Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Czy warto ćwiczyć z trenerem?

Przyznajcie się! Kto z Was ćwiczy w domu, kto na siłowni, a kto korzysta z porad trenera personalnego? A może są tu tacy, którzy w ogóle nie ćwiczą? Moje treningi z trenerem personalnym zaczęły się prawie dwa miesiące temu, razem z początkiem akcji „Kobiety dla Kobiety”. Dzisiaj z Kasią Byrską, pod okiem której ćwiczę, porozmawiam na temat czy warto w ogóle ćwiczyć z trenerem czy lepiej jest robić to na własną rękę. I uwaga – to będzie pierwszy wywiad na blogu, więc serdecznie zapraszam na rozmowę.

Aga: Kasia, witam Cię w moich skromnych progach i dziękuję, że zechciałaś porozmawiać na temat, który jest – moim zdaniem – na topie… czyli czy warto ćwiczyć z trenerem personalnym? Ale zanim odpowiesz mi na to pytanie powiedz, jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Kasia: Cześć Aga :) Dziękuję Ci za zaproszenie, fajny pomysł z tym wywiadem ;) Ostatnio faktycznie panuje moda na bycie „fit” i aktywność fizyczną. Treningi personalne są coraz popularniejsze, a z drugiej strony wielu osobom asysta trenera wydaje się zbędną zachcianką, ćwiczą przy filmikach z You Tube albo sami w domu. Bardzo często trener personalny kojarzy się z umięśnionym adonisem z siłowni, wpatrzonym w swoje odbicie ;) albo z ekspertem od… liczenia powtórzeń :) Na szczęście to się zmienia, w zawodzie jest też wielu trenerów z pasją i ogromną wiedzą. Dla mnie, podobnie, jak dla wielu dziewczyn – trenerek, wszystko zaczęło się od prowadzenia zajęć fitness. Pierwszy kurs instruktorski zrobiłam 17 lat temu, na studiach. Fitness przez wiele lat był w zasadzie moim hobby, dodatkową pracą. Po latach stwierdziłam, że pora pójść o krok dalej, postanowiłam zająć się zawodowo pomaganiem ludziom w poprawianiu zdrowia, formy… i w ten sposób znalazłam swoje powołanie i pasję!

Aga: I bardzo dobrze, że panuje moda na bycie „fit”. Może ludzkość nie wyginie z powodu chorób cywilizacyjnych i olbrzymiej otyłości. Wiesz, ja sama jestem instruktorem fitness i zanim zaszłam w ciążę ze sportem byłam „za pan brat”. Później moje życie zmieniło się o 180 stopni. Nie tylko z powodu narodzin Córki, ale i … rozwód. Ćwiczyłam sama w domu z doskoku, ale to nie to samo. No a później dużo przytyłam ;/ Stres zrobił swoje.

Kasia: Niestety w życiu się tak zdarza, że z różnych przyczyn sport schodzi na dalszy plan… Wtedy są rzeczy ważniejsze, niż dobra forma fizyczna… Ty jako instruktorka fitness masz o tyle łatwiej, że masz zaszczepiony taki nawyk aktywności i czułaś jej brak, prawda? U mnie na treningach od razu mogłyśmy wdrożyć trening siłowy, bo masz świadomość ciała i znasz anatomię. Pamiętam Twoją minę na pierwszym treningu, jak pokazałam Ci ćwiczenia z większym obciążeniem niż te standardowe hantle 1-2 kg :) Tymczasem trening siłowy bardzo szybko i skutecznie pomaga w osiągnięciu fajnej, zdrowej sylwetki.

Aga: Oj tak. Brakowało mi sportu… A na pierwszym spotkaniu dałaś mi ciężarki 6-cio albo 8-mio kilowe. Już nie pamiętam dokładnie. Ale było to ciężkie! Wracając do tematu treningu siłowego to ten zdecydowanie różni się od zajęć fitness. Powiedz czy dziewczyny mogą podnosić ciężary? Nie rozrosną się w barach? Sama się o to boję/ bałam?

Kasia: Ciężary mogą być z początku szokiem dla dziewczyn, które wcześniej ćwiczyły tylko na fitnessach ;) Na szczęście szok szybko mija, w miarę, jak widzimy, że nasza sylwetka smukleje i ciało robi się jędrne. I tyle! Nic więcej się nam dziewczynom nie stanie, absolutnie żadne bary, karki i bicki nam nie urosną :) Żeby stać się ogromną górą mięśni, musiałybyśmy produkować odpowiednią ilość testosteronu, tymczasem niekiedy nawet faceci muszą się wspomagać, żeby „dopakować”. Nie jest to takie proste, do tego dochodzi duża ilość białka w diecie, bez którego na pewno nie dorobimy się mega muskułów. Powiedz mi, czy u siebie zauważyłaś jakieś poszerzenie barów itp? Jak się czujesz po naszych treningach siłowych?

Aga: Ćwiczę z Tobą drugi miesiąc i czuję się coraz lepiej. Ćwiczenia są ciężkie i wymagają sporo pracy. I siły. Ale progres jest! Ćwiczenia, razem z dietą i zabiegami kosmetycznymi dają spektakularne efekty. Odkąd razem działamy schudłam już 12 kg (!!!) :) Po raz pierwszy od 4 lat kupiłam spodnie w rozmiarze 38! A wszystkie stare leginsy wyrzuciłam z przyjemnością :) Jak uważasz, co najważniejsze jest w treningu siłowym?

