Moje sposoby na oszczędzanie

by Agnieszka
Brugia

Mój budżet domowy od kilkunastu miesięcy mocno kuleje. Będąc na urlopie wychowawczym nie dostaję od pracodawcy nawet złotówki, na zasiłek się “nie łapię”, a 500 zł dla dziecka też nie dostanę, bo mam tylko jedno, a “dochód” za duży… Po prostu brak słów, ale tego komentować dalej nie będę. Zawsze miałam swoje pieniądze, już będąc na studiach pracowałam w jednej z warszawskich restauracji. Pomimo tego, że dostawałam od rodziców “kieszonkowe” na życie, to i tak nie wystarczało na studenckie życie. Chciałam mieć jeszcze kasę na ciuchy i imprezy. No to poszłam do pracy. Choć stawka godzinowa pozostawiała wiele do życzenia to marną wypłatę rekompensowały mi codzienne napiwki, które były naprawdę niezłe! Pomimo kilkunastu godzin na nogach wspaniale wspominam ten cudny czas. Tyle się działo! Przepracowałam w tej knajpie ponad 3 lata – to były wspaniałe lata mojego życia i z łezką w oku wspominam tamten czas. Z drugiej strony przeklinam tę cholerną restaurację, bo tam poznałam swojego męża… byłego męża. Ale w sumie gdyby nie ta restauracja – nie byłoby na świecie mojej Zuzanny.

Studenckie życie

Choć byłam studentką nie patrzyłam na ceny. Nie oszczędzałam i może teraz odrobinę żałuję. Bo miałam naprawdę niezłe obroty. Kupowałam, co chciałam – nowe buty z Zary za 300 – proszę bardzo, całonocna impreza w modnym klubie – i nie o suchym pysku – nie ma sprawy. A teraz nieco sytuacja się zmieniła. Zostałyśmy we dwie i muszę liczyć się z każdym groszem. Analizuję na co wydać pieniądze, co potrzebne, a bez czego się obejdziemy. Myślę, jak zarobić, jak dorobić, co mogę sprzedać, żeby mieć na podstawowe rzeczy. Czasem mam jakieś zlecenie, płatną współpracę, z której udaje mi się odłożyć znaczną część. Czasem okazuje się, że uzbiera się jakaś pokaźna sumka i możemy pozwolić sobie na więcej. Tak jak np. na wyjazd za granicę. Ale takie wypady i większe wydatki zdarzają się sporadycznie. 

Małymi kroczkami do celu

Jakie są moje sposoby na oszczędzanie? Wymienię je w punktach. Czasem jednak warto zacisnąć pasa, a nawet trzeba jeśli “wypłata” nie jest stała i miesiąc od miesiąca się różni. Oszczędzam, bo mam plany i marzenia, różne cele. Wciąż nie mogę uzbierać na wymarzony aparat, a nawet jak mam to nie mogę przeznaczyć kasy na to co chcę, bo mam dziecko i muszę mieć “coś” na czarną godzinę. Od początku istnienia bloga zdjęcia robię telefonem i choć pozostawiają wiele do życzenia to są. Jakoś sobie z tym radzę i jest ok (powiedzmy). Dobrze wiem, że aparatu jeszcze przez długi czas nie kupię, bo marzy mi się coś jeszcze. Ale do tego potrzebny jest spory zastrzyk gotówki, a jeśli nie ma, to zostaje oszczędzanie i zbieranie pieniążków do świnki skarbonki ;) a być może wkrótce marzenie się spełni.

Poznajcie moje sposoby na oszczędzanie:

1. Sprzedaję nasze rzeczy, te, które są nie potrzebne lub za małe. Jeśli i Ty chcesz spróbować, to polecam OLX lub grupy na FB, np. wyprzedaż domowa. Jest całe mnóstwo grup w których można sprzedać ubranka dziecka lub swoje. Sporadycznie korzystam też z Allegro, ale niestety tam pobierają prowizję za wystawienie rzeczy i za sprzedaż.

2. Odkładam kasę do świnki. Do tego celu możesz też użyć koperty, skarpety czy czego tam chcesz ;) Ja mam swoją, a Zuzia swoją. Wiadomo, grosz do grosza…

3. Jedzenie w domu – zdarza się, że jemy w restauracjach (ale staram się to ograniczać na maxa). Najczęściej na wyjazdach lub różnych spotkaniach. Jednak nawet w drogę zabieramy domowe kanapki, zamiast jeść np. w Maku. Chociaż i frytki, nam czasem wpadną w ręce. Jednak na co dzień gotujemy w domu, co także jest dużą oszczędnością.

