Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek?

Poziom czytelnictwa w Polsce jest przerażający. Wyniki badań Biblioteki Narodowej mówią, że w 2016 roku ponad 63% z 3 tysięcy osób nie przeczytało ani jednej książki! Z roku na rok jest coraz gorzej, ciekawa jestem jak wypadnie 2019 r…. ale o tym przekonamy się za jakiś czas. Jak to zmienić? Jak to mówią, wszystko wynosi się z domu. Mam parę sposobów, aby polubić się z książkami. Mam nadzieję, że wykorzystacie poniższe wskazówki, z przyjemnością sięgniecie po lekturę i miłość do książek zaszczepicie u najmłodszych domowników. 

Jak zaszczepić więc w dziecku miłość do książek?

Ważne jest czym skorupka za młodu nasiąknie… Jeśli dziecko znajduje się w otoczeniu, które czyta, samo też będzie chciało to robić. To prawda, jesteśmy zabiegani, zawaleni natłokiem zajęć i obowiązków, dlatego po ciężkim dniu nie myślimy o relaksie z książką. A szkoda. Książki rozwijają nie tylko wyobraźnię! Osobiście lubię oderwać się od codziennych problemów i choć na trochę przenieść się do innego świata. Zależy co wpadnie w moje ręce, czasami śmieję się na głos, klnę pod nosem albo płaczę. Po prostu lubię ten dreszczyk emocji :) Czytam też córce na “dobranoc”. Niestety nie zawsze to wychodzi, ale staram się, bo Zuzia jest już do tego przyzwyczajona. I choć ja padam, to Ona sama woła i prosi o czytanie. To nawyk, który wypracowałam i bardzo mi się on podoba.

Domowa biblioteczka

W naszym małym mieszkaniu znajduje się masa książek. Każda z nas ma swoją mini biblioteczkę. W pokoju Zuzi są książki dla dzieci, w moim pokoju – moje książki. W tym temacie jestem tradycjonalistką – uwielbiam zapach książek! Jednak od pewnego czasu przystopowałam z zakupem, bo mam kilka jeszcze nie przeczytanych. Poza tym, mamy ograniczone miejsce na przechowywanie i to też wynik oszczędności. Jestem łasa na wszelkie nowości, ale znalazłam na to sposób!

Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek?

Prawdziwa biblioteka

Nieopodal nas jest biblioteka miejska. Zapisałyśmy się do niej! Zuzia ma swoją kartę do biblioteki, ja swoją i to jest czadowe! Zuzia choć ma 6 lat sama wybiera książki i sama je sobie wypożycza. Ta Jej mina zadowolenia jest bezcenna ;) Podczas pierwszych wizyt w bibliotece czułam się tak, jakbym cofnęła się w czasie. Mnóstwo regałów z książkami i ten specyficzny zapach. Po wypożyczeniu mobilizujemy się do czytania – na raz można wypożyczyć 5 książek i w ciągu miesiąca trzeba oddać. Zabierzcie swoje dzieciaki do prawdziwej biblioteki, z pewnością im się spodoba.

Spotkania autorskie

Spotkania z autorami to coś fascynującego zarówno dla małych i dużych. Dzieci wiedzą, że ktoś te wszystkie książki pisze. Ale spotkać z autorem oko w oko to dopiero coś! Natknęłam się na reakcję ze strony dzieci, typu: “Ale to na serio ta pani napisała tę książkę?”. Póżniej jest jeszcze większa chęć do czytania i ogromna ciekawość. Tak było na Mikołajkach w Grodzie Kraka, gdzie poznałyśmy Martę Krajewską, autorkę książek, m.in. “Emil, kanarek i rudy pies”, “Noc między tam i tu”, “Świt między dobrym i złym”. Pani Marta przyjechała do nas, by spotkać się z uczestnikami mikołajkowego eventu i wesprzeć nasze działania. Każdy zainteresowany mógł z autorką porozmawiać, a także otrzymać specjalną dedykację na swojej książce. Moja Zuza choć, obyta z różnymi tematami była zafascynowana tym, że ma książkę od autorki przypisaną tylko dla siebie. Książki, które wymieniłam wyżej są dedykowane dla starszych już dzieci i poruszają specyficzne, trudne tematy. Mimo to wszystkie trzy zostały przeczytane ostatnio do snu. 

Tak w skrócie…

“Emil, kanarek i rudy pies” przenosi nas do barwnych, dawnych lat. To pełna ciepła i humoru opowieść. Podczas czytania możesz przypomnieć sobie jak to było wtedy, gdy w telewizji były tylko dwa, czarno-białe programy, bajki nie leciały 24h na dobę tak jak teraz, nie było pilotów, a żeby dostać mleko szło się do sąsiada z niebieską bańką z drewnianym uchwytem. Możemy cofnąć się lat dziewięćdziesiątych, w których nie było telefonów, a mamy wołały dzieci na obiad przez okno. Zuza kilkukrotnie pytała: “ale jak to?”, “naprawdę”? Książka pokazuje też, co znaczy słowo przyjaźń, jak to jest mieć młodsze rodzeństwo i jak sobie z nim radzić. 

