Moje ulubione perfumy

by Agnieszka
 
W końcu się zebrałam i zrobiłam dla Was wpis o moich ulubionych perfumach. Przedstawiam Wam dzisiaj trzy z moich ulubionych. Zapachy z Zary i Armni Code są dość intensywne i długo utrzymują się na skórze, natomiast perfumy Tommy Hiffiger są lekkie i idealne na lato.
 
 Często mam tak, że któryś zapach kojarzy mi się z jakimś momentem w moim życiu. Też tak macie? Uwielbiam perfumy, wody perfumowane – choć krótko utrzymują się na skórze, mgiełki do ciała i inne tego typu bajery, za to z całego serca nie cierpię dezodorantów i chyba ostatni raz używałam ich w podstawówce. 
 
Oryginalne perfumy są dość drogie, ale warto w nie zainwestować, trwalszy zapach pozwala użyć ich mniej, co de facto oznacza, że być może na nich zaoszczędzimy, zamiast kupować coś co zaraz wywietrzeje i coś czym będziemy się psikać co chwilę bo nie będzie tego czuć. A poza tym, raz się żyje i warto od czasu do czasu sprawić sobie przyjemność inwestując w dobre perfumy. 
 
 
Zapach Tommy Hilfiger poznałam w sumie nie dawno i nie żałuję ;) jest lekki, świeży, z delikatną kwiatową nutą, idealny na lato. Kompozycja zapachowa łączy klasykę z nowoczesną kobiecością.
 
 
Zapach z Zary jest dla mnie pełnym zaskoczeniem i są to moje pierwsze “perfumy” z sieciówki. Zapach jest intensywny, długo utrzymuje się na ciele, idealny o każdej porze dnia…. i nocy :) Jest to kolekcja limitowana, w Zarze znajdziecie kilka zapachów z tej kolekcji, mój to LVIII. Buteleczka 50 ml kosztowała ok. 60 zł. Zapach coś mi przypomina, ale ciężko mi stwierdzić co. Jakbym miała określić go jednym słowem… to było by to słowo “niesamowity”… :)
 
 
Perfumy Armani Code są moim faworytem już od kilku lat. Zapach jest dość ciężki i intensywny, dlatego używam go zimą lub wieczorami na szczególne wyjścia, imprezy lub przyjęcia, których ostatnio praktycznie brak :) więc póki co perfumy czekają na odpowiedni moment :) Armani Code to kompozycja kwiatowo – orientalna, z dominacją nut kwiatu pomarańczy, indyjskiego jaśminu i wanilii z Madagaskaru, ma też akord miodowy, który dokłada swoje 5 groszy do tego, że ten zapach jest idealny dla wyjątkowych kobiet.
 
Jakie są Wasze ulubione zapachy? Polećcie coś :)
 
FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

Może Ci się również spodobać

5 komentarzy

Anonymous 30 czerwca 2014 - 19:57

Armani Code – uwielbiam! Polecam też wersję Summer – to chyba edycja limitowana, pachną podobne, ale nieco lżej :) A.

Reply
Anonymous 2 lipca 2014 - 15:25

Zapachy totalnie nie moja bajka. Zbyt intensywne Armani Code absolutnie nie przypadły mi do gustu , chyba lubimy inne nuty .
Polecam Calvin Klein Euphoria , Cerruti 1881 pour Femme , Chopard Wish no i jeszcze kilka innych ale nie będę się tu za bardzo rozpisywać :) Pozdrawiam Anita

Reply
Agnieszka Czaja 2 lipca 2014 - 21:52

Anita, Euphorię CK znam i lubię, pozostałych dwóch nie. Mam jeszcze kilka innych zapachów, ale to następnym razem ;) Pozdrawiam ;)

Reply
Anonymous 3 lipca 2014 - 09:38

Oooo no to super to kiedy następny raz ? Pozdrawiam Ola i Nikola :)

Reply
potenga opinie 17 listopada 2015 - 15:41

Czy całkowicie ta opcja w artykule jest wyczerpująca.

Reply

Zostaw komentarz