4. Wpłacam kasę na konto oszczędnościowe i nie swoje, tylko dziecka. Jest na nim bardzo atrakcyjne oprocentowanie. Pieniążki wpłacam, leżą, procent rośnie. A jak potrzebuję to wyciągam.  

5. Przeglądam gazetki i szukam promocji. Stosuję to od pewnego czasu i nie kupuję bezsensownie wszystkiego, jak leci i co jest w promocji, tylko to co akurat jest nam potrzebne. 

6. Polubiłam się z Second Handem. Kurczę, można znaleźć tam naprawdę takie perełki, że głowa mała. 

7. Robię też zakupy przez internet. Jest naprawdę mnóstwo okazji. Zdarza mi się kupić książkę, w dużo lepszej cenie niż w stacjonarnym sklepie, np. TUTAJ. Ostatnio kupowałam też ubranka dla Zuzi. Na Answear.com za zakupy zamiast 190 zł zapłaciłam ponad 130 zł. Prawie 60 zł w kieszeni, tzn. w śwince. Przy pierwszych zakupach dostajesz rabat na wszystko 50 zł, do tego jest dużo ubranek w promocji. Wydałam 130 zł, a kupiłam 4 bluzki z długim rękawem i 3 pary leginsów. Dodam, że ubrania są bardzo dobrej jakości. Są takie, że pomimo ciągłego prania mają swój kształt i kolor.

8. W domowym zaciszu robię hybrydę na paznokciach i ćwiczę. Oczywiście wolałabym iść do kosmetyczki, siedzieć i myśleć o niebieskich migdałach i wychodzić z lśniącym pazurem. Ale na to mnie nie stać. A jak stać, to szkoda mi, bo w głowie mam swój plan – swoje marzenie, na które odkładam i potrzebuję hajsu. Dlatego zainwestowałam w zestaw do hybrydy i robię sobie ją w domu. Pisałam o tym tutaj: ” Manicure hybrydowy krok po kroku”. Fakt, jednorazowy wydatek prawie 300 zł nadszarpnął mój domowy budżet, ale już dawno mi się to zwróciło – wizyta w salonie ok. 80 zł, a hybrydowy manicure i pedicure robię regularnie od kilku miesięcy. To samo jest z siłownią. Na karnet trzeba mieć. Ale można też odpalić na kompie Mel B i ćwiczyć w domu, w dodatku za 0 zł.

9. W domowych pieleszach uczę się języków obcych

10. Na noc i na czas nieobecności w domu odłączam zasilanie od prądu. Sprzęty nawet w stanie “Stand by” (czyli w trybie czuwania) pobierają energię, przez co płacimy, zupełnie niepotrzebnie wyższe rachunki.

To wszystkie moje sekrety, dotyczące oszczędzania oczywiście ;) A jak jest u Was? Odkładacie, zbieracie czy żyjecie chwilą i z dnia na dzień?

Brugia

 FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

Może Ci się również spodobać

30 komentarzy

Marta mamawbiegu.pl 17 lutego 2016 - 11:30

Dopiero jak człek przeanalizuje ile kasy może zaoszczędzić dzięki takim z pozoru błahym zmianom, zaczyna je doceniać.
Ach,, te studenckie czasy, żadnych zobowiązań, szaleństwo :)

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 13:19

Dokładnie. Mniej głupot, więcej kasy. A studenckie czasy…. mmm… najlepsze co może być ;) No dobra, jedno z najlepszych! :D

Reply
Gośka 17 lutego 2016 - 12:43

Mimo tego, że mam męża i stałe dochody również staramy się oszczędzać i stosujemy prawie wszystkie metody które wymieniłaś . Pozdrawiam :)

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 13:23

To super! Nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć. A jak ma się dzieci to obowiązkowo trzeba mieć jakieś “zaskórniaki”.
Buziaki :*

