Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Razem możemy więcej

Im więcej zarejestrowanych potencjalnych Dawców, tym większa szansa dla chorych na znalezienie „bliźniaka genetycznego”. Niesamowicie ważne jest, aby do grona potencjalnych Dawców krwiotwórczych komórek macierzystych dołączały wciąż nowe osoby, gotowe do podzielenia się cząstką siebie z chorymi na nowotwory krwi.

W Polsce nadal mało ludzi decyduje się na to, aby zostać dawcą szpiku. Wynika to przede wszystkim z niewiedzy. Większość osób myśli, że ratując komuś życie naraża swoje własne. A to nieprawda. Istnieje stereotyp związany z oddaniem szpiku kostnego – duża strzykawka, zastrzyk w kręgosłup i paraliż do końca życia. Tak wcale nie jest! 

 

dkms

 

Krwiotwórcze komórki macierzyste pobiera się metodą zwaną aferezą. Przed pobraniem, przez 4 dni Dawca przyjmuje czynnik wzrostu G-CSF, aby zwiększyć ilość komórek macierzystych w krwi obwodowej. Jest to substancja produkowana również naturalnie w organizmie człowieka w momencie przechodzenia infekcji. Podczas przyjmowania czynnika mogą wystąpić objawy grypopodobne.

W dniu pobrania na obu przedramionach Dawcy zakładane są dojścia dożylne. Krew przepływa z jednego ramienia poprzez tzw. separator komórek i wraca drugim dojściem dożylnym na przedramieniu do organizmu. Zabieg nie wymaga hospitalizacji i trwa około 3-4 godzin.

Natomiast pobranie szpiku z talerza kości biodrowej odbywa się pod narkozą. Od Dawcy pobiera się z talerza kości biodrowej (nie jest to rdzeń kręgowy) ok. 1 litra mieszaniny szpiku kostnego i krwi. Mieszanina zawiera ok. 5% szpiku kostnego, regenerującego się całkowicie w organizmie w ciągu ok. 2 tygodni. Dawca przyjmowany jest na oddział zwykle dzień przed pobraniem szpiku. W szpitalu pozostaje 2-3 dni, a jedyne zagrożenie ogranicza się do powszechnego ryzyka związanego z podaniem narkozy. Po pobraniu szpiku istnieje możliwość wystąpienia miejscowego bólu, podobnego do stłuczenia, który po kilku dniach mija.

Wystarczy „TYLKO TYLE”, aby uratować komuś życie. Na spotkaniu Kobiety dla Kobiety poznałam Wojtka, który był chory na białaczkę. Miał ogromne szczęście, bo znalazł się dla niego Dawca. Dzięki Dawcy żyje i dalej może patrzeć jak rośnie Jego synek. Historia wzruszająca, na spotkaniu płynęły łzy, a włosy stały dęba. Niewiarygodne, ale Wojtek stał przed nami żywy… Takich niesamowitych historii jest więcej. Wystarczy poszperać odrobinę w sieci.

Tak niewiele trzeba, aby podarować komuś życie. Kluczowe jest, aby przed rejestracją przemyśleć dobrze swoją decyzję. Dawcy nic nie grozi – może pomóc, ale musi być pewien swojej decyzji w 100%.

Rejestrując się dziś jesteś w bazie do końca życia. Być może telefon z DKMS zadzwoni do Ciebie za rok, a może za 10 lat. Musisz wiedzieć, że po drugiej stronie czeka chora osoba, która czeka na cud. Głupio byłoby się po jakimś czasie rozmyśleć, zabierając nadzieję…

Teraz walczymy o Olę i innych. A Ola jest samotną mamą, która w dniu porodu synka dowiedziała się o białaczce…

Czytając ten post, zastanów się przez chwilę nad pięcioma prostymi pytaniami. 

Jak wygląda Twój standardowy dzień?

Czego nie możesz się doczekać?  

