Nowy Rok – nowe plany i marzenia oraz podsumowanie 2013 r.

by Agnieszka
 
W roku 2013 wydarzyło się bardzo wiele…. Czas na podsumowanie! Był to okres w którym nauczyłam się dzielić siebie z Kimś jeszcze. W lutym ostałam mamą. Zupełnie nowe doświadczenie, które odmieniło całkowicie moje życie. 
Nauczyłam się robić kilka rzeczy na raz i planować swój czas, tak, żeby wyrobić się ze wszystkim. 
Początkowo, przyznam szczerze było ciężko. Ale z czasem nabrałam wprawy i teraz doskonale godzę wszystkie obowiązki. Przynajmniej tak mi się wydaje… :) 
Marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, grudzień byłam mega zarobioną osobą, która starała się sprostać trudom dnia codziennego. Raz wychodziło mi to lepiej, raz gorzej. 
 
Po miesiącach “siedzenia” na macierzyńskim postanowiłam zrobić coś jeszcze, ale tym razem tylko dla siebie. We wrześniu założyłam tego bloga. Jest on spełnieniem kolejnego z moich marzeń. Cieszę się, że mogę dla Was pisać, dzielić się swoimi pasjami, zdjęciami i moimi myślami… 
 
LOGO MLS
 
Nowe kolejne doświadczenie, tym razem telewizyjny debiut mam za sobą. Niezapomniane wrażenia i naprawdę świetna, choć stresująca przygoda :)

Największa metamorfoza roku 2013 nastąpiła pod koniec roku. Zmieniłam fryzurę. Ta decyzja była dla mnie dość trudna ale nie żałuję :)

Z nadzieją patrzę na Nowy Rok, jak zwykle mam mnóstwo planów… :) Listę planów i postanowień oczywiście zrobię i się z Wami podzielę. Na pewno chciałabym wygospodarować czas na fitness oraz czas dla bliskich i przyjaciół zaniedbanych w 2013 r. Mam nadzieję, że wybaczycie, ale spełniałam się w najważniejszej roli w moim życiu.

Mój bilans zysków i strat:

Zyski:
 
1. Mam córkę! :D Zdecydowanie moje największe szczęście. 
2. Jestem mamą :) Ale to logiczne, wynikające z punktu pierwszego :)
3. Spełniam swoje marzenia: założyłam bloga i staram się sukcesywnie go rozwijać.
4. Co jeszcze…. jakoś nie przychodzi mi do głowy, ale najważniejsze wymieniłam.
 
Straty:
 
1. Od lutego – 25 kg. Te liczby uważam za sukces :)
2. Więcej… hmmm… nie pamiętam…   
 
1
 
A Wy, czy robicie plany i podsumowania? 
 
Otwieramy nowe kalendarze, czyste, nie zapisane kartki i robimy nowe plany oraz spełniamy nasze marzenia! U mnie na pewno tak będzie :)
 

Czas na życzenia…

 
Korzystając z okazji chciałabym złożyć wszystkim Czytelnikom bloga, tym małym i tym dużym, tym co nas lubią i tym co nie, wszystkim bliskim i dalszym znajomym i absolutnie wszystkim, aby w nadchodzącym Nowym Roku szczęście i pomyślność nigdy Was nie opuszczały, a wiara codziennie niech dodaje Wam sił i energii do tworzenia oraz realizacji nowych planów i pomysłów. 
 
Agnieszka.
 

Może Ci się również spodobać

21 komentarzy

Anonymous 1 stycznia 2014 - 21:10

Pięknie zdjęcie, fajny post, no i te 25 kg w dół? Szok! Gratuluję bloga i pomysłów. Też życzę wszystkiego najlepszego :) A.

Reply
Agnieszka Czaja 1 stycznia 2014 - 21:32

:) tak, po ciąży tyle schudłam, chociaż w ciąży przytyłam prawie 15 kg. A za komplementy dziękuję :)

Reply
Anonymous 1 stycznia 2014 - 21:12

Zdjęcie fantastyczne! Stwierdzenie, że my mamy siedzimy na macierzyńskim, jest bardzo trafne! Fajnie, że masz plany i marzenia. Chyba też wezmę się za siebie ;-)

Reply
Agnieszka Czaja 1 stycznia 2014 - 21:32

W takim razie trzymam kciuki!

Reply
Anonymous 2 stycznia 2014 - 10:47

A ja po półrocznym siedzeniu z dzieckiem w domu poszłam do pracy i tam się realizowałam.Bez diety i fitnessu schudłam 20 kg.Wspólnie z Tatą dziecka wypełnialiśmy sobie i małej czas i to było najwspanialsze.I nie musiałam się dowartościowywać zakładaniem bloga i pokazywaniem światu,co robię.Szczęście rodzinne daje wystarczająco dużo satysfakcji.Pozdrawiam.

