Jak nie wydać majątku na dziecięce ubranka lub nie wydać nic?

by Agnieszka
 
 Po komentarzach pod postem Kukukid po raz pierwszy, napiszę Wam jakie są moje sposoby aby nie przepłacać za dziecięce ubranka lub nie płacić za nie nic. Niestety ubranka dziecięce są dość drogie, ale na prawdę nie trzeba wydawać fortuny, żeby kupić córeczce extra sukieneczkę lub synkowi super spodnie. 

Codzienne życie także do najtańszych nie należy, większość naszej pensji przeznaczamy na rachunki, jedzenie i inne niezbędne rzeczy dnia codziennego, jak tu jeszcze modnie ubrać swoją pociechę? Oto moje sposoby (i moje propozycje;)):
 
1. Nietrafione prezenty – niestety, chyba każdy z nas spotkał się z nietrafionymi prezentami. Bądźmy szczerzy, nie wszyscy mają taki sam gust i to co podoba się Twojej cioci lub koleżance może nie podobać się Tobie. Różowo – falbaniaste sukieneczki na prawdę mi się nie podobają, kiedyś Zuzia taką dostała i w życiu bym Jej w to nie ubrała. Więc ciociu – wybacz – sprzedałam ją, tym samym miałam na coś co mi wpadło w oko i było nam potrzebne. Tego typu prezentów Zuzia dostała masę. Większość trafiła na aukcję lub była noszona “po domu”. Nowe rzeczy z metką i po niższej cenie rozchodzą się jak świeże bułeczki.
 
2. Sprzedawaj ubranka z których Twoje dziecko już wyrosło – podobnie jak w pkt. pierwszym, pozbywasz się zbędnych ubrań, które zalegają w Twojej szafie, nie zjedzą ich mole, a może ktoś je jeszcze wykorzysta. A Ty masz pieniążki na nowe i wychodzisz na 0.
 
3. Oddaj ubranka koleżance, która ma młodsze dziecko. Wierz mi, dobro powraca. W moim przypadku też tak było, coś komuś dałam, a niedawno pewna dobra duszyczka obdarowała nas pełną siatą sukieneczek i ubranek na lato. M. dziękujemy :* Nam się na pewno przyda, a poza tym to takie eko ;)
 
4. Kupuj w second handach. Przyznaję, w życiu żadnym nie byłam – jeśli chodzi o taki sklep stacjonarny, ale znaleźć podobno można perełki i to za grosze. 
 
5. Kupuj używane ciuszki przez internet. Prawie jak second hand – tyle, że wirtualny. Zdarzyło mi się coś kupić, ciuch był w stanie idealnym, a cena rewelacyjna.
 
6. Uszyj coś sama – oczywiście jeśli potrafisz. Ja tego daru nie mam. Podobno najprostszy sposób to przerobić jakiś swój ciuch na mniejszy.
 
7. Wyprzedaże – najlepsza okazja, aby kupić markowy ciuszek dla swojej pociechy. Niekiedy ceny sięgają nawet do 70%! Tylko trzeba się wybrać do sklepu w odpowiednim momencie. 
  
Poznaliście moje tajniki. Więc nie piszcie proszę, że jak się ma kasę to można super ubrać dziecko. Jak się ma ograniczony budżet to też można to zrobić, tylko wystarczy trochę pomyśleć ;)
 
Mam nadzieję, że moje złote rady będą dla Was przydatne i będziecie od dziś szaleć z modą ;)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

PS. Sukieneczka ze zdjęcia jest używana, dostałyśmy ją w spadku od koleżanki. Jest cudna. 

PS2. Przy okazji dzisiejszego wpisu zabrałyśmy Was na wirtualny spacer po warszawskiej starówce, mam nadzieję, że Wam się podobało ;)

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

 

Może Ci się również spodobać

4 komentarze

Anonymous 3 lipca 2014 - 11:24

Cudna Zuzia jedząca loda :) Ja też uważam , że nie trzeba być bogaczem żeby kupić coś taniego i ładnego dla dziecka bądź siebie bo to własnie bogacze sprzedają za grosze raz użyty ciuch a my przeciętniaki mało tego , że mamy kasę w portfelu to i ładny “prawie” nowy ciuszek na sobie . W cale nie wydaje mi się żebyś miała jakoś nad wyraz dużo pieniędzy , sorry za to ale sama wiem jak tanio a ładnie można się ubrać poza tym nie nosisz na sobie Armaniego ani Gucciego a sieciówki mają masę wyprzedaży i niezadowolonych klientów którzy sprzedają dobry ciuch za grosze więc nie ma co przesadzać tylko wystarczy pokombinować i to również tyczy się sprzętu elektronicznego i innych dodatków typu torebki czy raz założone szpilki sprzedane 85% taniej bo i tak się zdarzyło :P Pozdrawiam Ola i Nikola

Reply
Agnieszka Czaja 4 lipca 2014 - 20:12

Niestety to sam wafelek :)

Reply
Monisia 19 marca 2015 - 14:21

A kiedy taki spacer po Staszowie ?

Reply
Agnieszka 19 marca 2015 - 15:48 Reply

Zostaw komentarz