Kasia: Bardzo Ci gratuluję, bardzo Ci kibicowałam i nadal kibicuję. Jestem pod wrażeniem pracy z Twojej strony i świetnego efektu. Dla mnie najważniejsze jest zdrowe podejście do treningu, czyli po pierwsze rozsądne jego planowanie, dobieranie właściwych obciążeń i nie przesadzanie z intensywnością (nie wyjdziesz ode mnie z treningu płacząc i wymiotując :), a uwierz, wiele osób myśli, że bez tego nie ma efektu), a po drugie technika i tempo ćwiczeń. Pamiętasz, jak stałam przy Tobie, doczepiając się o szczegóły?.. ;) to nie upierdliwość :) dobrze zrobione ćwiczenie szybciej przyniesie efekty i nie obciąży stawów, kręgosłupa itp.

Aga: Pamiętam, pamiętam. Zawsze tempo na moich ćwiczeniach było szybkie i rytmiczne. Ćwiczyłam do muzyki. A u Ciebie trzeba wolno i dokładnie. Powiedz, kto najczęściej zwraca się o pomoc do trenera personalnego?

Kasia: Bardzo różne osoby. Od sportowców, przez osoby chcące po prostu o siebie zadbać, po kobiety w ciąży, po porodzie, z różnymi dysfunkcjami (rozejście mięśni prostych brzucha, nietrzymanie moczu, bóle kręgosłupa itp.), a nawet dzieci. Wiesz co jest przerażające? Ostatnio prawie nie zdarzają się zupełnie zdrowe, sprawne osoby. Często młodzi mają większe problemy, niż starsi. Nastolatki są w okropnej kondycji fizycznej. Ja trenuję głównie z kobietami nie nastawiającymi się na świetne wyniki itp, ale odzyskanie zdrowia. Strasznie mnie cieszy każdy ich sukces typu wstanie z łóżka bez bólu, wtedy czuję, że moja praca jest potrzebna. Wiesz, w ogóle zauważyłam, że sporo dziewczyn przychodzi do mnie na trening, żeby sobie pogadać, wyżalić się, więc to trochę jak psychoterapia ;)

Aga: Taki trening niesie ze sobą dużo dobrego. Ok, a jak wybrać najlepszego trenera?

Kasia: To jest bardzo trudne pytanie. Dla każdego dobry trener oznacza trochę coś innego. Myślę, że najważniejsze jest, żeby trener miał nie tylko sporą wiedzę, ale też stawiał na pierwszym miejscu dobro i zdrowie podopiecznych, żeby realizował ich, a nie swoje cele. Nie bez znaczenia są też dobre relacje, rozmowy i autentyczna chęć pomocy, empatia.

Aga: To co napisałaś wyżej idealnie pasuje do Ciebie, wiesz? Ty motywujesz, pilnujesz i dyscyplinujesz (ale nie krzyczysz). No i można się z Tobą pośmiać! Zresztą widać to chyba na zdjęciach :) Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w akcji „Kobiety dla Kobiety”?

Kasia: Strasznie mi miło i cieszę się, że tak uważasz. Już prawie rok temu poznałam Klaudię z Fundacji 3-4-Start, od początku naszej współpracy zrobiła na mnie ogromne wrażenie jej wrażliwość i energia, z jaką pomaga tylu osobom! Z radością włączam się w każdą akcję Fundacji, zależy mi, żeby dać coś od siebie innym. To jest taka dla mnie oczywista sprawa, w ciemno wchodzę w każdy projekt z Fundacją :)

Aga: A wiesz, że ja też? Pomaganie innym jest dla mnie bardzo ważne. Od razu człowiekowi robi się lepiej. Choć nie mam na myśli tu samych finansów – bo z tym bywa ciężko, ale można pomóc na przeróżne sposoby. Chociażby promując różne akcje tej czy innej fundacji, dając coś od siebie, działając jak się da. Od czasu do czasu robię taką akcję, że zapraszam rodzinę, znajomych do włączenia się do pomocy i przekazanie swoich „niepotrzebnych, zbędnych” rzeczy jakiejś potrzebującej rodzinie. Nawet ostatnio robiliśmy taką „paczkę”. Jestem dumna, bo nawet moja Córeczka dla dzieci z tej rodziny oddała swojego misia i wiele innych zabawek. I sama z siebie też była zadowolona. To ważne, aby się wspierać i pomagać. A karma wraca.

Aaaa, na koniec powiedz gdzie Cię znaleźć?

Kasia: Zapraszam serdecznie do studia treningów personalnych RadioActive Body w Krakowie :) Tam, gdzie razem trenowałyśmy! To jest moja baza ;) i miejsce, gdzie spotkałam osoby, które myślą o swojej pracy podobnie jak ja. Panuje super luźna atmosfera, ludzie czują się swobodnie. Teraz ja Cię zapytam: jak Ci się u nas podobało i co sądzisz o naszych wspólnych treningach? 

Aga: Bardzo mi się podobało! To był dobry czas, pełen zmian. Samopoczucie o niebo lepsze! Pewność siebie wzrosła. Moja kondycja i wytrzymałość się poprawiły. Choć jest jeszcze nad czym pracować – szczególnie, że odkryłaś ostatnio u mnie rozejście mięśni prostych brzucha. To dlatego tak ciężko jest mi „zgubić brzuszek”. Cała masa pracy przede mną. Więc kto wie, może znów się spotkamy na sali treningowej?? :) Kasia, serdecznie dziękuję za poświecony czas i za mega interesujące odpowiedzi na moje pytania :* 

Kasia: Ja też Ci bardzo dziękuję, w ogóle bardzo się cieszę, że miałam okazję Cię poznać i trochę z Tobą potrenować :)) Mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy na treningu i nie tylko… :)

Aga: Na pewno!

Za zdjęcia dziękuję Izie z Kocie Kadry.

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

173 total views, 3 views today

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.