Reply
Agnieszka Czaja 2 stycznia 2014 - 15:31

I super, jeśli realizowałaś się w pracy :) Osobiście nie wyobrażam sobie zostawienia córeczki po pół roku i powrotu do pracy. Na szczęście miałam możliwość spędzić z nią cudowny rok w domu. Było to dla mnie bardzo ważne. Podobnie jak Ty, schudłam bez diety i ćwiczeń, dlatego w tym roku moim celem jest wygospodarowanie czasu na fitness, aby ujędrnić ciało. A blog… hmmm… spełnienie mojego marzenia i chęć podzielenia się ze światem swoim szczęściem! :) Każdy ma swoje życie i sam podejmuje decyzje o nim, dlatego szanuję Twoje zadnie. Gdyby każdy był taki sam było by straaasznie nudno, prawda? :)

Reply
Anonymous 2 stycznia 2014 - 16:10

No raczej, że by było nudno. A ja ciesze się ze prowadzisz bloga i często go czytam. Widać ze jesteś pełna energii i tym samym mnie motywujesz do robienia różnych rzeczy, nie tylko dla rodziny, ale też dla siebie. Mam małego synka i jestem teraz na wychowawczym, niedługo mały skończy dwa lata i idzie do żłobka. Też tak jak Ty nie wyobrażam sobie żeby zostawić pół roczne dziecko i iść do pracy. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Szczególnie ze mały musiałby iść do żłobka bo dziadkowie są daleko i nie ma kto pomoc.. Życzę każdej mamie aby mogła spędzić ze swoim maleństwem jak najwięcej czasu. A Ty kiedy wracasz do pracy?

Reply
Agnieszka Czaja 2 stycznia 2014 - 21:31

U nas tak samo, rodzinka mieszka daleko, ale odwiedzamy ją często i wtedy trochę pomagają :) Urlop macierzyński mam do końca stycznia, ale mam jeszcze jakiś zaległy urlop do wykorzystania więc wpadnie parę dodatkowych dni :) Pozdrawiam!

Reply
Anonymous 2 stycznia 2014 - 15:53

Bardzo fajne podsumowanie roku , masz śliczną córeczkę i ładną figurę nie potrzebny Ci fitness bo niebawem Twoja mała się tak rozrusza na dwóch nóżkach , że będziesz codziennie pokonywała maraton tylko szkoda , że nie ma w tych Twoich notkach słowa o reszcie rodzinki np mężu jak na razie tylko byłaś Ty , Zuzia i Twoja mama) Kiedy wracasz do pracy ?

Reply
Agnieszka Czaja 2 stycznia 2014 - 21:39

Do pracy wracam już niedługo, urlop macierzyński mam do końca stycznia. Do wykorzystania mam jeszcze zaległy urlop więc wpadnie parę dodatkowych dni. Jeśli chodzi o wpisy dotyczące mojej rodzinki to na dzień dzisiejszy takich nie planuję, oprócz wpisów o córce – na blogu jest tematyka związana z dziećmi dlatego takie posty się będą pojawiać. Moja mama na bloga trafiła przypadkiem, za sprawą DD TVN, ale to był jednorazowy wybryk :) Raczej nie będę pisać o mężu, mamie, tacie, teściowej i teściu, itd., itp. Ich zostawiam w spokoju :) Pozdrawiam :) Aaaa, i dziękuję za komplementy, a uważam, że warto ćwiczyć chociażby dla zdrowia i lepszego samopoczucia :)

Reply
Anonymous 3 stycznia 2014 - 23:00

Ciężko jest być blogujaca mama? Jak udaje Ci się prowadzić bloga, masz kogoś do opieki nad córka? Czekam na stylizacje dla mam i dzieci. Pozdrawiam. Kaśka.

Reply
Agnieszka Czaja 4 stycznia 2014 - 09:15

Kasiu, nie mam nikogo do opieki nad córką. Ciężko jest wygospodarować czas na blogowanie, ale dla chcącego nic trudnego… Do pisania postów siadam wieczorem, gdy Mała już śpi, a zdjęcia robię w ciągu dnia. Stylizacje owszem będą, ale bardzo proszę o cierpliwość :) Mam kilka zakładek na blogu i chciałabym każdą pomału rozwijać. Pozdrawiam, Agnieszka.

Reply
Anonymous 4 stycznia 2014 - 13:06

A tata?Jesteś samotną matką?Szkoda,że taka fajna dziewczynka nie ma pełnej rodziny,a to jest takie ważne,ważniejsze niż ten mgr przed nazwiskiem.

Reply
Agnieszka Czaja 4 stycznia 2014 - 13:47

A skąd wniosek, że jestem samotną matką? :)

Reply
Anonymous 4 stycznia 2014 - 22:40

Może dlatego, że nigdy nie wspominasz o pomocy partnera/męża. Oczywiście masz do tego prawo, ale jeśli nie uzyskujesz pomocy od ojca dziecka to może jakieś rady, wskazówki dla kobiet będących samotnie wychowującymi matkami, lub żon zapomnianych przez swoich mężów.

Reply
Agnieszka Czaja 5 stycznia 2014 - 11:17

Rodzinki nie będę opisywać na blogu. Zobacz komentarz wyżej :)

Reply
Anonymous 4 stycznia 2014 - 12:24

Za 4 miesiące zostane mama, czytam Twoje wpisy i jeszcze bardziej nie mogę doczekać się swojego maleństwa. Czy będą jakieś wpisy dla przyszłych mam? Na przykład co trzeba zabrać do szpitala, jak się przygotowac do porodu, jak żywić niemowlaczka? A jesteś doświadczona mama wiec może podzielisz się do swoją wiedzą? :) Asia W.

Reply
Agnieszka Czaja 4 stycznia 2014 - 13:52

Asiu, właśnie jestem w trakcie przygotowywania wpisu o tym co trzeba zabrać do szpitala :), pewnie pojawi się w najbliższych dniach. Wezmę pod uwagę Twoje propozycje.

Reply
Anonymous 30 stycznia 2014 - 21:31

Trzymam kciuki za rozwoj bloga, na pewno bede tu czesto tu zagladac. Powodzenia!

Reply
Ania 11 lutego 2016 - 20:07

No plany wspaniałe. A na ten rok jakie masz plany?

Reply

Zostaw komentarz