Wyczekany

by Agnieszka
MyLifestyle
 Świąteczne lenistwo dobiega końca. Z jednej strony dobrze, bo urosły nam brzuszki, z drugiej strony kończy się czas spotkań w rodzinnym gronie.
 
Wczoraj siedziałyśmy w oknie i sprawdzałyśmy czy nie ma śniegu. Nie było… W sumie to się zastanawiam kto czekał na niego bardziej, Zuzia czy ja :) no bo Święta bez śniegu wyglądają trochę dziwnie, brakuje tego czegoś…
 
Aż tu nagle dzisiaj rano niespodzianka! Z nieba leci biały puch! Od razu po śniadaniu poszłyśmy na spacer, łapałyśmy płatki, Zuzia śnieg zbierała i chciała chować do kieszonki. Ciekawe jak długo u nas zagości, szczerze mówiąc to miałam już serdecznie dosyć codziennego deszczu. Wolę jak jest biało, przytulnie i magicznie! 
 
Wielkimi krokami zbliża się koniec roku i Sylwester. Czas zrobić podsumowanie minionego roku , brrr aż się boję ;) i stworzyć jakiś zarys planów na kolejny. Czasem zastanawiam się czy taka lista ma sens, bo zwykle moje plany działają do pewnego momentu a później jest po staremu. Chyba czasem brakuje konsekwencji i hmm… może motywacji? Ale o tym w innym wpisie, póki co cieszmy oko tym, co mamy za oknem.
 
MyLifestyle
 
MyLifestyle
 
RatuszBluzka, spódniczka – Zara | Rajstopki – Cool Club
 
FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

Może Ci się również spodobać

2 komentarze

Anonymous 29 grudnia 2014 - 15:10

Mała Księżniczka ;) Nikt nie jest w stanie zapewnić takiego bezpieczeństwa i radości dziecku jak matka , żadna babcia ani niańka nie jest w stanie zadbać o dziecko tak jak matka nawet ojciec nie jest w stanie jej dorównać . Agnieszka z tego co pokazujesz na tym blogu jesteś wspaniałą matką i tak trzymaj ! Twoja córcia jest Boska ! Gratuluję takiego Skarbu.

Reply
Agnieszka Czaja 10 stycznia 2015 - 22:05

Trzymam trzymam, chyba każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej i ja też :)

Reply

Zostaw komentarz