Jeśli chcecie zmienić klimat i poznać Opowieść z Wilczej Doliny sięgnijcie po książkę “Noc między tam i tu”. Wzruszająca historia siedmioletniego Bartmiła porusza trudny temat rywalizacji między rodzeństwem. Autorka zabierze Was na wyprawę do słowiańskiego świata magii, gdzie bohater opowieści spotyka istoty z baśni i legend, pomaga odnaleźć zagubioną siostrę, a także samego siebie.

A czy wiecie, że w Wilczej Dolinie licho nie śpi? Jeśli macie ochotę to sprawdzić, to należy sięgnąć po trzecią książkę Krajewskiej “Świt między dobrym i złym”. Pierwsze rozterki, troski, trudne wybory i pierwsza miłość – to wszystko spotyka Bartmiła. To mądra opowieść dla rodziców i ich dorastających dzieci. 

Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek?

Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek?

Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek?

Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek?

Odkąd pamiętam na moim blogu, pojawiają się książkowe propozycje i recenzje. Będę pojawiać się one dalej i mam szczerą nadzieję, że zachęcę Was w ten sposób do relaksu z książką. Nie ważne czy sięgniecie po lekturę Marty Krajewskiej czy inną. Ważne, że zrobicie to w ogóle. Trzymam także kciuki i wierzę, że zaszczepicie w swoich dzieciach miłość do książek. 

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

387 total views, 1 views today

16 Komentarze

  1. Od pierwszych miesięcy czytaliśmy dzieciom książki, najpierw wsłuchane były w barwę brzmienia głosu, z czasem zaczęły wyłapywać ulubione dźwięki i ich powtórzenia, później stopniowo wkraczać ze zrozumieniem w świat bajek, by dopominać się o więcej przygód. :)

  2. dobrze pomyślane :)

  3. Bardzo lubię czytać dzieciom. To taki miły sposób na spędzanie razem czasu. Też jesteśmy zapisani do miejskiej biblioteki. Dzieci naprawdę mają frajdę, kiedy mogą same coś wybrać, podać kartę, aktywnie wypożyczać. Bardzo chciałabym, aby też, tak jak ja, kochały książki jako dorośli. Myślę, że na razie jesteśmy na dobrej drodze :)

  4. Myślę, że najlepszym sposobem jest po prostu po czytanie…:) Dzieci najwięcej uczą się przez naśladownictwo rodziców – dając dobry wzór, wpływamy na nasze pociechy :)

  5. Myślę,że czytanie dziecku to wspaniały pomysł, jeśli jednak chce słuchać

  6. Ciekawy blog. Obserwuje od dluzszego czasu i podziwiam jak pięknie dajesz sobie radę ze wszystkim. Rowniez jestem mama ledwo co po rozwodzie. Jakas rada co zrobic z obraczka i pierscionkiem? Kolezanki sprzedały albo przerobily na jakas pamiatke. Mega podobaly mi sie na instagramie Twoje wspominki ze zdjeciami z dawnych lat może taki post by mógł tez powstać.

  7. super post! Bardzo fajny blog i inspirujaca kobieta
    Pozdrawiam

  8. warto czytać jak najwięcej takiemu szkrabowi!

  9. Niezwykle ciekawy wpis! Na pewno zastosuję się do Pani rad :)

  10. Posiadanie solidnej biblioteki w domu to moim zdaniem podstawa. Ale tu tez chodzi o to aby dziecko czuło, że ksiazki to prawdziwa magia, zgłębianie się w inne światy i coś co jako osoba dorosła bedzie wspominalo jako najlepsze momenty z dziecinstwa. Dlatego ksiązkom należy nadać odpowiednią oprawę – najpierw czytania ich dziecku a potem wypracowania u niego własnego rytuału czytania. Pod kocem, z kubkiem czekolady w zimowe wieczory, na świeżym powietrzu latem i tak dalej. Mało kogo nie kupi taki marketing :)

  11. Bardzo przydatne rady! U nas w domu zawsze czytało się dużo książek – moja córka pochłania je w zastraszająco szybkim tempie :)

  12. najlepszy jest przykład idący od rodziców. Dziecko naśladuje czyny nie słowa. Cudownie że uczysz swoje dziecko miłości do książek :)

  13. Dzieci naśladują. Gdy będą widzieć czytającego rodzica, same też zaczną czytać :)

  14. Jak to mówił Albert Einstein: “If you want your children to be intelligent, read them fairy tales. If you want them to be more intelligent, read them more fairy tales.”

  15. Najlepiej po prostu czytać sobie i dziecku:)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.