Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Jeszcze raz

 Trwa konkurs na Blog Roku 2014. Konkurs podsumowujący rok pracy blogerek i blogerów. Pozwala wybrać najlepszych z nich. Po raz drugi startuję w tym konkursie. W ubiegłym roku, za Waszą namową zdobyłam kilka głosów. W tym roku zafundowałam sobie powtórkę z rozrywki :) I wiem, że mam marne szanse na przebicie się, ale jest to niesamowita okazja aby poznać inne blogi i pokazać swój szerszej publiczności. Bardzo dziękuję za dotychczasowe głosy, ostatnio mnie zaskoczyliście bo wskoczyły nam dwie kulki, co oznacza, że mamy od 6 do 50 głosów. 
 
Motywuje mnie to do dalszej pracy, pokazuje, że to co robię ma sens, że lubicie do nas zaglądać, a ja mam swoje miejsce w sieci, mogę się tu wyżyć, dać upust swojej wyobraźni, zapisywać nie tylko wspomnienia. Blogowanie dla mnie to coś więcej, to już w małym procencie poniekąd moja praca, z czego się bardzo cieszę, bo będąc samotną mamą/ samodzielną, zwał jak zawał (i tu uwaga: powiedziałam to pierwszy raz publicznie, tzn. napisałam) trzeba sobie jakoś radzić i szukać różnych rozwiązań.
 
Nie lubię się prosić, nauczyłam się, że zasada “umiesz liczyć, licz na siebie” w dalszym ciągu obowiązuje, ale żeby iść o krok do przodu w konkursie Blog Roku 2014 potrzebuję Waszych głosów. Więc jeśli masz chęć to ślij :) Zakończenie tego etapu jest 10 grudnia. Co najważniejsze, jeśli kolejny raz nic z tego nie wyjdzie, to i tak pomożecie, nie mi ale dzieciom z Fundacji Dzieci Niczyje, bo wszystkie zebrane fundusze z smsów zostaną przekazane właśnie dla nich! Chyba warto poświęcić tą złotówkę?
blog roku
 
 
FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK
 

7,931 total views, 4 views today

47 Komentarze

  1. Anonymous

    Serio? Jesteś sama z Zuzią?? Jejku, współczuję, takie z Was cudowne dziewczyny. Wiem co to znaczy bo ja też jestem sama z synkiem. Mąż nas zostawił jak się Szymek urodził. Ale Agus, nic się nie martw, super sobie radzisz, jesteś wspaniała mamą i masz boską córeczkę. Obrotna z Ciebie dziewczyna, masz rację trzebq sobie radzić i szukać różnych rozwiązań żeby zarobić na jedzie nie dla siebie i dziecka. Ja oczywiście pomogę i będę klikać gdzie tylko zechcesz! Ty nas motywujesz, dlatego masz tez cos od nas. Smsa też wysyłam. Trzymaj się, Anka.

  2. Anonymous

    Samodzielną z wyboru czy z przymusu?
    Ja jestem samodzielna mama z wyboru! I bardzo mi z tym dobrze!

  3. Anonymous

    Myślę ze to pytanie nie na miejscu….
    Zresztą gdyby pani czytala posty tez miedzy wierszami wiedzialaby Pani znacznie więcej.
    Polecam ten o szlachetnej paczce….

    • Zapytać zawsze można :) Nigdy nie rozpisywałam się na ten temat i jak na razie nie będę. Coś tam kiedyś wspomniałam we wcześniejszych postach, ale na razie nic więcej nie powiem ;)

    • Anonymous

      Ja osobiście mam nadzieję , że kiedyś powstanie taki post od serca może nie szczególnie wnikliwy bo życie osobiste jest życiem osobistym i strasznie mnie to denerwuje jak ktoś o swoich problemach w szczegółach rozpowiada całemu światu ale Ty pewnie ubierzesz to ładnie w słowa bez szczegółów tak jak robisz to do tej pory bo nie warto się oczerniać publicznie . Ja w swoim życiu przekonałam się o jednym że to faceci są większe gaduły niż kobiety więc mam nadzieję , że Twój “ex” nie zrobił z Ciebie najgorszej z najgorszych . Pozdrawiam :)

