Podsumowanie miesiąca – luty w moim obiektywie

by Agnieszka
 
styczniu powstał nowy cykl na blogu, podsumowanie każdego miesiąca w moim obiektywie. W lutym powstało 12 wpisów. Cieszę się, że udaje mi się pisać systematycznie i posty są co 2 – 3 dni. Jesteśmy teraz u moich rodziców, trochę “odpoczywamy” (mama pisze nowe posty, wykorzystując czas kiedy babcia z dziadkiem bawią się z wnusią :)) i ładujemy akumulatory. Pod koniec marca wracam do pracy, skończą się tak częste odwiedziny w moim rodzinnym mieście, ale za to razem z Zuzią liczymy, że babcia z dziadziusiem oraz ciocią Olą będą nas odwiedzać częściej :) 

Na pierwszym zdjęciu widok z okna w rodzinnym domu, a w podsumowaniu stycznia  mogliście zobaczyć widok z okna w moim domu, troszkę się różnią, prawda? :) 
 
W lutym Zuzia obchodziła swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji dostała mnóstwo pięknych życzeń i dużo, fantastycznych prezentów. Motyw przewodni to Hello Kity, nie planowałam, jakoś tak wyszło :)
 
 
 
W lutym zakładka “Uroda” została ogarnięta z kurzu i pojawił się pierwszy kosmetyczny wpis.
 
 
Moja mała Walentynka:* A na poniższym zdjęciu ze swoją najlepszą zabawką… Telefony, kable, komputery i piloty od telewizora to Jej żywioł :)
 
 
Były też spacerki… Czy wiecie, że był to pierwszy spacer Zuzi na nóżkach? Zawsze wychodząc na spacer Zuzia siedzi w wózku, a po 5 minutach zasypia.
 
 
 
Tu już spała, dlatego mama nadrabiała zaległości…
 
 
Zadbałyśmy o dietę, w naszym menu pojawiły się warzywa…
 
 
i ryby…
 
 
Ale tłusty czwartek wszystko zepsuł. Dobrze, że jest tylko raz w roku :)
 
 
shdghbsjckjll kkkkkkkkkkkkkkkkk  sdddwcdsnckjhncuigvqwqaaaaaaa – a to było kilka słów od Zuzi – myślę, że Was pozdrawia :)
 

Może Ci się również spodobać

16 komentarzy

Anonymous 2 marca 2014 - 12:00

Też pozdrawiamy ;)

Reply
Anonymous 2 marca 2014 - 15:37

Bardzo lubię te Twoje podsumowania, ale szkoda, że Was tak mało.

Reply
Anonymous 3 marca 2014 - 10:54

Też się zgadzam mało zdjęć !

Reply
Anonymous 3 marca 2014 - 14:42

Wracasz do pracy ? To już nie będzie tak regularnych wpisów na blogu ? :(

Reply
Agnieszka Czaja 3 marca 2014 - 17:22

Mam nadzieję, że się nic nie zmieni :)

Reply
Anonymous 4 marca 2014 - 09:14

Rodzinne miasto jest głęboko w Twoim serduszku i ciężko Ci wracać do domu chyba …. :)

Reply
Agnieszka Czaja 4 marca 2014 - 09:42

Uwielbiam tam wpadać chociaż na kilka dni i odpoczywać wśród najbliższych :) Tam czas wolniej płynie… :)

Reply
Anonymous 4 marca 2014 - 12:25

Ja też uwielbiam wracać do swojego rodzinnego domu a myślałaś żeby wrócić na stałe do rodzinnego miasta? Mnie czasem takie myśli chodzą po głowie :) Marta

