Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Czy istnieje złoty środek?

 
Dzisiaj szaro – buro za oknem, ale mam dla Was post, do którego zdjęcia robiłam zaledwie kilka dni temu, gdy pogoda nas jeszcze rozpieszczała. Spędzałyśmy mnóstwo czasu na spacerach, w lesie, parku lub na działce, no i mogłam wskoczyć w moje ulubione sukienki. Jednak nadszedł chyba moment gdzie trzeba ściągnąć z górnych szafek ciepłe ubrania, a sukienki schować gdzieś wysoko, na przyszły rok…

Kiedyś miałam pamiętnik, dziś mam bloga. Widocznie potrzeba zapisywania wspomnień pozostała. Poprzez bloga dzielę się z Wami malutką cząstką mojego życia. Gdybym miała pisać zwykły pamiętnik wiem, że na pewno by to nie wypaliło. Tu mam Was. Wiem, że czekacie na posty i chcecie czytać to co “stworzę” :) Dodajecie skrzydeł, chęci, sił, inspiracji do blogowej “pracy”, a każdy pozytywny komentarz jeszcze bardziej motywuje i daje kopniaka do działania. Najważniejsze co daje mi blog to to, że wiem, że coś po mnie pozostanie i gdyby mnie kiedyś zabrakło, Zuzia będzie miała moje wspomnienia.

Zastanawialiście się ostatnio nad Waszym życiem? Czy czegoś Wam brakuje, a może coś Wam przeszkadza? Mnie osobiście denerwuje świat w którym pędzimy, zapominając o sobie a przede wszystkim o dziecku, o rodzinie. Ważniejsza jest kariera, pieniądze. Świat idzie do przodu, internet zawładnął nie jednym domem i nie tylko, ostatnio na spacerze z Zuzią widziałam siedzące na ławce dwie nastolatki, fajnie bo siedziały na świeżym powietrzu ale jedna z głową w laptopie a druga z nosem w tablecie, nawet się do siebie nie odzywały… Jak dla mnie, to przesada… Zapominamy o rozmowach, o długich wieczorach przy gorącej herbacie, o spacerach, o czasie spędzonym wspólnie na zabawach dzieckiem i o czasie dla siebie.

Kiedyś było inaczej.

Kiedyś młodzież biegała za piłką, ciężko było zagonić ją do domu, a teraz ciężko ich z domu wygonić. To zależy też od naszego podejścia i naszego wychowania. Coraz częściej rodzice dla spokoju dają dziecku tablet do rączek i po kłopocie. I to u coraz mniejszych dzieci. Nawet rocznych…
Często w dzisiejszym pędzie zapominamy też o sobie i rysuje się obraz współczesnej matki polki – z odrostami i kołem ratunkowym. Dziecko rośnie, my często też… ale chyba każda z nas chciałaby aby nasze dziecko miało fajną i zadbaną mamę. Fajną czyli mamę z pasją, dbającą też o swój mózg, dbającą o dobry nastrój i dobrą atmosferę wokoło. Mamę, która nie pędzi przed siebie, która nie ma masy spraw na głowie, tylko mamę, która może poświęcić cenny czas dla swojego dziecka, na czytanie, spacer, wspólny obiad bądź kolację. Nie mamę, która wiecznie siedzi w garach, sprząta i wygląda jak pożal się Boże, by dogodzić całej rodzinie, która i tak tego często gęsto nie docenia. Nic się nie stanie jak czasem w nadmiarze obowiązków odpuścimy i wybierzemy się z dzieckiem do restauracji na obiad, spędzając przy okazji miło czas.

Patrząc na drugą stronę medalu to są też mamy mega zadbane, ale mamy te najczęściej nie mają czasu bo gonią za karierą. Najlepiej to jakoś wypośrodkować. Zwolnić. Zastanowić się nad tym co ważne.

Nikogo nie oceniam, nikogo nie krytykuję, po prostu patrzę na świat i wyciągam wnioski. Sama chciałabym trochę odpuścić, najlepiej się rozdwoić i ogarnąć wszystko to co mam na głowie. Tak aby zawsze moje dziecko było zadowolone, by dom był dopieszczony i zawsze pachnący ciastem, by mieć mnóstwo czasu, by zadbać o bliskich, o siebie i aby wszyscy byli szczęśliwi. A, i najlepiej jeszcze mieć pełne konto i o nic się nie martwić. Ale tak się nie da.

