Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Tak jak kiedyś

Macierzyństwo nie przyszło nagle. U mnie wszystko było zaplanowane, studia, narzeczeństwo, ślub, dziecko. Plany były, może za bardzo tego chciałam i za bardzo planowałam, bo jednak coś nie wyszło… nie wiem czy coś się wypaliło czy może było po prostu za dobrze… Kiedyś usłyszałam, że jak ma się miękkie serce to trzeba mieć twardą dupę. I tak jest faktycznie. 

Mijają kolejne miesiące od narodzin Zuzi, czasem mam gorsze dni i czasem wydaje mi się, że tęsknię za tym co było kiedyś, za samowolką, spaniem do południa, wychodzeniem ze znajomymi, włóczeniem się po mieście, imprezach do białego rana, o ciele takim jak kiedyś. Bo matka to też człowiek. Ma ludzkie potrzeby i marzenia, chce choć na chwilę wyrwać się z tego słodkiego światka.

Czasem gdzieś się wyrywam… jakieś 5 miesięcy temu po prawie 3 latach przerwy byłam na imprezie. Podekscytowana wyjściem, nowa bluzka i mocny make up, wieczór zapowiadał się prze wspaniale, kolacja z przyjaciółkami, a później balety do białego rana… tak miało być… nie minęła północ a ja najzwyczajniej w świecie pragnęłam być w domu i przytulić się do swojego maleństwa. W planach miałam pełny reset i zrobienie czegoś dla siebie. Było inaczej niż kiedyś. Zupełnie inaczej. Teraz jestem mamą, mogę wyrwać się z domu, zupełnie sama lub z koleżanką na kawę, na godzinę, dwie. Choć myślami zawsze jestem razem z Zuzią. Te dwie godziny w zupełności wystarczą mi, aby zdać sobie sprawę, że ja nie chcę żyć już tak jak kiedyś. Chcę żyć tak jak teraz, z Córką przy boku. Choć czasami tęsknota do dawnego życia powraca, to wiem, że nie jest to już moja bajka. 

Nie zapominam o swoim życiu, bo oprócz tego, że jestem mamą jestem też kobietą, która ma swoje pasje, marzenia, pragnę coś “tworzyć” i chcę inspirować. Lubię o siebie zadbać i fajnie się ubrać. W tym wszystkim nie przeszkadza mi córka, wręcz przeciwnie :) Na siebie mam czas podczas drzemek lub wieczorem podczas snu mojej Córki, robię wtedy swoje rzeczy, a Ona śpi. I zajmuję się tylko sobą, ale wiem, że Zuzia jest blisko mnie. Tuż na wyciągnięcie ręki. Nie wyobrażam sobie życia gdyby Jej nie było. Za żadne skarby nie zamieniłabym swojego życia tego z teraz na to wcześniejsze, choć chodzę niewyspana i jestem przemęczona, czasem rozdrażniona i zła, że zabawki walają się wszędzie. Ale na to jest teraz czas. Dzieci szybko rosną, jeszcze trochę, a nie będzie miał kto tych zabawek rozrzucać. Dlatego łapię chwilę i czerpię z tego naszego życia jak najwięcej. I nie chcę wracać do wcześniejszego pustego życia.

Po urodzeniu dziecka zmieniły się moje priorytety, jednak dalej mam marzenia, ale dotyczące nas dwóch.

I tego nikt mi nie zabroni.

mylifestyle

Stylizacja na wiosnę

Stylizacja na wiosnę

Stylizacja na wiosnę

stylizacja z beżowym płaszczem

 Płaszcz – Orsay | Leginsy – Gatta | Buty – H&M | Bluzka, torebka – Mohito | Okulary – Promod | Szalik – Unisono

  FOLLOW ME ON INSTAGRAM FACEBOOK 

 

3,700 total views, 2 views today

8 Komentarze

  1. Wzruszył mnie ten post. Znam osobę w podobnej sytuacji, a raczej jej córkę. Fajna dziewczyna. Brakowało jej ojca i nadal brakuje, ale wyrosła na super osobę. Mam też w rodzinie przypadek, kiedy to ojciec dostał opiekę nad dzieckiem. Jego córka ma 2 lata i mówi do mnie mamo. Nie zabraniam, mimo, że jestem tylko ciocią.

    • Agnieszka

      Przykre to wszystko ale co zrobisz?? Do tanga trzeba dwojga, szkoda, że niektórzy decydują się na taki krok… Nie zmusisz kogoś do kochania.

  2. Oh Aga chyba każdy w życiu ma takie myśli gdy jest na chwilowym zakręcie sama też wracam wspomnieniami do miejsc i ludzi których już nie ma moim życiu ale po przemyśleniach zawsze myślę że dobrze jest jak jest . Jesteśmy co raz to starsi więc tak samo figurka jak rysy twarzy ulegają małym zmianom niestety trzeba to przeżyć ale Ty nie masz na co narzekać . Jesteś ładna , młoda i masz fajną figurkę więc nie ma co ! ;) A starość nie radość ;p A i super stylizacja , w końcu ;)

    • Agnieszka

      Jaga starość nie radość, młodość nie wieczność ;) Dziękuję :)

  3. Ale pięknie i słoneczko :) Super wyglądasz i w końcu ten mój upragniony post , dziękuję :) Kiedy nas zabierzesz na wycieczkę po Staszowie?
    Może dodasz jakieś zdjęcia w kolejnym poście albo na Insta jak to było kiedyś ;)

    Ps. Jestem ciekawa co sądzisz o rozwodach kościelnych?

    Absolutnie nie chce wnikać w Twoje sprawy osobiste.
    Jestem tylko ciekawa tego tematu gdyż rozbraja mnie to jak nasi CELEBRYCI co 2 lata rozwodzą się i znów pobieraj w pięknej scenerii zabytkowego kościoła a przeciętny Nowak czy Kowalski choćby na uszach stawał i miał poważne powody nie dostanie rozwodu kościelnego i w dodatku nawet nie może przyjmować komunii .
    Być może teraz coś się zmieniło ale mam duży dystans do tego .
    W czym są gorsi Ci którym w zwykłym szarym życiu się nie poukładało ?
    W czym są gorsi Ci którzy żyją w związku cywilnym ?

  4. Agnieszka

    Monika przeczytałam ale pięknie słoneczko ;) heh zjadłam “i”. Na pewno zabiorę!
    Co do rozwodu kościelnego wiem na pewno, że bardzo długo to trwa i jeśli ktoś ma czas i chce tego to proszę bardzo.
    Co do “celebrytów” to uważam, że są to normalni ludzie i im również może się w życiu źle poukładać. Jeśli znajdą szybko kolejną “drugą” połówkę, to dobrze, bo każdy ma prawo do szczęścia. Ja (przynajmniej na razie) dziękuję bardzo za jakiekolwiek związki, chyba przestałam w to wszystko wierzyć…

  5. Przeczytałam i pomyślałam, że tak ma chyba każda mama? Po urodzeniu dziecka moje, nasze życie zmieniło sie o 360 stopni. Wypady do kina,kawiarni, ze znajomymi, czy spontaniczne wizyty w różnych rozrywkowych miejscach odeszły w niepamięć. Jednak, nie cofnęłabym czasu, mój syn i jego ciągłe pytania wypełniają nam cały czas.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.