Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Podsumowanie miesiąca – wrzesień, październik i listopad w moim obiektywie

 
Na zdjęciu powyżej staszowski rynek skąpany w październikowym słońcu. 
Niedługo Święta. U nas trwają drobne przygotowania. Niebawem kupimy choinkę, ale jak na razie przygotowujemy Szlachetną Paczkę. Przyznaję, że robię ją po raz pierwszy. Mamy już kilka zapakowanych pudełek, wspierają nas jeszcze rodzina i znajomi. Także tego trochę będzie, wspomożemy tą akcją jedną rodzinę będącą w potrzebie. Szlachetna Paczka – szlachetny gest. Może Wy macie chęć komuś pomóc? Jeszcze jest kilkadziesiąt rodzin które potrzebują wsparcia i Waszej pomocy. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.
 
Wracając do podsumowania ostatnich trzech miesięcy to kompletnie zapomniałam o podsumowaniu miesiąca we wrześniu i w październiku, miałam to nadrobić w listopadzie, ale znów w listopadzie zabrakło mi czasu. Tego typu posty zajmują mi najwięcej czasu. Co u nas? W końcu Zuzia ma swój pokój, a zaczęło się od kropek:
 
 
 
Całość wyszła całkiem nieźle, co możecie zobaczyć TUTAJ. Na razie pokazałam Wam tylko cześć wypoczynkową, druga będzie wkrótce.
 
 
Wrzesień zaczął się od Waszych rad – jak wytrzymać z irytującą teściową, i przypominam, że to był pomysł jednej Czytelniczki, nie mój :) 
 
 
Na zdjęciu poniżej ostatnie polne kwiaty i herbata z maliną idealna na chłodniejsze dni.
 
 
Wyprawa do przedszkola :) Co prawda ostatnio Zuzia więcej siedzi w domu, niż z dziećmi a to wszystko przez wieczne przeziębienia, których mamy już serdecznie dosyć!
 
 
Wrzesień zdecydowanie nas rozpieszczał i mógłby trwać w nieskończoność. Chodziłyśmy w sukienkach zbierając jesienne skarby, wybrałyśmy się nawet na grzyby :)
 
 
 
Pod koniec września minął rok od mojego pierwszego posta, nawet nie wiem kiedy to zleciało! Uczciłyśmy to serniczkiem na zimno własnej roboty :)
 
 
Jedno z moich ulubionych zdjęć z październikowego wpisu :* 
 
 
Z dnia na dzień zrobiło się chłodno, dzień zrobił się krótszy. My już jesteśmy przygotowane do zimy, o czym pisałam TUTAJ, a Wy?
 
  
Szczerze mówiąc, udało mi się parę razy wygospodarować czas na pielęgnację, o czym możecie poczytać TU.
 
  
W listopadzie robiłam krem z dyni, który sprawdzi się również w grudniowe dni.
 
 
A poniżej zdjęcia z wypraw po prezenty i trochę świątecznych inspiracji.
 
 
 
 
 
  
Where is Santa? ;)
 
FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

1,529 total views, 2 views today

1 Komentarze

  1. Anonymous

    Ale pięknie! Cieszę się, że święta za pasem bo uwielbiam ten klimat! :)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.