6 najczęstszych wymówek, aby nie ćwiczyć

by Agnieszka
mel b

Przygotowania do lata trwają… A tak serio to nie tylko do lata. Czas po prostu się ruszyć! Zmiany wprowadziłam ponad miesiąc temu i już widzę efekty. 7 cm w pasie i też trochę w innych partiach. Niestety musiałam zrezygnować z siłowni i klubu fitness, ale zaczęłam ćwiczyć w domu co, wcześniej uważałam za niewykonalne. A pisałam o tym tutaj. Wznowiłam też swoją akcję, ale na razie siedzę cicho, ostatnio się za wcześnie “pochwaliłam” i poległam na pierwszym zakręcie. Zmiany wprowadzam stopniowo, zaczęłam od zdrowych posiłków, porzuciłam wszystkie gazowane i słodkie napoje oraz wprowadziłam domowe ćwiczenia. Zaczęłam od Mel B, a przykładowy zestaw wrzuciłam TUTAJ. Jednak, powiem Wam szczerze, że czasami ciężko się zmotywować. Szczególnie teraz, jest jakiś taki dziwny okres, że brakuje mi energii. Ale mimo to biorę się w garść i ćwiczę chociaż te pół godziny. Co drugi dzień. 

zdrowe śniadanie

A jak to jest właściwie z tymi ćwiczeniami? Jakie są najczęstsze wymówki, aby nie ćwiczyć? Podzielę się z Wami moimi i tymi zasłyszanymi :) 

1. Nie mam czasu – a na serial masz? Podejrzewam, że tak. To jak masz czas na serial to i na ćwiczenia też się znajdzie. Jak się chce to się wszystko da.

2. Nie mogę, bo mam dziecko – beznadziejna wymówka. Znam proste rozwiązanie – ćwicz z dzieckiem :) Może to być fajna zabawa. Pomysł sprawdzony i wypróbowany wielokrotnie.

3. Nie mam sprzętu – do ćwiczeń domowych nie potrzebujesz wiele, wystarczy mata i ciężarki. Albo butelki z wodą. Albo konserwy ;)

4. Nie mam energii – może tak być, ale jak zaczniesz ćwiczyć regularnie, przybędzie sił i energii. Na początku czasami trzeba do ćwiczeń się po prostu zmusić, a później już wejdzie to w krew.

5. Nie mam motywacji – w takim razie znajdź ją! Może dołącz do jakiejś fejsbukowej grupy ćwiczących, a może motywacją będzie stare zdjęcie na którym super wyglądasz (i marzysz żeby teraz też tak było), a może chcesz wejść w za małą (teraz) sukienkę? Do mnie możesz również dołączyć, będziemy się wspólnie wspierać!

6. Ostatnio mi się nie udało – no cóż, mi też nie… ale mimo porażki nie poddaję się! Mam nadzieję, że teraz dam radę i wytrwam w moim postanowieniu. 

A tak w temacie motywacji… jeszcze (ponad) – 4 kg i te buty będą moje! I wierzę, że tak będzie, ale sama wiara NIESTETY nie wystarczy! Więc bierzemy się do roboty! :)

nike

PS. Pamiętacie o zdrowym czwartku?? Cały czas można się dołączyć! WIĘCEJ INFO TUTAJ!

A post powstał w ramach akcji #glodnizmian i #zdrowyczwartek.

 

Może Ci się również spodobać

5 komentarzy

Aneta 19 marca 2015 - 20:28

Hoho, znam i ja te wymówki. I to z własnego doświadczenia. Ale odkąd zobaczyłam Twoje wpisy, że ćwiczysz, jesteś pełna energii, zaczęłam i ja. Póki co bieganie i skakanka. Nie ma to jak trening rano, w ciszy, przed szkołą. A buciki super! Idealne do ćwiczeń ;)

Reply
Agnieszka 19 marca 2015 - 21:39

Super! :) biegać mam zamiar, czekam tylko na trochę lepszą pogodę, co prawda nie wiem co z tego wyjdzie, ale na pewno warto spróbować :)

Reply
Mama w domu 21 marca 2015 - 19:07

Jestem mistrzynią w wynajdywaniu wymówki do niećwiczenia na każdą okazję :) A tak na serio to mnie zmotywowałaś – idę poćwiczyć – bez wymówki!

Reply
Agnieszka 22 marca 2015 - 20:57

Miano mistrzyni chyba też bym mogła sobie nadać hehe :) ale ostatnio się nie daję… i za Ciebie trzymam kciuki! Powodzenia :)

Reply
Refleksoterapia Poznań 31 maja 2017 - 19:24

W procesie chudnięcia najważniejsze na czym musimy się skupić, to spalanie, czyli szeroko pojęty metabolizm. Ten możemy przyspiewszyć na przykład masażem refleksoterapeutycznym wykonanym przez certyfikowanego refleksologa.

Reply

Zostaw komentarz