Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Pierwsza taka sesja

Były chwile w ciągu ostatnich 2-3 lat, że mocno zatraciłam swoją kobiecość. Rozwój przykrych sytuacji w moim życiu sprawił, że pewność siebie w tym samoakceptacja chyliły się mocno w kierunku zera. Zawsze lubiłam się ładnie ubrać, a codzienny makijaż jest u mnie podstawą. Jednak samopoczucie i dodatek kilkudziesięciu nadprogramowych kilogramów sprawił, że czułam się nieatrakcyjna sama dla siebie. Chciałam coś ze sobą zrobić, coś zmienić. Miałam dosyć workowatych ubrań, za którymi próbowałam się ukryć. Raczej unikałam pokazywania siebie w tej większej wersji. To zdecydowanie nie był mój czas. Ale jak ja to mówię, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ja wiem, że to nie wygląd jest najważniejszy, ale jak czujesz się dobrze w swojej skórze to od razu jest lepiej, prawda? No tak jest u mnie.

Po przeprowadzce do Krakowa walczyłam najpierw o to, aby zapewnić nam podstawowy byt, a dopiero później miałam zamiar zadbać o swoją duszę i ciało. Nie było łatwo, ale już dzisiaj mogę powiedzieć, że udało się. Kraków przyjął mnie z “otwartymi rękoma” – znalazłam cudowne mieszkanko, przyjaciółkę, która spadła mi z nieba, wspaniałą pracę, dzięki której mogę pogodzić obowiązki samotnej mamy w wielkim mieście, a we wrześniu wygrałam udział w niesamowitej metamorfozie wartej 15 000 zł! Szczegóły znajdziecie TUTAJ i TUTAJ. Stoczyłam walkę sama ze sobą. Walkę o lepszy wygląd, zdrowie i to cholerne samopoczucie. W sumie to cały czas walczę. Utrzymanie w ryzach prawidłowej wagi to nie lada gratka! To kompletna zmiana stylu życia. ALE dzięki temu wszystkiemu moja pewność siebie wróciła, co doskonale złapała na zdjęciach Iza z Kocich kadrów podczas wyjątkowej sesji podsumowującej tę metamorfozę. Sesja odbyła się w przepięknych murach hotelu Dwór Kościuszko w Krakowie. Miałam na sobie kilka fajnych sukienek, a o makijaż zadbała Ania – Charakteryzatorska. Czułam się wyjątkowo! Pamiątka w postaci pięknych kadrów pozostanie do końca życia. To była pierwsza taka moja sesja i mam nadzieję, że nie ostatnia.

Także kochane Kobiety – nie bójcie się zmian i tego, że nie dacie rady. Wszystko się da! I jestem tego żywym przykładem. Rozwód, przeprowadzka, zmiana pracy, samotne macierzyństwo i życie w wielkim mieście, powrót do formy itd. itp. Da się to pokonać i można żyć lepiej. Potrzeba czasu, a i owszem, ale jest to do pokonania. Wystarczy chcieć i próbować. Pamiętajcie, życie leży w Waszych rękach!

Sukienki, które widzicie na zdjęciach można wylicytować na platformie Allegro Charytatywni – TUTAJ, a całkowity dochód zostanie przekazany na leczenie Oli, samotnej mamy chorej na białaczkę.

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK.

429 total views, 1 views today

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.