Akcja: motywacja!

by Agnieszka
 
Długo myślałam, czy podzielić się z Wami tą informacją czy nie. Ale podzielę się. Źle się czuję. Tak. Źle. Jestem szczęśliwa i spełniona ale czegoś mi brakuje. Coraz częściej boli mnie głowa, coś kłuje, coś boli, czuję się ociężała… 
 
Jestem instruktorką fitness, ale od czasu zajścia w ciążę, ze sportem nie mam nic wspólnego… Wstyd! Kilogramów przybyło, jest ciężko, ciało nie to, waga nie ta. Czuję się słabo. Jakbym miała z 60 lat, a mam jeszcze …-eścia. Szafa pęka w szwach, ale spodnie też (hahah). Koniec z tym. Biorę się do roboty. 
 
Wiem, że czeka mnie ciężka praca, ale wszystko jest do zrobienia. Poza tym, robię to nie tylko dla siebie, ale i dla NIEJ. Chcę być sprawną i w pełni sił mamą jak najdłużej. 
 
Czy wiecie, że kiedyś ćwiczyłam kilka razy w tygodzniu nawet po 3 – 4 godziny? A teraz nic. Nie chcę być mamuśką przez duże M. Od stycznia mam karnet na siłownię i fitness, a byłam… 3 razy. Dosłownie. Z braku czasu i z braku motywacji. Dodatkowo stres sprawił, że przybyło mi tu i tam. Niektórzy w stresujących sytuacjach nic nie jedzą, inni stres zajadają. Niestety, ja należę do tych drugich, co widać… ;( Miałam ćwiczyć w domu, a będąc z Zuzią mamy sporo wolnego czasu, ale domowa siłownia odpada. Potrzebuję ludzi, miejsca, motywacji, energii. Więc wszem i wobec ogłaszam, że to koniec. 

Zaczynam “od nowa” i nie będę czekała na kolejny poniedziałek, albo jak będzie chłodniej, albo ciemniej, albo na wiosnę. Zaczynam dziś. Jest czwartek. 24 lipca. Piszę to oficjalnie na blogu bo czuję, że tak będzie mi łatwiej się zmotywować.  Już dziś zaliczyłam Zumbę. Było ekstra, jestem jak nowo narodzona, trochę wysiłku i taki efekt!
 
 
PS. Może ktoś się przyłączy i zacznie swoją przemianę razem ze mną? Po jakimś czasie zbierzemy wszystko razem i podliczymy wspólnie pożegnane (mam nadzieję) kilogramy? Wspólna motywacja dużo daje. Kto chce się przyłączyć? Piszcie w komentarzach, na fb lub mailem: aga.mylifestyle@gmail.com. Motywujmy się! 
 
W zdrowym ciele zdrowy duch!!! :) 
 
PS2. A wiecie, że szewc w dziurawych butach chodzi? – mówię tu o sobie…
 
To co, startujemy??
 
Jak zaczynacie ze mną proponuję zapisać swoją wagę i obwody ciała, później podliczymy i będziemy świętować wspólny sukces! :D
 
A… a to pierwsze zdjęcie przykleję sobie chyba na lodówkę ;)
 
 
 
 

Może Ci się również spodobać

20 komentarzy

Anonymous 25 lipca 2014 - 11:13

też brakuje mi motywacji…. Ciągle ta Ewka Ch. nowe zdjęcia wrzuca. A ja no może bym i poćwiczyła ale zawsze tak jakoś się nie składa. Ale skoro Ty możesz to czemu nie ja! A co tam, też się biorę za siebie. Bo odkąd moje maleństwo skończyło 9 mcy nie mamy prawie żadnego wspólnego zdjęcia. aaaaaaa to włosy nie takie mam a to brzuszek, czy dupsko mi urosło….. ale koniec z tym! zmotywowałaś mnie dziękuję! zaczynam już dziś! buziak!

