Mój codzienny makijaż

by Agnieszka
 
Długo wyczekiwany post w końcu pojawił się na blogu. Trochę musiałyście czekać, ale przyczyn było kilka, mianowicie miałam w planach inne wpisy i chciałam aby one pojawiły się najpierw. 
Przyznam, że długo nie mogłam zrobić w miarę fajnego zdjęcia, a to wychodził mi wielki nos, albo krzywe oko, ale w końcu jest!
 
Mój makijaż na co dzień jest dość mocny, ponieważ oko zawsze podkreślam czarną kreską, używam do tego eyelinera firmy Inglot, jest na prawdę rewelacyjny, wypróbowałam mnóstwo eyelinerów, ale ten sprawdza się najlepiej, nakładam również cień w kolorze ciemnego brązu lub czarny z połyskującymi drobinkami z Sephory, moje ulubione odcienie to Queen for a day Nr 56 i Coffe brown Nr 18. 
 
 
 
Oko wykańczam :) tuszem, którego również używam od lat mianowicie False Lash Telescopic firmy L’oreal. Idealnie rozdziela i wydłuża rzęsy. Ten który znajduje się w mojej kosmetyczce zawsze jest koloru czarnego.
 
Makijaż zaczynam od malowania oczu, tak jak wspominałam używam dość ciemnych cieni, które się osypują na twarz (dlatego maluję się na odwrót, bo podobno powinno się najpierw nałożyć podkład i dopiero malować oko), później oczyszczam ją chusteczkami dla dzieci :) 
 
Nakładam krem nawilżający, pisałam o nim już wcześniej i znajdziecie go tutaj. Następnie idzie w ruch Make Up matujący z firmy Soraya, używam koloru naturalnego i nakładam minimalne ilości, nie lubię tzw. tapety na twarzy, a ten Make Up ujednolica i poprawia lekko koloryt skóry. Co ważne nie wysusza i nie daje efektu błyszczenia.
 
 
Na koniec nakładam za pomocą gąbeczki puder w kamieniu Stay Matte Rimell i pędzlem na kości policzkowe puder brązujący lub rozświetlający w kulkach z Avonu. Kulki brązujące mam baardzo długo, puder jest mega wydajny, mam go ponad 2 lata, albo i lepiej, jedyny minus to nietrwałe opakowanie,
które po jakimś czasie pękło i nie da się go zamknąć. 
 
 
Usta podkreślam błyszczykiem, mój faworyt to Lip Lover Lancome i błyszczyk z Sephory, ale nie podam Wam numeru i nie pokażę na zdjęciu, ponieważ za sprawą mojej córki błyszczyk ten od dłuższego czasu zamieszkuje pod siedzeniem w samochodzie i nie da się go wyciągnąć… mam też nowy ulubiony błyszczyk Absolute firmy Douglas, to moje nowe odkrycie, kosztował majątek, całe 15 zł :) ma ciekawy kolor i połyskujące drobinki. 
 
 
Wykonanie całego mojego makijażu trwa ok. 5 minut, nie mam więcej czasu na malowanie, dlatego robię to szybko i zazwyczaj wychodzi całkiem nieźle. 
Czasem lubię zaszaleć i na moim oku ląduje mocny, fioletowy lub zielony cień, a czasem użyję też
szminki w kolorze fuksji. 
Jeśli tak się zdarzy, na pewno Wam pokażę :)
 
Podsumowując, co znajdziecie w mojej kosmetyczce:
 
1. Eyeliner Inglot kolor czarny
 
2. Cień Sephora Queen for a day Nr 56 i Coffe brown Nr 18
 
3. Tusz do rzęs False Lash Telescopic firmy L’oreal
 
4. Make Up Soraya Nr 3
 
5. Puder w kamieniu Rimell Stay Matte Nr 005 Silky Beige
 
6. Kulki brązujące i rozświetlające Avon
 
7. Błyszczyk do ust Lip Lover Lancome Rose D’eau Nr 311
 
8. Błyszczyk do ust Absolute Douglas
 
9. Błyszczyk do ust Sephora – zdjęcia i Nr brak z wyżej wymienionych powodów :) 
 
 
FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

Może Ci się również spodobać

21 komentarzy

Anonymous 12 kwietnia 2014 - 19:26

Wow, no nareszcie, jest mój długo wyczekiwany wpis. Miła niespodzianka na weekend, moim zdaniem Twój makijaż jest super i aż się dziwię, że zajmuje on aż 5 minut. Bardzo Ci pasuje, choć pewnie wiele osób stosuje ciemnie cienie jako makijaż wieczorowy, ja też. Czekam na Twoje makijażowe szaleństwa! I dziekuję za ten post :) J.

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:14

Bardzo proszę :) Na prawdę zajmuje mi 5 minut :)

Reply
Anonymous 12 kwietnia 2014 - 19:48

Szybki i piękny ten makijaż! W końcu coś dla mamy :) A co do eyelinera też mam z Inglota i zgadzam się z Tobą jest rewelacyjny! Magdalena i Lena.

