#MyFirst7Jobs

by Agnieszka
#MyFirst7Jobs

Strasznie spodobała mi się ta akcja! #MyFirst7Jobs – czyli różni ludzie opisują swoje 7 pierwszych prac. Wrócę do dawnych czasów i zdradzę Wam, gdzie kiedyś pracowałam i powiem, co robię obecnie. Gdy zobaczyłam tą akcję, od razu na myśl przyszedł mi nowy wpis. Zacznę oczywiście chronologicznie.

Kelnerka

Na pierwszym roku studiów zaczęłam pracę na stanowisku kelnerki. Choć pracować nie musiałam, bo pomagali mi rodzice to chciałam. Pragnęłam mieć pieniądze na swoje wydatki i być choć trochę niezależna finansowo. Przez trzy lata pracowałam w warszawskim Bierhalle – dobre piwo, duże dekolty i … niezłe napiwki :) To tam zarobiłam swoje pierwsze pieniądze. Były to jedne z najlepszych lat mojego życia, a przyjaźnie zawarte w tej tymczasowej pracy zostały do dziś. Jednak napracować się tam trzeba było. Trochę taka praca w biegu, szczególnie w porze lunchu, wieczorami i weekendy. Jedyne co żałuję, to to, że pieniędzy nie odkładałam. No, ale młodość rządzi się innymi prawami :)

Recepcjonistka

Po kelnerce przyszedł czas na recepcjonistkę. Przez kilka miesięcy pracowałam w salonie stylizacji paznokci w Arkadii. Była to praca siedząca i … męcząca. Nie chodzi mi tu o odbieranie telefonów, zapisywanie klientek na wizyty czy parzenie kawy. Po trzech latach ciągłej bieganiny, musiałam przez kilka godzin siedzieć. I to mnie męczyło najbardziej.

Instruktorka fitness

W dzieciństwie kilka lat tańczyłam. Później często w moim grafiku był fitness i siłownia. Któregoś dnia pomyślałam, że fajnie by było móc samej prowadzić takie zajęcia – ćwiczę, lubię to co robię, no i jeszcze z tego mam pieniądze. Tak jak pomyślałam, tak też zrobiłam. Choć początki były trudne i stresujące, zdobyłam tytuł Instruktora Fitness, z czego byłam niezmiernie dumna! Przez resztę studiów i jeszcze trochę po prowadziłam zajęcia w kilku warszawskich klubach. Przez kilka godzin dziennie, 5-6 dni w tygodniu ćwiczyłam. Bardzo to lubiłam! Moje ciało też! Oj bardzo! Płaski brzuch, jędrne ciało… Poza tym dietetyka i fitness idą w parze. Miałam co do tego poważne plany, które nie wyszły. Może jeszcze kiedyś do tego wrócę? 

Wychowawca kolonijny

Tak, kurs na wychowawcę kolonijnego też zrobiłam… Co prawda teraz absolutnie do niczego nie jest mi potrzebny, no ale wtedy był! Praca z dziećmi była ok, ale na dłuższą metę to niestety nie dla mnie. Wychowawcą kolonijnym byłam aż raz.

Instruktor tańca 

W przedszkolach, szkołach i na obozie uczyłam dzieci tańca. Tak jak pisałam wyżej, praca z dziećmi nie jest dla mnie. Wolę towarzystwo osób dorosłych. 

Dietetyk

Z racji ukończonych studiów dwa razy byłam na stażu dietetyczki. Na stanowisku dietetyka pracowałam przez kilka miesięcy. W miejscu w którym miałam swój gabinecik, była też kosmetyczka, fryzjer i masaż. Po pewnym czasie właścicielka zwinęła swój biznes i tak zakończyła się moja przygoda z białym fartuszkiem.

Specjalista ds. IT

W między czasie ukończyłam kolejne studia z zakresu baz danych tym razem na Wydziale Zastosowań Informatyki i Matematyki i dostałam stałą pracę w banku. Z tej pracy jestem najbardziej dumna. Miałam możliwość ciągłego rozwoju i bardzo dużo się nauczyłam. Jednak praca siedząca zrobiła swoje. Przytyłam kilka (albo i więcej…) kilogramów i mogłam zapomnieć o pięknej sylwetce instruktorki fitness. Później zostałam mamą i zapaloną blogerką ;) Przy okazji blogowania ogarniam wszystkie Social Media, robię zdjęcia i piszę. Od czasu do czasu na blogowaniu też zarabiam, więc mogę to śmiało podciągnąć pod kolejną pracę.  

Podsumowując, wszystkie swoje prace – do tej pory – wspominam bardzo dobrze. A Wy jakie macie doświadczenia ze swoimi pierwszymi pracami? Zaliczacie je do udanych czy lepiej o nich nie wspominać? Podzielcie się! Zżera mnie ciekawość :)

fot. Anna Kaczanowska Fotografie 

#MyFirst7Jobs

 

Może Ci się również spodobać

3 komentarze

Opiekunka w Niemczech 24 sierpnia 2016 - 14:56

Ja byłam kelnerką, pielęgniarką, a obecnie jestem opiekunką osób starszych w Niemczech :) W końcu odnalazłam to, w czym się spełniam. Każdemu tego życzę!

Reply
Kasiulka 24 sierpnia 2016 - 16:03

Rzadko kto jako pierwszą pracę może sobie pozwolić na start od razu na jakieś wyższe stanowisko, raczej na początek są to te najniższe i najniżej płatne.

Reply
spodziewajka 29 września 2016 - 19:04

Wszystkie posty na ten temat zaczynają się od niemalże tych samych prac: kelnerowanie, ulotki, praca fizyczna:)
Jak widać – żadna praca nie hańbi :)

Reply

Zostaw komentarz