    • Haha, na pewno jestem jedną z najgorszych :D a ja nie zamierzam nikogo oczerniać i nikomu sprawiać przykrości. Chciałabym poprzez swoje posty przekazać innym mamom, które samotnie wychowują swoje dzieci, że nie ma co się załamywać i że trzeba walczyć dalej o lepsze jutro, bo mamy dla kogo żyć i dla kogo się starać! W dzisiejszym świecie kobieta musi być samowystarczalna. Takie jest moje zdanie. Również pozdrawiam :)

  4. Anonymous

    Agnieszko co według Ciebie oznacza bycie “samodzielną”? Pozdrawiam Patrycja

    • Patrycja, samodzielna czyli taka mama, która sama wychowuje swoje dziecko i wszystko ma na swoich barkach.

    • Anonymous

      To jak dajesz rade? Skąd masz tyle czasu? Na prace zawodowa.bo domniemywam ze pracujesz ;) prace w domu, prace i opiekę nad dzieckiem, czas na bloga…? Ja po calym dniu z dzieckiem padam na twarz….szukam niskobudzetowego zajęcia -hobby dla siebie ale póki co bez rezultatu.

    • Odkąd jesteśmy we dwie i odkąd mam bloga jestem jakoś lepiej zorganizowana :) serio. Zresztą muszę być. System pracy jaki mam pozwala mi na sporo wolnego, nad zdjęciami do bloga pracuję w dni wolne i robię je razem z Zuzią, a do komputera zasiadam gdy Mała śpi :) w międzyczasie ogarniam dom :) czasami moje akumulatory są na rezerwie, wtedy robimy sobie wolne i wyjeżdżamy najczęściej w moje rodzinne strony.

    • Anonymous

      Podziwiam Twoją organizację! ZDRADŹ swój sposób. Sama (to za dużo powiedziane bo sporo zawdzięczam bliskim) wychowuję półtoraroczną córkę Antosie. Mieszkamy w Warszawie na wynajmie, pracuję i do pracy mam spory kawałek. Koszty mieszkania, rachunków, jedzenia, paliwa, żłobka (czasem niani), leków, nie ukrywajmy jest to studnia bez dna. Nawet nie marzę żeby ubrać siebie modnie, a co mówić o ciuszkach dla dziecka ze sklepów takich jak ZARA czy od młodych Polskich projektantów. Proszę zdradź swój sposób bo ja już ledwo daję radę, a Twoje życie przedstawione na blogu wydaję się wręcz “idealne” patrząc na realia “samotnej matki w Polsce”.
      Gorąco pozdrawiamy i liczymy na Twoją pomocną radę

    • Anonymous

      A jak mogę zapytać jaki masz system pracy ? Pracujesz w domu ?

    • Anonymous

      Też zdarzało mi się myśleć o rozstaniu… ale mamy kredyt hipoteczny…. a mnie firma po urlopie macierzyńskim nie przedłużyła umowy… i co w takiej sytuacji…. wystawić chłopu walizki i nie mieć na utrzymanie nawet grosza…. ciężkie jest życie młodych mam…

    • Anonymous

      Przyznam szczerze że jak na samotną matkę nie masz co narzekać. Ja tam na wczasy nie jeżdżę, kosmetyki z promo lub wcale a o drogich gazetach nawet nie myślę bo szkoda mi na to kasy. Podejrzewam że masz dobrze płatną pracę albo ktoś z rodziny wspomaga Cię finansowo. Fajnie tak czasem popatrzeć na fotografię które zamieszczasz w postach. Nie masz co narzekać. Dobrze Ci się wiedzie

    • Kurcze przyznam, że trochę denerwuje mnie to, że się nie podpisujecie. Pytacie o różne szczegóły z mojego życia a ja nawet nie wiem jak macie na imię. Same Anonimy :) Dobra, lećmy, Anonim nr 1. przygotuję może kiedyś jakiś post, o tym jak i co. Super, że masz bliskich obok. Moi niestety mieszkają daleko. Zuzia niby chodzi do żłobka, ale średnio to wygląda – tydzień z dziećmi, a później 2-3 tyg. leczymy jakieś choróbsko :( Anonim nr 2. pracę mam zmianową. Anonim nr 3 – wszystko jest do zrobienia i z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Jak jest bardzo źle i trzeba się rozstać, mieszkanie można sprzedać a coś taniego wynająć. A pracy trzeba poszukać. Wiem, łatwo się mówi, ale samo nic się nie zrobi. Doskonale o tym wiem, bo sama to przechodzę. Anonim nr 4. ja wcale nie narzekam, tylko stwierdzam fakty. Jest ciężko i koniec kropka. Pieniądze to nie wszystko, jestem człowiekiem, mam uczucia, czasem trzeba się pożalić i wygadać. A, no i staram się, żeby jakoś nam się wiodło… Cokolwiek masz na myśli.
      Dzięki za te wszystkie komentarze! Trzymajcie się. Pozdrawiam ;)