Reply
Ediksa 12 kwietnia 2014 - 20:29

ooo mamy ten sam puder z rimmel ;) uwielbiam :)) znow to napisze ale fantastyczne zdjecia:)) oraz wykonany make up :) pozdrawiam Cie ciepło:)

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:15

Pudru z Rimmel używam bardzo długo, nie mogłam znaleźć odpowiedniego, jak już znalazłam, nie rozstaję się z nim :) również pozdrawiam ;)

Reply
Anonymous 13 kwietnia 2014 - 06:56

Oooo makijaż! :) Bardzo Ci pasuje, choć sama nie używam tak ciemnych cieni na codzień. Iga

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:27

Dzięki :)

Reply
Anonymous 13 kwietnia 2014 - 08:11

A skąd naszyjnik? Jest fantastyczny! Pozdrawiam, Ania…

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:25

Aniu, naszyjnik z Reserved.

Reply
Anonymous 13 kwietnia 2014 - 09:26

O jak cudownie ! :) Cieni też używam w podobnych odcieniach szczególnie ten brąz <3
Eyeliner`a używasz w pisaku , żelu czy czym ?
Wszystko super sama lubię taki makijaż więc u mnie na duuuży plus ;)
Teraz czekam na post zapaszkowy myślę , że też co nieco przypadnie mi do gustu ;)
Pozdrawiam Julita

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:21

:) Eyeliner Inglota ma pędzelek zrobiony z dość sztywnej gąbeczki, który co ważne nie wygina się podczas malowania. Zdradzę tajemnicę, że najbliższy kosmetyczny wpis będzie o włosach :)

Reply
Anonymous 15 kwietnia 2014 - 13:45

O no to ładnie czyżby jakaś nowa stylizacja na wiosnę ;)

Reply
Kaps Love 13 kwietnia 2014 - 22:34

Ja też na co dzień uderzam w brązy:) Uwielbiam kolorówkę z Sephory jeszcze nigdy się nie zawiodłam na jakości tych kosmetyków. Za to tusz do rzęs False Lash Telescopic firmy L’oreal jakoś mi nie podpasował, a raczej moim rzęsom które potrzebują ekstra pogrubienia ale fakt Loeral świetnie wyczesywał włoski. Pozdrawiam serdecznie:)

Reply
Ewa J. 14 kwietnia 2014 - 13:39

mam podkład make up matujący natural effect firmy soraya i powiem szczerze jestem nim zachwycona! Podkład super sie rozprowadza, naprawdę dobrze matuje no i jest trwały,. nie trzeba go co chwila poprawiać- polecam

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:23

Tak i nie ma efektu maski :)

Reply
Anonymous 14 kwietnia 2014 - 18:59

Bardzo dobry blog :) Masz super fryzurkę sama bym se taką sprawiła gdyby nie strach przed nieznanym mam nadzieję , że więcej będzie taki Twoich stylizacji żebym mogła się napatrzeć na piękne włosy i makijaż :) Pozdrawiam Magda

Reply
Agnieszka Czaja 15 kwietnia 2014 - 08:22

Dziękuję :) Ojjj ja też miałam straaszne obawy, ale na szczęście nie wyszło chyba tak źle ;) Spróbuj, włosy zawsze odrosną. Pozdrawiam :)

Reply
Anonymous 16 kwietnia 2014 - 09:58

Agnieszko ja chyba nie tyle boję się już efektu cięcia gdyż włosy odrosną ale tego , że jak człowiek raz skróci włosy to później kusi go by znowu coś zmienić i to już tak samo leci krócej i krócej a zapuścić to później jest wyzwanie ;)

Reply
Agnieszka Czaja 17 kwietnia 2014 - 15:11

Racja, teraz z zapuszczaniem może być problem, najgorsze będą te dziwne długości… ostatnio taka myśl mi przeszła przez głowę, żeby znowu je zapuścić :)

Reply
Anonymous 16 kwietnia 2014 - 14:58

Bardzo sympatyczny blog :) Ładnie prowadzony , ciekawe tematy i superowe zdjęcia. Podoba mi się Twój makijaż maluję się podobnie ale bez eyelinera. Zastanawiam się nad tym podkładem ale chyba pudru też bym musiała użyć tego samego żeby był tak fajny efekt tylko jedno mnie zastanawia nakładasz podkład pędzelkiem ? Jeżeli tak to jestem pełna podziwu że tak ciemny podkład tak pięknie współgra z Twoją jasną cerą . Na szyje też nakładasz podkład czy puder? Pozdrawiamy Martyna i Zuzia

Reply
Agnieszka Czaja 17 kwietnia 2014 - 15:15

Bardzo dziękuję :) Co do podkładu jeśli mam więcej czasu to nakładam pędzelkiem, ale ostatnio robiłam to baaardzo dawno temu ;) Na szyję nakładam tylko krem, nie ma żadnej różnicy bo podkładu używam na prawdę minimalne ilości, czasem po szyji “przejadę” pędzlem od pudru brązującego i tyle :) Pozdrawiam! ;)

Reply

Zostaw komentarz