Wpisz szukane zagadnienie. Wciśnij ESC, aby anulować.

Odkrycia miesiąca – lipiec

Czuję ogromny niedosyt w blogowaniu. Skoro tak jest to, czemu tu tak mało się dzieje? Wiecie, jak to w życiu – zawsze coś! Ostatnio pochłonęły mnie przygotowania do wieczoru panieńskiego mojej siostry, szkolenia, kursy, codzienność, generalne porządki w szafie i leci! Jednak postanowiłam ogarnąć się i odkurzyć swojego bloga. Mam dużo tematów ruszonych – pozapisywane w notatniku w telefonie, na kartkach, a ostatnio założyłam specjalny zeszyt, który będzie dotyczył tylko blogowych spraw. Bo tęskno mi do tego, co stworzyłam prawie 6 lat temu. Powstaje także nowy cykl na blogu czyli “ODKRYCIA MIESIĄCA”. Co w nich będzie? Rzeczy, które polecam, używam, kocham lub dopiero co odkryłam. Będą też miejsca i wszystko co fajne oraz warte uwagi. Post ten będzie pojawiał się pod koniec każdego miesiąca. To lecimy z pierwszym wpisem dotyczącym odkryć miesiąca.

Książka “Prosty układ”

No jakie to jest genialne! Książkę przeczytałam w trzy, no dobra, może w cztery wieczory. To taka książka, którą czyta się z rumieńcem na twarzy. “Jasne zasady, gorące warunki, prosty układ… (…) Ekscytująca, pełna namiętności historia niedoświadczonej dziewczyny i zabójczo przystojnego, bogatego mężczyzny! Prosty układ to skrząca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z zupełnie innych światów Łucji Zarzyckiej, która kończy trzeci rok studiów i wchodzi w dorosłe życie, oraz Dymitra Andrzejewskiego bogatego snobistycznego lalusia, który pracuje w firmie ojca, a kobiety traktuje wyłącznie przedmiotowo. ” Młoda dziewczyna i obrzydliwie bogaty facet, co z tego wyszło? Musicie sami przeczytać. Do kupienia tutaj.

Prosty układ

Nie umiem nic nie robić, czyli 4 dni nad jeziorem i początek wakacji… 

Rzadko kiedy mam wolne, a jak już to nie umiem usiedzieć na tyłku. Lubię jak coś się dzieje, gdzieś jadę, coś robię, gdzie są ludzie, ciekawe miejsca itd. A siedzenie i patrzenie przed siebie to nie dla mnie. 4 dni nad jeziorem, ale 4 dni pracujące. Pracuję zdalnie i mogę działać wszędzie jest jest prąd i internet. W wolne godziny opalałam się, ale tak jakoś dziwnie mi było bezczynnie leżąc. Ogarniałam w tym czasie  internety, wymyślałam nowe rzeczy na blog… i tak w kółko. Po tym wyjeździe stwierdziłam, że nie umiem po prostu nic nie robić.

Odkrycia miesiąca - lipiec

Lekkie mgiełki do ciała So Fragrance

Alternatywa dla ciężkich i mocnych perfum. W sam raz na upalne dni. So…? Ibiza Dreams to połączenie czerwonego jabłka, malin, dojrzałej gruszki w połączeniu z nutami kwiatów fiołka, piwonii i orchidei. Druga mgiełka So…? Maui Waves to tropikalne owocowe nuty, cytryny z lekką nutą jaśminu. Zuza wybrała Maui Waves. Ale jak stwierdziła, to będziemy się dzielić ;) Tak w ogóle, to dopiero co była taka mała, a już podbiera mi kosmetyki. Dodatkowo jesteśmy teraz na etapie wymiany dziecinnych rzeczy – torba z Psim Patrolem poszła w kąt, tak jak plecak z księżniczką Zosią czy puzzle z Myszką Miki. Podobno to już nie modne… PS. Mgiełki dostaniecie w Rossmannie

Odkrycia miesiąca - lipiec

Kaktusy i krótkie spodenki

Kaktusy – dla wielu z Was to smak dzieciństwa. U mnie były Lulki i takie wyciskane lodowe pałeczki. A Wy? Team Kaktus czy team Lulki? A jeśli chodzi o krótkie spodenki, to założyłam je pierwszy raz od kilku lat. Dlaczego? Po pierwsze myślałam, że w tym wieku już nie wypada. Po drugie, cellulit, grube uda i te sprawy… Zmieniłam ciut myślenie i ze spodenkami prawie się nie rozstaję. 

