Siama

by Agnieszka
mylifestyle

Przychodzi taki czas w życiu dziecka, że mama staje się (chwilowo) mniej potrzebna, ale dobrze, żeby była obok. Tak jest właśnie u nas. Moja Córka pokochała słowo “SIAMA” i nadzwyczaj często go używa. Wszystko chce siama robić i nie pozwala sobie pomóc. Dorośleje, a ja muszę się pogodzić z tym, że coraz bardziej samodzielna. Oczywiście cieszę się, że się rozwija i uczy, ale z drugiej strony chciałabym zatrzymać czas i non stop mieć u boku tą moją słodką dziewczynkę. Chciałabym zatrzymać te chwile jak najdłużej.

Taka jest kolej rzeczy, ja wiem. Dopiero co się urodziła, a już sama zakłada buty, smaruje masłem chleb czy nawet sama chce zmywać naczynia. Jeszcze chwila a sama wyfrunie na zakupy, do kina czy na studia. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić syndromu opuszczonego gniazda…

… na szczęście jeszcze trochę przed nami…   ♥

A TUTAJ jest wpis z zeszłego roku, w podobnej scenerii :)

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

MyLifestyle

Sukienka – H&M | Spineczka – Kollale

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

 

Może Ci się również spodobać

2 komentarze

Kasia M. 8 czerwca 2015 - 23:11

Piękna sukienusia!! Zazdroszczę Wam tego jeziorka, domyślam się, że jest blisko Waszego miejsca zamieszkania. Aguś i nie przejmuj się, tak jak piszesz taka jest kolej rzeczy, staraj się łapać chwile i czerpać z nich jak najwięcej. Moja córka ma już 7 lat, też jesteśmy bardzo blisko i w każdym etapie – wieku dziecka jest coś fascynującego. Pozdrawiamy :)

Reply
Jaga 9 czerwca 2015 - 16:11

Cała mama , śliczna jest .

Reply

Zostaw komentarz