Reply
Anonymous 4 marca 2014 - 15:33

Pani Agnieszko. Od niedawna śledzę Pani bloga, bardzo podoba mi się jego forma, treść i przede wszystkim zdjęcia. Poprzez swoją osobę i to co Pani robi, motywuje do zadbania o siebie, swój wygląd, rozwój intelektualny i zadbanie o swoje otoczenie. Pokazuje Pani jak pięknie żyć, chociażby przez te dekoracje, których na razie jest mało, ale rozumiem to, że blog istnieje od 6 miesięcy i aktywnie Pani działa, poruszając różne tematy. Dzięki Pani odkryłam swoją pasję. Wtrącę nieco prywaty, sama jestem mamą malutkiej Lenki, miałam piękną kochającą rodzinę i chciałam pięknie i szczęśliwie żyć. Tak było. Gdy dostałam najpiękniejszy dar w swoim życiu – drugie życie, kochający mąż nas zostawił, odszedł do innej. Nie wiem, może po porodzie przestałam mu się podobać, już nie widział we mnie pięknej, zadbanej, niezależnej, szczupłej kobiety, tylko tak jak on mówił – kurę domową zajmującą się domem i dzieckiem biegającą w dresie ubrudzonym kaszką. Może gniazdo rodzinne nie było jego priorytetem. Zostałyśmy same, każdego dnia walczę, o nasz dobry humor, nasze pasje i o nasz byt. Bo facet odszedł i ma wszystko gdzieś, a kobiecie pozostaje wszystko na głowie. Przepiękna moja córcia jest, moim oczkiem w głowie i zrobiłabym dla niej wszystko. Dzięki Pani blogowi, zaczęłam znów o siebie dbać, dbać o swoje zainteresowania, zabieram córcię w różne interesujące miejsca, aby mogła się kreatywnie się rozwijać. Dzięki Pani zaczęłam robić zdjęcia tego co mnie otacza i przede wszystkim zdjęcia swojego maleństwa. Trzymam kciuki za rozwój Pani bloga, czekam na zdjęcia i stylizacje dla mam i dzieci, ale także na wpisy o kosmetykach i wszystkie inne. Może napisze Pani na swoim blogu jak robić ładne zdjęcia? Jeszcze raz dziękuję za inspirację. Pozdrawiam, Magdalena i Lena.

Reply
Anonymous 4 marca 2014 - 16:49

Rozczulila mnie Pani tym wpisem. Pani Magdo, proszę się nie przejmować tym facetem, ma Pani dla kogo żyć i to jest najważniejsze. Proszę o tym nie zapominać. Hmm.. a mąż jeszcze pożałuje. Pozdrawiam goraco, Joanna W. Ps. Pani Agnieszko, też lubię Pani bloga ;)

Reply
Agnieszka Czaja 4 marca 2014 - 17:23

Pani Magdaleno, Pani komentarz dał mi pozytywnego kopa i umacnia mnie w przekonaniu, że to co robię jest dobre… Poza tym, trochę się wzruszyłam… Przykro mi, że stało się tak jak się stało, mąż odszedł, ale ma Pani “najpiękniejszy dar w swoim życiu – drugie życie”, córeczkę i dla niej warto właśnie pięknie żyć. Cieszę się, że niechcący pomogłam Pani odkryć swoja pasję :) Ja jestem totalnym amatorem jeśli chodzi o fotografowanie. Jak sama odkryję jakieś sposoby, aby robić lepsze zdjęcia, na pewno się podzielę :) Pozdrawiam :)

Reply
Anonymous 5 marca 2014 - 13:19

Dziękuję za słowa pocieszenia. Magdalena

Reply
Anonymous 4 marca 2014 - 17:41

Faktycznie blog jest super ! Taki idealny , co wpis jest coś innego , nie powiewa nudą a autorka naszego cudnego bloga dba o to by każda z nas poczytała sobie coś na swój ulubiony temat mało tego pisze o tym co chcą zobaczyć dziewczyny na jej blogu:) Mnie osobiście się to bardzo podoba gdyż śledzę tego bloga chyba już od 4 miesięcy zaglądam również do komentarzy i widzę , że są życzenia które Pani Agnieszka spełnia np post o urodzie oraz obiecany post o biżuterii którego nie planowała a teraz o zapachach na który wiele osób już niecierpliwie czeka. Myślę , że taką postawą można dużo zdziałać za jakiś czas moim zdaniem ten blog może zaistnieć w mediach i to będzie wielki sukces Pani Agnieszki ale również takich osób które są z nim od samego początku. Pozdrawiam Agnieszka

Ps. Kilka słów dla Pani Magdaleny :) Pewnie jest Pani piękną i młodą kobietą i ma cudną zdrową córeczkę więc proszę się nie martwić życie idzie do przodu i wywija nam dziwne figle czasem są złe ale czasem i dobre więc proszę myśleć pozytywnie . Całe życie przed Wami a co do ex męża lepiej , że teraz wyszło szydło z worka Pani jest młoda a wartościowych mężczyzn też pewnie nie brakuje chociaż ostatnio jest ich co raz mniej … Pozdrawiam

Reply
Agnieszka Czaja 4 marca 2014 - 19:42

Miód na moje serce… Dziękuję :)

Reply
Anonymous 5 marca 2014 - 13:23

Pani Agnieszko dziękuję za słowa otuchy. Ma Pani rację, jak się myśli pozytywnie, od razu jest lepiej :) pozdrawiam. Magdalena

Reply
wenus-lifestyle 8 marca 2014 - 09:28

Śliczna dziewczynka <3

Reply

Zostaw komentarz