  5. Anonymous

    Kiedyś samotna mama była (przepraszam za to stwierdzenie) wyrzutkiem społecznym. Dzisiaj niestety to norma. Ja nie wiem czy to facetom sie w dupie poprzewracało czy o co chodzi. Te mamy co znam zostaly same z winy nieodpowiedzialnych facetów, ciekawa jestem czy u Ciebie też tak było. Trzymam kciuki za Ciebie Kochana! Kama

    • Kama zgadzam się z Tobą, samotne matki to już norma. Ale w sumie, nigdy nie jesteśmy same bo mamy dziecko <3, za które jesteśmy odpowiedzialne. Niestety czasem tak wychodzi i lepiej walczyć we dwie o lepsze życie, w spokoju i bezpiecznym domu.

    • Anonymous

      Bezpieczny dom ? To w pewnym sensie duże słowa . Podziwiam Cię za to , że byłaś na tyle silna by odejść i przenieś wszystkie obowiązki na swoje barki ale chyba z tym radzeniem sobie nie jest tak źle skoro stać Cię na wyjazdy , ubrania , kosmetyki i dodatki na odpowiednim poziomie , bo nie kupujesz w SH itd więc chyba na szczęście nie ma tragedii. Wiadomo że trudno samemu zarobić na wszystko , remonty są kosztowne ale nie ma co narzekać akurat znam takie przypadki , że nie stać kogoś na bilet do miejscowości obok a Ty całkiem nieźle sobie radzisz , często jeździsz w rodzinne strony a pisałaś , że to 250 km?

    • Tak, duże, ale to prawda. Pracuję na to wszystko więc na pewne rzeczy możemy sobie pozwolić, a na pewne nie. Dla mnie najważniejsze jest to, że jesteśmy zdrowe. A reszta się poukłada. No i wiadomo, leżąc na kanapie pieniążki na życie nie spadną z nieba.

  6. Anonymous

    Dziewczyny przecież Aga jest taka super , że ona łapie 2 sroki za jeden ogon i u niej to wszystko działa więc po co jej facet ?! Mama na medal no a ta kreatywność , zaradność szło by jeszcze powymieniać ale nie będę jej tu za bardzo słodzić bo się tak nauczy i potem będzie jej wciąż mało ;p Pozdrawiam Cię Kochana cieplutko :) Julita

    Ps. Więcej postów z serca Aga !

    • Oj Julita, wcale nie jestem taka super :) ale staram się zapewnić wszystko co najlepsze córce, spełniając przy tym swoje marzenia i rozwijać swoje zainteresowania. A jak jeszcze Wam Dziewczyny się tu podoba, to bardzo się cieszę :) Pozdrawiam :*

  7. Ja życzę Ci powodzenia w konkursie…Chociażby dla tych idei o których piszesz, warto…Może i ja spróbuję w następnej edycji (pomimo tego, że tak wiele złego się już o tym naczytałam biorę na wszystko wielką poprawkę).
    Pozdrawiam
    http://www.MartynaG.pl

  8. Anonymous

    A co masz z tych ulotek z Lidla?