Kto jest dla Ciebie najważniejszy?

Co jest w Tobie najfajniejsze?

 I… czego najbardziej się boisz?


Okazuje się, że my, Kobiety, jesteśmy jednocześnie zupełnie różne i kompletnie… takie same. Poniższy mini-dokument, którego autorką jest Aga Szuścik, nie zawiera podpisów. Nie wiadomo kto ma na imię Kasia, a kto Marta, kto ma 22 lata, a kto 44, kto ma raka, a kto anoreksję. Nie ma tam fragmentów rozmów, w których obie rozmówczynie sięgały po chusteczki. Nie ma krzyku „pomóż”.

Obejrzyj, posłuchaj, zrozum.

A jeśli zdecydujesz się pomóc wejdź na stronę Fundacji 3-4-Start –> TUTAJ

Możliwości pomocy jest wiele, można: 

– zarejestrować się w bazie Fundacja DKMS jako potencjalny dawca szpiku
– przekazać przedmiot na licytację
– przekazać suplementy diety na odporność dla Oli 
– licytować przedmioty na Allegro Charytatywnie lub dokonać wpłaty na konto Fundacji. Nr konta bankowego: 84 1020 2892 0000 5102 0619 7000. W tytule: „Dla Oli -Kobiety dla Kobiety”

A teraz zapraszam na krótki film… o życiu.

778 total views, 1 views today

12 Komentarze

  1. Im więcej się o tym mówi, tym lepiej. Wiele osób jeszcze nie wie, na czym to w ogóle polega.

    • Dokładnie. Poza tym są różne możliwości pomocy. Mnóstwo osób się waha, bojąc się o swoje zdrowie i życie. Ci, którzy nie zdecydują się dołączyć do grona dawców zawsze mogą wybrać inny wariant pomocy. Mam nadzieję, żę ten post będzie takim impulsem do działania.

  2. Iwona Siekierska

    Najbardziej boję się ewentualnych zakażeń – tylko to powstrzymuje mnie przed dołączeniem się do grupy dawców.Może kiedyś się przełamię. Jak już odchowam dziecko.

    • Iwona powiem Ci, że póki co ja też jeszcze się nie zdecydowałam. Ale pomagam w inny sposób.

  3. Ja odkąd skończyłam 18 lat – jestem zarejestrowana. Wciąż czekam na informację, bardzo chciałabym pomóc. Wiem, że bałabym się, ale na pewno bym się nie zawahała.
    Przy każdej możliwej okazji staram się również zachęcać wszystkich znajomych czy nieznajomych z którymi mam okazję rozmawiać. Otrzymuję również nalepki z DKMS i różne dodatki. Pamiętam, że byłam nawet wolontariuszem na pewnej imprezie i zbierałam ludzi, ich „ślinę”, a później wysyłałam. Coś cudownego – móc pomagać.

  4. Bardzo podziwiam wszystkie osoby, które się na to decydują. Trudno mi nawet skomentować taki wpis… Jestem świadoma tego, że przez moją głupią fobię przed igłami nie umiem pomóc, chociaż tłumaczę to moim złym stanem zdrowia, to najprawdopodobniej jest to jedynie moja wymówka…

  5. Świetny wpis – prawda jednak jest taka, że ludzie nie pomagają tak chętnie jak powinni. Cóż… można tylko liczyć na to, że w przyszłości to się zmieni.

  6. W bazie jestem zarejestrowana już kilka lat. Namawiam też do tego najbliższych. O Oli trzeba mówić głośno, by jak najwięcej osób dowiedziało się i pomogło <3

  7. Świetnie,że taki temat jest poruszany! Z chęcią poślę to dalej w świat!

  8. Cieszę się, że coraz więcej osób o tym pisze i zwraca uwagę. Na prawdę tak niewiele potrzeba by uratować komuś zdrowie i życie :)

  9. Ja właśnie czekam na pakiet ;)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.