Reply
OlkaFasolka 17 lutego 2016 - 15:05

Kurczę, Aga podziwiam Cię. Wszystkie samodzielne mamy są godne podziwu! Państwo w końcu powinno otworzyć oczy pomoc dziewczynom, które są same z dziećmi. Faceci są tacy nieodpowiedzialni. Po prostu żal mi ich. Bawią sie w zakładanie rodziny, a później co? Wystarczy, że się nawinie jakaś dupa i od razu lecą a rodzinę swoja zostawiają. Dla mnie to nie wybaczalne!
Jesteś super zaradną mamą i trzymaj tak dalej! Na pewno zastosuje Twoje rady i zacznę oszczędzać. Dzięki za link do gazetek – wszystkie na raz w jednym miejscu – nie trzeba latać do każdego supermarketu i sprawdzać. I tu oszczędność czasu też się kłania ;) Buziaki dla Was dziewczyny! :)

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 21:17

Dla mnie też jest to nie wybaczalne i kompletnie tego nie rozumiem. Nie ja pierwsza i nie ostatnia… Niestety.
Muszę sobie jakoś radzić i kombinuję na różne, możliwe sposoby. Dzięki za dobre słowa. Pozdrawiam :)

Reply
Polcia 17 lutego 2016 - 15:21

Dobrzy patent z tym sprzedawaniem niepotrzebnych rzeczy. Muszę spróbować, wiadomo kasa się zawsze przyda.

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 21:12

No pewnie, próbuj :) Chyba najszybciej idzie na grupach na Facebooku.

Reply
Polcia 17 lutego 2016 - 15:23

PS. Super wyglądacie :) a jakie już włosy masz długie!

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 21:14

Dzięki :* Włosy już mam dużo dłuższe, to zdjęcie było robione jakiś czas temu.

Reply
Webska 17 lutego 2016 - 21:02

Wymyśliłam, że rok 2016 będzie rokiem oszczędzania. Zrezygnowalam ze wszystkich zbędnych wydatków. Żadnych zachcianek, to co mogłabym zlecić próbuje robić sama. Kiedy loguje się na konto i widzę oszczędności dociera do mnie ile kasy trwonilam.

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 21:36

Dokładnie! Zakupy to ogromna przyjemność (przynajmniej dla mnie:)) ale jak się chce czegoś więcej, ma się jakieś marzenia i konkretny cel to warto zbierać i odkładać, żeby to coś zrealizować. Trzymam kciuki za Twoje oszczędzanie! :)

Reply
Webska 17 lutego 2016 - 21:03

Aaaa i w życiu bym nie powiedziała, że do zdjec używasz telefonu. Uwielbiam Twoje fotografie. Zawsze są ciepłe, estetyczne i przyjemnie się je ogląda. Zwłaszcza te z jedzeniem ?

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 21:39

Oooo WoW! Już kocham ten komentarz! :D Dzięki :)

Reply
Daga 17 lutego 2016 - 22:17

Serio robisz fotki telefonem??? Jakoś nie chce mi się wierzyć ;)

Reply
Agnieszka 17 lutego 2016 - 22:22

Serio serio :) Dlaczego miałabym ściemniać?

Reply
Daga 17 lutego 2016 - 22:28

Dziwie się, bo zdjęcia są na prawdę piękne. W takim razie masz niezłe oko :) A zdradzisz jaki masz telefon? Moje fotki z telefonu zawsze są rozmazane i ciemne.

Reply
Agnieszka 18 lutego 2016 - 17:45

? Wcześniej miałam Samsunga Galaxy S3, a ok. od pół roku używam Samsunga Galaxy A5 i nim teraz robię zdjęcia.

Reply
Maria 18 lutego 2016 - 18:42

Agnieszko niektóre matki wychowują same dziecko i nie siedzą w domu na wychowawczym płacząc, że Państwo nie daje im pieniędzy tylko wracają do pracy, dziecko zaś idzie do żłobka. Dlaczego Państwo ma Ci pomagać? Dziecko ma jeszcze ojca, który chyba też powinien łożyć na jego utrzymanie. Proponuję nie robić hybrydy na paznokciach to wtedy zostanie też więcej pieniędzy. Żałosny wpis.

Reply
Agnieszka 18 lutego 2016 - 20:40

Marysiu witam Cię na moim blogu :) Po pierwsze nie płaczę, że Państwo mi nie daje kasy, tylko stwierdzam fakt. Po drugie moja sprawa czy jestem na wychowawczym czy nie. Po trzecie hybrydę lubię i będę sobie ją robić bez względu na to czy Ci się to podoba czy nie. Po za tym jeśli moje wpisy są żałosne to radzę nie zaglądać na mojego bloga. Pozdrawiam!

