Gala Szlachetnej Paczki

by Agnieszka
Szlachetna paczka
 W niedzielę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w gali Szlachetnej Paczki rejonu Staszów. Dostałam zaproszenie od Anety, początkowo miałam iść sama, ale w końcu wybrałyśmy się całą ferajną ;)
Nie raz i nie dwa “chwaliłam się”, że biorę udział po raz pierwszy w Szlachetnej Paczce i na pewno nie ostatni. Nie wiem czy moje działania spowodowały, że ktoś z Was, czytający mojego bloga również się przyłączył i pomógł rodzinie w potrzebie, a jeśli nie to mam nadzieję, że zrobi to w tym roku.
 
Przed świętami robiłam gruntowny przegląd w moim domu, rzeczy którymi mogłam się podzielić powędrowały do wybranej przeze mnie rodziny, która dostała także sporo zapasów żywnościowych i środki czystości. Wybrałam samotną mamę, zmagającą się z chorobą, wychowującą syna i córkę, mającą pod opieką również swoją mamę. Mama pracuje dorywczo, ale wystarcza jej na niewiele. Przeważnie na rachunki, leki i chleb. Rodzina prosiła głównie o żywność, a mama tylko o ubrania dla dzieci, bo te w których chodziły były już za małe, w dodatku dziurawe i poprzecierane. O sobie nie wspomniała. Nie chciała nic. Tak samo jak babcia. Mama brała pod uwagę tylko swoje dzieci, pragnęła dostać coś dla nich i nie chciała aby rówieśnicy śmiali się z jej dzieci w szkole. A mama ta odeszła od męża awanturnika, który w dodatku ją bił. Nie chciała aby jej dzieci patrzyły jak ich ojciec znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Dlatego uciekła i walczy sama o lepsze życie. Wybór tej rodziny nie był przypadkowy. 
 
W kwestionariuszu wypełnianym przez rodzinę była rubryka marzenia. Rodzina je wypisała. Mama marzyła o suszarce, babcia o filiżankach, córka o bluzce, a syn o piłce. Ich marzenia dzięki nam się spełniły. 
 
Najbardziej wzruszyłam się, gdy Anetka – wolontariusz Szlachetnej Paczki, która opiekowała się rodziną, a mnie informowała o tym co i jak ma być, zadzwoniła do mnie, gdy tylko dostarczyła rodzinie paczkę, hmm… w sumie paczki, bo było ich aż 15. Opowiadała, że drzwi otworzyła babcia, na jej widok krzyknęła, że co to się dzieje jest niemożliwe, pytała czy to wszystko na pewno dla nich? Mówiła, że nie wierzy w to, że ktoś obcy chciał im pomóc i podarował tyle rzeczy. Polały się łzy, ale były to w 100% łzy szczęścia. Płakali wszyscy. A ja prawie przez telefon. Dzieci od razu zabrały się za rozpakowywanie prezentów, dziewczynka cieszyła się ogromnie, że ma tyle nowych bluzek, chłopiec był zadowolony, bo dostał piłkę, babcia wymarzone filiżanki, a mama suszarkę do włosów i kosmetyki. Mówiła także, że w końcu jej dzieci będą ubrane, a ona będzie mogła popłacić zaległe rachunki i zaoszczędzić na ubraniach. Mama i babcia, też dostały ubrania i buty, po konsultacji telefonicznej, okazało się, że mamy podobny rozmiar, więc podzieliłam się tym co mam. 
Jedyne co żałuję, to to, że sama nie mogłam zobaczyć tych uśmiechniętych buziek dzieci i poznać mamy oraz babci. 
To było niesamowite, a mnie zrobiło się lżej na sercu.
 
Wracając do Gali – spędziłyśmy popołudnie na prawdę w wyjątkowym gronie. Gronie dobrych ludzi. Ludzi, którzy niosą pomoc i robią to bezinteresownie. Był to czas na podsumowania i podziękowania. Popołudnie umilał nam zespół na żywo, a o pyszny poczęstunek zadbała Anetka, którą widzicie na pierwszym zdjęciu. Cieszę się, że w końcu mogłyśmy przenieść swoją wirtualną znajomość i zobaczyć się w realu. Cudowna kobieta, świetny wolontariusz, współprowadząca Galę, a do tego bardzo zdolna. Powiem Wam, że prowadzi bloga kulinarnego – Kuchnia rozebrana do rosołu, co prawda od kilku miesięcy, ale mocno Jej kibicuję i trzymam kciuki. Zaglądajcie do Niej – tworzy kulinarne cuda. 
 
Na Gali Zuzia dostarczała dodatkowej atrakcji – od pierwszych rytmów nie schodziła z parkietu, no a ja razem z nią :)  Zdjęć mam kilka i to w sumie średniej jakości, ale wszystko zapisane mam w głowie. Ci, których nie było i nie dojechali z różnych powodów, niech żałują!
 
Dziękuję Wam jeszcze raz za zaproszenie, za miłe popołudnie i mam nadzieję, że do zobaczenia w przyszłym roku. 
 
Jak to mówią: “jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!”
 

Gala Szlachetnej Paczki

Gala Szlachetnej Paczki

Gala Szlachetnej Paczki

Gala Szlachetnej Paczki

Gala Szlachetnej Paczki

Gala Szlachetnej Paczki

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 
 

Może Ci się również spodobać

2 komentarze

Anonymous 7 lutego 2015 - 18:24

Ślicznie dziewczyny :) Super inicjatywa z tą Szlachetną Paczką może w przyszłym roku też uda mi się takie coś zorganizować , kto wie ;) Pozdrawiam Agnieszka

Ps. Boska fryzurka Aga :)

Reply
Agnieszka Czaja 7 lutego 2015 - 21:21

W takim razie trzymam kciuki! Oby się udało! :)

PS. Dziękuję i też pozdrawiam ;)

Reply

Zostaw komentarz