Jak więc znaleźć złoty środek? Czy to realne?

Zuzia: Bluzka, spodenki, sandałki – Zara | Spinka – H&M | Mama: Sukienka – Solar | Sandałki – Cropp | Torebka – Reserved | Kolczyki, bransoletka – Apart

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

6,397 total views, 2 views today

20 Komentarze

  1. Anonymous

    Agusia promieniejesz!!! Na prawdę ślicznie wyglądasz … A co do złotego środka…. na pewno warto go znaleźć, żeby nie zwariować. Pozdrawiam, Ania.

  2. Anonymous

    Już to pisałam ale się powtórzę: doceniajmy to co mamy. Zdrowe dzieci, pracę, mieszkanie kochającego choć zapracowanego męża, a wszystko inne się ułoży. Złoty środek? Myślę że każdy musi znaleźć swój. Nie ma recepty na miłość i życie. Ono zaskakuje nas codziennie. Pozytywnie i negatywnie. Ale nawet w tym co złe i co z pozoru wydaje się trudne, można znaleźć siłę do działania. Bóg wie co robi. Najważniejsze to być dobrym człowiekiem dla wszystkich. Trochę już przeżyłam i wiem co mówię, a raczej piszę.

    • Jasne, nasz los jest gdzieś tam zapisany. Też uważam, że jak jest zdrowie to reszta się jakoś ułoży… A to w dużej mierze zależy od nas.

  3. Anonymous

    Aga jakie Ty masz piękne zęby , uśmiech taką sympatyczną buzię masz i całkiem niezłą figurkę której można pozazdrościć :)

  4. Masz idealnie dopasowane włosy do urody i śliczny uśmiech.
    Każdy ma swój własny złoty środek, jedni już znaleźli inni wciąż szukają :)

  5. Anonymous

    Mamy to co wynosimy z domu.W moim rodzinnym domu dużo się rozmawiało o codziennych problaemach,radościach,dziadkowie, rodzice wpominali swoje młode lata.Gdy założyłam rodzinę to staralismy się z mężem też tak robić: dużo rozmawiać,spędzać wspolnie czas i widzę owoce naszych poczynań.Syn założył rodzinę i ze swoją żoną rownież tak robią dużo rozmawiają,spędzają każdą chwilę ze swoją córką(a moją wnuczką) Majeczką.Są wspólne wycieczki rowerowe,wyjścia na plac zabaw,rozmowy poważne i mniej poważne wspólne obowiązki :sprzątanie,gotowanie ,czytanie ,także bajek Majeczce i odmawianie wieczorem pacierza

    • Anonymous

      Ładnie powiedziane i to jest bardzo ważne żeby mieć tradycje , wartości wyniesione z domu ale też warto samemu tworzyć nowe tradycje bo warto pozostawić wspomnienia po sobie. Ela

  6. Anonymous

    Złoty środek …. ciężkie czasy nastały zarobki niezbyt wysokie w porównaniu do cen które wciąż rosną i rosną …
    Ludzie zamiast spotykać się ze znajomymi rozmawiają z nimi wirtualnie … bo wiadomo klikając na FB można w między czasie rozwiesić pranie , gotować obiad czy sprzątać w domu więc po co wychodzić nie trzeba się malować i jakoś szczególnie ubierać skoro można w dresie siedzieć i robić jednocześnie dwie rzeczy na raz . Ja też uwielbiam spotykać się z ludźmi ale sama widzę jak funkcjonują młode żony i matki a na dokładkę to wszystko z przypadku i mąż który chce mieć obiad na czas , wyprasowaną koszulę i wyprane skarpetki i “niewolnictwo” gotowe a później koleżanka pisze , że “spotkać się nie może bo mąż sobie nie życzy by biegała po koleżankach bo ona ma dziecko i męża i ma siedzieć w domu” albo , że “może spotykać się tylko z koleżankami które mają dzieci” bo te które nie mają za dużo sobie sprawiają i później ona zazdrości więc takie koleżanki też nie dla niej bo ona zamiast do fryzjera , kosmetyczki ma siedzieć w domu sprzątać , prać , gotować a pieniądze są na dziecko i “ona już nie może sobie sprawiać tyle co WY” . Ostatnio usłyszałam takie coś w raz z moją koleżanką . Tak jakby to nasza wina była , że oni zostali rodzicami i małżeństwem z przypadku a ONA wciąż chciała by żyć jak panienka. I tym sposobem kolejna koleżanka już nie jest naszą koleżanką ale to tylko wina tego jaka ona jest nierozsądna bo zamiast w domu zrzędzić mężowi co maja koleżanki to mogła docenić to co ma.

