Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Podsumowanie miesiąca – lipiec w moim obiektywie

 
Kolejny miesiąc za nami. Czas zdecydowanie leci za szybko. Pewnie większość z Was jest już po urlopie, a niektórzy jeszcze przed. My już po, ale mam cichą nadzieję, że może uda nam się jeszcze gdzieś wyrwać :)
 
Zapraszam Was dzisiaj na podsumowanie lipca, będzie dużo zdjęć i trochę wspomnień, oraz podsumowanie tego co się w lipcu na blogu wydarzyło.
W lipcu zdradziłam Wam mój sposób, jak nie wydać majątku na dziecięce ubranka, więcej znajdziecie TUTAJ.
 
 
Placuszki z cukinii? Świetna alternatywa dla “zwykłych” placków ziemniaczanych. Polecam! W szczególności z połączeniem z delikatnym dipem koperkowo – czosnkowym… mmmm… pycha!
 
 
Stylizacja po raz pierwszy: wężowe spodnie.
 
 
Stylizacja po raz drugi: długa sukienka.
 
 
Stylizacja po raz trzeci: białe spodnie i dżinsowa koszula. Wow, chyba padł rekord, trzy stylóweczki w ciągu jednego miesiąca ;)
 
 
Mini stylówka też jest! :) Więcej zdjęć TUTAJ.
 
 
 
Najlepsza restauracja w Ustce, na pewno nie odwiedziłam wszystkich, ale te w których byłam pozostawiały wiele do życzenia.
 
 
 
 
 
 
 
  
Były naleśniczki…..
 
 
Były gofry…
 
 
I truskaweczki w czekoladzie….
 
 
A teraz trzeba to wszystko spalić! ;) Przypominam Wam o mojej akcji i o tym, że można do mnie dołączyć. Więcej info TUTAJ.
 
 
A po powrocie czekała na mnie taka niespodzianka :) Raczej trzy!
 
 
I na koniec: Zuzia w porzeczkach <3
 
 
FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

5,647 total views, 2 views today

13 Komentarze

  1. Anonymous

    hej Aga :) przepraszam że tak z innej beczki…. ale podpowiedz proszę jak radzisz sobie z irytującą Cię teściową …….. bo ja już z sił opadam …………….

    • Hej, a skąd pomysł, że taką mam? :) A tak serio, na szczęście nie mam takiego problemu, więc nie pomogę. Powodzenia ;)

    • Anonymous

      przepraszam, pytanie nie na miejscu ale wynikało z ogromnej desperacji po ciężkim dniu…

    • Spoko, nie gniewam się, ale z tego co widzę, Czytelniczki przyłączają się do dyskusij nt. irytującej teściowej, może czegoś się tu jednak dowiesz :)

  2. Anonymous

    HA ha świetny temat by był irytująca teściowa jak sobie z nią radzić ;p i w jaki sposób najszybciej pozbyć . Tylko pytanie czy nie masz irytującej teściowej czy w ogóle nie posiadasz takiego “członka rodziny” ;p

    Koleżanka zadała dosyć ciekawe pytanie tylko zależy o co chodzi bo rad można udzielać wielu ;) Tylko , że nie wiadomo w jakim kierunku czy się wtrąca …. ?

    • Hmm… temat trochę niebezpieczny… ;P Dziewczyny Wy macie lepiej bo jesteście “anonimowe” :) Temat dobry, ale nie zabieram się za to :) ale jak macie jakieś rady dot. irytującej teściowej to chętnie poczytam. Ewentualnie zrobię wpis z Waszych rad :) także do dzieła!

    • Anonymous

      hej, teściowa wtrąca się w mój sposób żywienia dziecka. Nie chce pogodzić się z tym że ja karmie jedzeniem ze słoiczków. Boli mnie to że nie potrafi uszanować mojej decyzji i za każdym razem podkreśla fakt że ona to by małą nakarmiła.. że jej coś ugotuje… jak jesteśmy u niej w domu to zawsze daje jej coś do jedzenia. coś czego wie że ja nie akceptuje… dlaczego ona chce pokazać za wszelką cenę to że za jej czasów (chyba ze 100 lat temu) dawało się toczy tamto i było git?… Wydaje się jej że to ona najlepiej wszystko przy dziecku robi…. że ja to jestem przewrażliwiona…… jestem jaka jestem,ona już swoje dzieci wychowała i jakoś nie może pogodzić się z faktem że to my (ja i mój mąż) a nie ona decydujemy o naszym dziecku.
      W sumie to nawet ją lubiłam ale niezręcznie się czuję w jej towarzystwie jakby to ona była matką a ja … no właśnie kim….
      może komuś to wyda się śmieszne…. ale chciałabym ją już teraz ustawić bo później nie dam sobie z nią rady….
      a nie chciałabym wywoływać wojny …. bo będzie taka chora atmosfera….. tylko czy da się jakoś tak pokojowo załatwić temat….?

  3. Anonymous

    Irytująca teściowa… to mały problem. Najlepej Jej odpowiadać i nie przejmować się tym co gada. uff!! Też mam taką, ale po kilku/ kilkunastu docinkach z mojej strony “trochę” odpuściła :)

  4. Anonymous

    Koleżanko z komentarza wyżej, irytująca teściowa to duży problem, no chyba, że Ty świetnie sobie z nią radzisz…

  5. Anonymous

    eh ja tez mam taka na szczescie daleko mieszka :D hihi

  6. Anonymous

    U mnie jest tak: mój dom, moje dziecko, moje życie i teściowa nie ma prawa się wtrącać. Jeśli to robi delikatnie Jej tłumaczę i robię swoje, tyle razy ile potrzeba. Powinna zrozumieć. W końcu ona też ma/ miała teściową…

  7. Anonymous

    Nalepszym sposobem na irytujaca tesciowa jest wspolny front z tesciem :)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.