  9. Anonymous

    Skoro polecasz / promujesz Lidla to dziwię się , że nie kupujesz ich ubrań i nie robisz w nich stylizacji są nie drogie a bardzo dobrej jakości w świetnych rozmiarach , sama je osobiście gorąco polecam ! :)

    • Szczerze? To z lidlowskich ubrań kupiłam kiedyś tylko leginsy ciążowe :) kupuję tam inne rzeczy, jakiś czas temu upolowałam świetną szafeczkę, całkiem niedawno były niezłe drewniane zabawki. Zdarzają się fajne okazje, a może do ciuchów kiedyś się przekonam :)

  10. Anonymous

    a ja wierze w to że samotne matki maja w sobie więcej siły i samozaparcia niz ktokolwiek inny. a Ty aga świetnie sobie radzisz i tylko pozazdrościć i brać z Ciebie przykład. No i właśnie podoba mi się to ze otwarcie mówisz, że pracujesz, albo że prosisz o kliki w gazetkę, bo wiem ze z tego tez masz coś :) załamując się i nic nie robiąc wiadomo, że nic z tego nie będzie. a jak się pracuje, to jest. pokazujesz ze nawet z pasji i zainteresowań można zrobić interes. fajnie ze masz pomysł na siebie. czekam na nowe posty! Anka.

  11. Anonymous

    Twarda babka z Ciebie skoro walczyłaś o bezpieczny dom na Siebie i córki . Musiało nie być wesoło skoro podjęłaś tak radykalne kroki i postanowiłaś “rozbić rodzinę” dla dobra dziecka. Współczuję Ci , że pewnie nie poukładało się po Twojej myśli bo najgorsze to Kochać a być samotnym w związku a w dodatku nie czuć się bezpiecznie we własnym domu …. Magda

    • Magda użyłaś mocnych słów, troszkę nie na miejscu, nie znając sytuacji i tego co było, że “rozbiłam rodzinę”. Nie ułożyło się zupełnie po mojej myśli. Ale nic na to nie poradzę. Trzeba żyć dalej :)

    • Anonymous

      To jest chyba norma… młodzi rodzice jakoś nie potrafią się odnaleźć razem bądź każde z osobna w nowej roli…. mam takich sąsiadów. Facet wrzeszczy na żonę aż strach. a na co dzień jak się z nim mijam to taki niby uprzejmy, uśmiecha się zagaduje.. Mam gdzieś takich ludzi. w domu żonie piekło robi. A wziąłby się do jakiejś pracy domowej bo to mało w domu do roboty? zająłby się rodziną a nie tylko ona wiecznie zabiegana, pot jej się po tyłku leje strumieniami a on…….. spokojnie na wszystko ma czas. Fajeczkę wypali, z sąsiadką by się chciał nagadywać… a poszedł mi stąd!

    • Ohh!!!!!!!!!!! Nie cierpię takich typów!!

  12. Anonymous

    Agnieszko to prawda , że sytuacji nie znam dlatego napisałam , że musiało nie być za wesoło gdy Ty pisałaś o walce o bezpieczny dom . Bezpieczny dom dla mnie to taki bez agresji , przemocy, pijaństwa itd. być może dla Ciebie oznacza to coś innego. Nie wiem ! Rozbiłaś rodzinę ? No tak ! Odeszłaś od męża /partnera nie wiem kim był dla Ciebie dokładnie w każdym bądź razie nie miałam na myśli , że Ty ze swojej winy bądź dla własnego kaprysu “rozbiłaś” to po prostu użyłam takich słów , Ciebie to uraziło za co przepraszam ale nic złego nie miałam na myśli. Być może Ty to lepiej byś podsumowała ale skoro jest dziecko to nie odchodzi się tylko od partnera ale i w pewnym sensie rozbiła się jakiś układ dziecka który składa się z ojca i matki z resztą sama wiesz o co chodzi…. Magdalena

  13. Anonymous

    Uuu…. ale ten Twoj telefon smutny :( Taki goły ubrałabyś go jakoś fajnie ;)

  14. Anonymous

    Fajna fryzura :-)

  15. Anonymous

    Nie wiem jak to napisać , mam nadzieję że się nie obrazisz ale muszę ….
    Fryzura jest bardzo twarzowa ale ja na Twoim miejscu jak już się tak zdecydowałaś na takie cieńcie troszkę bym to zmieniła i skróciła bym minimalnie boki i tą górę bo tak to mi jakoś dziwnie wygląda. Poza tym do buzi Ci pasuje , ładnie. Ola

  16. Anonymous

    Ps. No bomby , boba zwał jak zwał absolutnie nie wracaj ;) Jeszcze raz Ola

  17. Z grzywką o niebo lepiej !

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.