Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Koniec roku – lista rzeczy do ogarnięcia

Kolejny rok prawie za nami, nie wiem czy Wam też tak szybko mija czas?

Dla mnie grudzień jest miesiącem przemyśleń. Analizuję, co działo się w danym roku, co udało mi się osiągnąć, a co kompletnie nie wyszło. Tak już mam. Na koniec roku zawsze staram się pozamykać pewne sprawy, aby nie przenosić ich na kolejny rok. Lubię zaczynać z tak zwaną czystą kartką. Z psychologicznego punktu widzenia często jest tak, że chcemy wejść w nowy rok lepsi, bardziej zorganizowani, z pozamykanymi sprawami. To właśnie teraz jest ostatni dzwonek, aby „te sprawy” w końcu zrealizować.

Wszystkie plany i rzeczy do zrobienia warto zapisywać na kartce. Ja takich kartek mam mnóstwo. Jednak czuję ogromną satysfakcję, gdy kolejne punkty wykreślam z listy, a jeszcze mam większą mam wtedy, gdy tą kartkę mogę wyrzucić.

Moja lista rzeczy do zrobienia:

1. Opłacić zaległe rachunki.

To punkt, o którym zawsze pamiętam i staram się regulować w czasie. Wiadomo, kretytu który jest np. na kilkanaście tysięcy złotych i na kilkanaście lat nie spłacimy do końca tego czy przyszłego roku, chyba, że ktoś wygra totka – czego oczywiście życzę. Są pewne rzeczy, których nie przeskoczymy. W tym punkcie mam na myśli rachunki za prąd, gaz, wodę czy telefon.

2. Oddać pożyczone pieniądze i rzeczy.

Zdaża się, że pożyczamy kasę od znajomych, rodziny. Czasami nawet jakieś małe sumy. Zwróćmy pożyczkę przed końcem roku. To samo dotyczy przedmiotów. Aby oczyścić swoje otoczenie oddaj pożyczone rzeczy. Ja najczęsciej pożyczam książki. Jednak staram się je w miarę szybko czytać i od razu oddawać.

3. Zamknąć niedokończone sprawy.

Każdy ma jakieś niedokończone sprawy, nie będą pisać co to może być lub jakie ja mam. Może to sprawy urzędowe, jakieś formalności – nie będę zgadywać, ani pisać o moich niedokończonych sprawach. Zastanówmy się, co to jest i działajmy.

4. Pomóc potrzebującym.

Szlachetna Paczka, Domy Samotnej Matki, potrzebujące dzieci. Wybór osób, które potrzebują pomocy jest niestety ogromny. Przejrzyj swoje otoczenie (dom, mieszkanie) – może pozbędziesz się rzeczy, które Ci zalegają, a może przeznaczysz choć drobną sumę pieniędzy i wpłacisz ją dla osób potrzebujących. W takich przypadkach każda pomoc jest na wagę złota.

5. Zakopać topór wojenny. 

Okres Świąt jest dobrym momentem na przemyślenia, pogodzenie się z bliskimi. Nie wychodzę z założenia, że każdy ma się kochać, ale nie widzę najmniejszego sensu w tym, aby się kłócić i zatruwać sobie życie. 

6. Zrobić plany na Nowy Rok.

Czyli tzw. postanowienia noworoczne. Robię je co roku, a zawsze co najmniej połowa z nich to niewypał… Może brakuje mi samozaparcia albo mierzę za wysoko (patrz kolejny punkt)?

7. Patrzeć realnie. 

Cel, który stawiasz sobie od kilku lat i teraz znów może nie zostać zrealizowany. Skoro trwa to tak długo, jest spora szansa, że i w tym roku sie nie uda. Jeśli chcesz schudnąć i wejść w spodnie z liceum to może być to ciężki orzech do zgryzienia. Lepiej brzmi „w tym roku schudnę 3 kg”, niż „20”. Zacznij od małych kroczków. Jeśli w postanowieniach masz zapisane, że chcesz zwiedzić cały świat – to z góry wiadomo, że może być to ciężkie w realizacji – ze względów finansowych i czasowych. Lepiej zapisać, np. „roku wyjadę do Londynu”. Jeden realny cel, który jest łatwiejszy do spełnienia. Zrealizowane cele motywują i dają kopniaka do dalszego działania. Po prostu patrz realnie, a będzie lepiej.

Listę tą już realizuję. A Nowy Rok zacznę – mam nadzieję – na czysto. Jak u Was?

MyLifestyle

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

1,305 total views, 2 views today

20 Komentarze

  1. Powiem Ci Aga, że ja zawsze robię takie porządki przed nowym rokiem. Nie wyobrażam sobie tego inaczej :)

  2. Ja na razie taka zakręcona, że w ogóle żadnych planów nie mam, tylko staram się jakoś na bieżąco rzeczywistość ogarniać ;)

    • Rzeczywistość ogarniam też JAKOŚ na bieżąco, jednak plany zawsze mam, a w dodatku staram się je realizować ;)

  3. Kiedyś też planowałam bardzo dużo na następny rok, właściwie nie miałam konkretnych planów więc moje pomysły były mało sprecyzowane. Teraz wiem, że przez to niewiele udawało mi się zrealizować. Masz rację, metoda małych kroczków jest najlepszym rozwiązaniem (z resztą nie tylko w planowaniu;)). Do tego warto dodać, żeby plany były konkretne, czyli np. schudnę 5 kg, a nie „schudnę”. Wtedy łatwiej jest nastawić się na działanie i cieszyć się efektami :)

    • Wolę spektakularne efekty, chociaż… metoda małych kroczków jest w moim przypadku o wiele skuteczniejsza

  4. Masz rację, warto tak sobie podsumować mijający rok. Tylko najważniejsze – trzeba być ze sobą szczerym!

  5. opłacić rachunki i oddać pożyczone rzeczy to jest to :D

  6. Z tym pomaganiem potrzebującym to nie jest tak hop siup. Mam od roku popakowane w kartony rzeczy, nowe lub prawie nowe – i nie mam ich gdzie oddać. Wszędzie chcą tylko pieniądze.

    • Serio? Szlachetna Paczka z pewnością przyjęłaby Twoje rzeczy. Są też kontenery PCK do których można niepotrzebne rzeczy bez problemu wrzucić.

  7. Musze do biblioteki isc bo troche zalegam i oddać kilka przedmiotów rachunki na bierzaco z tym toporem to bywa

  8. Te niedokończone sprawy. Szkoda, że czasami tak ciężko e pozamykać, aby zacząć Nowy Rok z czystym kontem.

  9. Nie lubię zostawiać niezałatwionych spraw dlatego u mnie to podstawa. Wierze, że w Nowy Rok powinno się wejść z czystą kartką :)

    • Ewelina racja. Ja walczę, aby wszystko pozamykać, choć z niektórymi „sprawami” może być na prawdę ciężko…

  10. Myślę, że ten plan dotyczy większości z nas :)

  11. uporządkowanie swoich spraw jest potrzebne i ważne chociaż myślę że nie muszą się wiązać z końcem roku, chociaż z drugiej strony jeśli kogoś mobilizuje magiczna data 01.01 to jest super :D

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.