    • Anonymous

      Niestety małżeństwa i zakładanie rodzin z przypadku jest problemem . Dziewczyna nie docenia tego co ma ale jak w młodym wieku dzieje się tak , że jest inaczej niż człowiek sobie to zaplanował to później pewne wartości które wpływają na całe nasz życie nie mają znaczenia . Młode dziewczyny wolą ciuszki niż zostać mamą zamiast się cieszyć , że mają możliwość zostać nią co w tych czasach jest co raz to trudniejsze. Ela

  7. Anonymous

    Ta fryzura jest super! W długich było tragicznie hmmm niestety

    • Heh co za cios! ;) nieraz miałam długie i chyba nie aż było tak źle… :)

    • Anonymous

      Tak jest znacznie lepiej , Ja na Twoim miejscu spróbowałabym jeszcze czegoś krótszego bo wyjątkowo dobrze Ci w takich długościach nic tylko pozazdrościć :)

  8. Oj nie da się. Ale można na weekend wyłączyć telefon :) Ja uważam, że godzina czasu i uwagi poświęcona w 100% dziecku jest warta więcej niż nawet 50 godzin bycia “tylko” obok. My w weekendy zawsze staramy się zorganizować sobie jakąś małą wycieczkę czy spacer (też jesteśmy z Warszawy). Często chodzimy do Teatru Małego Widza – byliście kiedyś? To jest właśnie teatr dla najmłodszych dzieci, bardzo fajne doświadczenie (przygoda?) zupełnie inne podejście mają niż w zwykłych teatrach. Mogę polecić :) Btw – fajne zdjęcia :)

  9. Anonymous

    Super blog i niezły temat , temat rzeka. Masz rację mamy MEGA zadbane to karierowiczki , które z reguły nie maja czasu na dziecko , czasem czasu by je mieć a czasem by się nim opiekować. Ale Ty nie wyglądasz na karierowiczkę bardziej na mamę , która ubiera się dobrze ale wygodnie , fryzura też wygodna , makijaż delikatny , skromna biżuteria i już mama zadbana więc to nie stanowi problemu . . .
    Złoty środek ? No cóż wygospodarować sobie czas pracując , prowadząc dom i wychowując dziecko to trudna sprawa jeżeli ma się pracę po 8 godzin dziennie + zmiany i dziecko które trzeba zawozić do dziadków czy żłobka to jest wyczyn i do tego trzeba mieć samochód i prawo jazdy a bez tego też trudniej ALE ludzie sobie jakoś radzą i żyją bez samochodów z małymi dochodami a czasem jak patrzę na takich ludzi to myślę sobie , że są szczęśliwsi od tych którzy toną w kasie i luksusach. I dla mnie Złoty Środek to docenić to co się ma , bo jeżeli człowiek przestanie dostrzegać najmniejsze rzeczy to te co raz większe też przestaną robić na nich wrażenie i przynosić szczęście. Beata

  10. Beata dziękuję :* oj, nie zawsze tak wyglądam, ale staram się i dla siebie i dla córeczki :), która wszystko bacznie obserwuje :) masz rację, to temat rzeka ale tak jak Ty myślę, że trzeba nauczyć się doceniać to co mamy, że jesteśmy zdrowi i nie kapie nam na głowę. Pozdrawiam :)

  11. Michalina

    Super torebeczka. Szkoda że kolejna fajna rzecz pojawiła się tylko w jednej stylizacji , dużo musisz tych ubrań i dodatków mieć :)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.