Reply
Agnieszka Czaja 26 lipca 2014 - 09:03

Extra! W takim razie trzymam kciuki i pisz o swoich postępach :) buziaki ;)

Reply
Anonymous 25 lipca 2014 - 14:59

Oooooo Bosko! Ja też się przyłączam! Ale to Aguś napiszę maila do Ciebie :) Pozdrówki :) Natalka

Reply
Agnieszka Czaja 26 lipca 2014 - 09:08

Ok, czekam :)

Reply
Anonymous 25 lipca 2014 - 16:25

Mam rozumieć , że masz zamiast wyglądać tak jak na zdjęciu powyżej ?
Moim zdaniem i tak bardzo dobrze wyglądasz w porownaniu do innych kobiet po ciązy a nwet i przed ;) . Jaga

Reply
Agnieszka Czaja 26 lipca 2014 - 09:06

Ohh… dzięki :) ale jest sporo do naprawy. Tak, to pierwsze zdjęcie zrobione hmm… parę lat temu i to mój cel :D

Reply
Anonymous 26 lipca 2014 - 10:59

Wow! Jakie pieknie zdjęcie! Jaga, masz rację ;) Ja niestety ze swoją “akcją” muszę poczekać bo jestem w 7 miesiącu ciąży, ale kibicuje Wam dziewczynki! :) POWODZENIA i pozdrawiamy razem z maleństwem, Iga <3

Reply
Anonymous 26 lipca 2014 - 10:52

Agnieszko, a czy będą u Ciebie na blogu jakieś ćwiczenia, diety i opisy co mamy robić czy działąmy na własną rękę a Ty nas motywujesz i zagrzewasz do działania? Nitka

Reply
Agnieszka Czaja 28 lipca 2014 - 19:10

Planowałam wspólne motywowanie się, ale pomyślę ;) jeśli chodzi o diety to na pewno nie bo każda osoba musi mieć indywidualnie dobrany jadłospis

Reply
Anonymous 28 lipca 2014 - 17:15

A ja wam dziewczyny polecam Naturhouse, ja z nimi super schudlam

Reply
Agnieszka Czaja 28 lipca 2014 - 19:07

Bez urazy, ale mnie żadne Naturehouse, Herballife czy inne diety cud nie przekonają. Dobrze zbilansowana dieta i aktywność fizyczna to klucz do sukcesu ;)

Reply
Anonymous 28 lipca 2014 - 19:48

No i motywacja :)

Reply
Agnieszka Czaja 28 lipca 2014 - 19:50

Dokładnie!

Reply
Anonymous 30 lipca 2014 - 09:34

Najlepsza dieta to MŻ i jogging , brzuszki , pajacyki i efekt jest a jak ktoś myśli , że przez tydzień będzie żył na liściu sałaty a później zagryzie to batonem to się myli bo to nie ta droga.

A Ty Agnieszka na czym się skupiasz? Na czym Ci szczególnie zależy brzuch czy inne części ciała są gorsze ?

Reply
Agnieszka Czaja 1 sierpnia 2014 - 16:42

Ja znam NŻT, ale polega na tym samym. Skupiam się na wszystkim :) tylko dlaczego to takie trudne? …

Reply
Niciutka 5 sierpnia 2014 - 21:40

A więc jestem i ja :)
Trening zrobiony? :D

Reply
Agnieszka Czaja 6 sierpnia 2014 - 05:13

Witam w swoich skromnych progach :) wczorajszy trening oczywiście zaliczony ;)

Reply
Anonymous 8 sierpnia 2014 - 19:20

Aga można jeszcze dołączyć???

Reply
Felicia J. 8 sierpnia 2014 - 20:29

Ach. I ja bym dolaczyla. Musze cwiczyc chociaz troche. Karmie obecnie dwumiesieczna coreczke. Zostalo mi jeszcze 6 kg do stanu spzed ciazy, a jak uda mi sie schudnac jeszcze z dodatkowe trzy to bedzie idealnie. Waze (o zgrozo) 66 kg. A nie jestem wysoka :( Wiec cel motywacja i cwiczenia, spacery, bieganie. Mozna sie dolaczyc?

Reply
Agnieszka Czaja 8 sierpnia 2014 - 20:59

Oczywiście! Im nas wiecej tym lepiej :) Zapisz sobie swoje wymiary i najlepiej zrób zdjęcie, zobaczysz jak było przed i po. A na pewno będzie co porównywać :)

Reply

Zostaw komentarz