Reply
Polcia 18 lutego 2016 - 21:35

To, że samotne mamy nie są objęte do programu 500 + to dla mnie również jakiś absurd!!! Bo wystarczy, że próg minimalny dochodów na rodzinę lekko przekroczysz i już kasy nie ma. I to Maryśka jest żałosne! Tak samo jak Twój komentarz! I tak jak Aga napisała, nie podoba Ci się Jej blog to tu nie zaglądaj i sprawa rozwiązana. To, że Aga dzieli się ze swoimi patentami na oszczędzanie to nie oznacza, że możesz Jej zaglądać do portfela i rozliczać m.in. z hybryd. Bardzo dobrze sobie radzisz Aga i tak trzymać. A ja wiesz co zrobiłam? Właśnie zamówiłam lampę do hybryd i tez sobie będę robić! :D Juz sie nie mogę doczekać! Aaaaa :)

Reply
Agnieszka 18 lutego 2016 - 22:12

Super! A lakiery zamówione? :)

Reply
Gosia Blue 18 lutego 2016 - 22:32

U mnie tez zaciskanie pasa karta w tesco i skarboneczka do tego notes i zapisuje na co ile wydałam tipsy swego czasu robiłam wiec sprzęt mam tylko lakiery ale brak czasu tego sie nie da kopic hi hi

Reply
Sylwia 19 lutego 2016 - 09:28

Zgadzam się z Marią, którą nazywasz hejterką:) Nie nazwała bym jej tak! Dlaczego nazywasz hejterką kogoś kto ma inne zdanie i przedstawia tu swoją opinię? Nie wyzywa Cię, nie obraża, więc o co chodzi? Może faktycznie idź do pracy to i pieniążków będzie więcej. Poza tym, jeśli nie załapujesz się na 500 zł. to chyba aż tak źle nie jest. Mój wpis zdecydowanie nie jest hejterski a raczej wynika z obiektywnej oceny! Pozdrawiam:)

Reply
Agnieszka 19 lutego 2016 - 10:24

Dziewczyny! Ja nigdzie nie napisałam, że jest źle, po prostu zawsze może być lepiej ;) Poza tym nie wiecie wszystkiego, np. dlaczego jestem na wychowawczym – mogą być różne tego powody – nie tylko taki, że pracować mi się nie chce. Jak na razie pracuję zdalnie. Tylko tyle napiszę, nie chcę zdradzać więcej, bo musiałabym tu temat baaardzo rozwinąć a z kolei ja nie chcę nikogo obrażać. Prowadzę blog, ale tu pokazuję na prawdę malutki procencik naszego życia i nie piszę o wszystkim. I pisać nie będę ;) PS. Jak widać powyżej, Dziewczyny, które pracują “normalnie” też oszczędzają a ten wpis jest właśnie o tym :)

Reply
Maria 22 lutego 2016 - 16:07

Witam,

Każdy kto nie będzie miał takiego samego zdania jak Ty Agnieszko będzie z Twojego bloga wypraszany? Proponuję zrobić blog na zaproszenia. Tak jak ja mogę nie wiedzieć do końca dlaczego jesteś na wychowawczym tak Ty też nie wiesz dlaczego myślę tak a nie inaczej. Jeśli nie zależy Tobie na czytelnikach to nie będę więcej tutaj wchodzić.
Pozdrawiam

Reply
Agnieszka 3 marca 2016 - 07:56

Pokaż nam łupy z SH ! Albo zrób stylizacje ! Brakuje tu tego ostatnio !

Reply
Agnieszka 3 marca 2016 - 09:42

Wiem, wiem. Muszę się ogarnąć ?

Reply
Sowa Finansowa 28 sierpnia 2019 - 21:23

Fajne sposoby takie życiowe i myślę, że każdy może zastosować je u siebie. Fajnym sposobem jest też założenie lokaty. Mobilizuje nas to do tego, by nie wypłacać pieniędzy z niej. Procent od wpłaty rośnie i tak możemy powoli powiększać swoje oszczędności. Co o tym sądzisz?

Reply
Mecha25n 30 sierpnia 2019 - 09:36

Ciekawe pomysły na oszczędzanie. My kobiety zazwyczaj mam lekką rękę, szczególnie jak widzimy sklepy z ubraniami. Lokaty wydają się bezpiecznym sposobem niewielkiego wzbogacenia. Wiem coś na ten temat, ponieważ zajmuje się prowadzeniem księgowości we Wrocławiu :)

Reply

Zostaw komentarz