Odkrycia miesiąca - lipiec

Wygoda przede wszystkim

Cenię sobie wygodę, ale też świetnie by było, żeby ubrania dobrze wyglądały. Nie wyobrażam sobie ubrania, w którym miałabym się męczyć, ale też z tego powodu nie chodzę w dresie (nawet takiego nie mam). Kolejny raz za to mam sukienkę z BonPrix – powiem wam, że są one najwygodniejsze na świecie. Miękkie, miłe w dotyku, lekkie i no modne. Tym razem postawiłam na paski. Sukienka w sam raz na wypad za miasto, a nawet i spacer po mieście. Sukienkę znajdziecie tutaj, a okulary tutaj.

Odkrycia miesiąca - lipiec

Odkrycia miesiąca - lipiec

Paleta Ingrid Cosmetics Nude Matt and Glam

Ta paleta to kompozycja 10 naturalnych odcieni o wykończeniu matowym i z połyskiem. Na razie jestem w fazie testowania, ale już ją bardzo lubię. Za jakiś czas pewnie pojawi się o niej więcej na blogu.

Odkrycia miesiąca - lipiec

Umiem organizować imprezy

Oj tak, to mi wyszło. Z chęcią przygotowałabym kolejną.

Odkrycia miesiąca - lipiec

Ciuchodzielnia w Krakowie czyli #clothesharing

Miejsce, do którego przychodzisz podzielić się ciuchami. Zamiast wyrzucać do śmietnika lub do kontenerów, z których dalej ciuchy wcale nie trafiają do potrzebujących (a do sklepów z używaną odzieżą) lepiej przynieść do Ciuchodzielni. Przynosimy to, czego już nie potrzebujemy, a zabieramy to, co nam się przyda (ZA DARMO). Proste prawda? Co ważne rzeczy przynosimy w stanie do dalszego użytku. Ciuchodzielnia znajduje się w kompleksie Tytano na Dolnych Młynów. Ja już byłam i zaniosłam walizkę ciuchów. Mam nadzieję, że znalazły nowego właściciela.

Odkrycia miesiąca - lipiec

Płyn Micelarny Fresh Juice od Bielendy

Najlepszy płyn micelarny jaki miałam! Rewelacyjnie zmywa makijaż i zanieczyszczenia. Do tego obłędnie pachnie. Płyn z Bielendy ma bioaktywną wodę cytrusową, sok z pomarańczy, kwas hialuronowy i micele. Nie wiem jak reszta kosmetyków z tej serii, ale to jest prawdziwy HIT!

Odkrycia miesiąca - lipiec

Azjatyckie maski Tony Molly

Bardzo lubię, ale zdecydowanie zbyt rzadko ich używam. Ostatnio zauważyłam, że moja skóra jest w gorszym stanie (ciepło, klimatyzacja, dużo pracy, mało snu) dlatego też zrobiłam solidny zapas masek ze sklepu Hani. Szczególnie polecam maseczkę na noc Banana Sleeping Pack. Zawiera ekstrakt z bananów, który jest bogaty w witaminy odżywiające i nawilżające skórę. Maseczki te są bardzo popularne na azjatyckim rynku kosmetycznym i nieustannie zdobywają nowych zwolenników. Produkty nie zawierają parabenów ani alkoholu. 

Odkrycia miesiąca - lipiec

Odkrycia miesiąca - lipiec

To tyle z odkryć lipca. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ten nowy cykl. Dajcie znać w komentarzach :)

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

640 total views, 2 views today

20 Komentarze

  1. Fajnie, letnio i wesoło, podoba mi się Twoja sukienka. Zdecydowanie też jestem za luzem i wygodą, ostatnio łapię się na tym,że chodzę w jednej sukience niemal na okrągło. Dlaczego? Bo jest szalenie wygodna. Jak tylko będę w Polsce to zwrócę uwagę na produkt Bielendy. Pozdrawiam :)

    • A dziękuję :) Sukienka idealna na lato, ale też dobrze wygląda z jeansową kurtką. Jeśli chodzi o Bielendę – warto się przyjrzeć tej serii <3 Pozdrowienia z Krakowa :)

  2. Bardzo optymistycznie tutaj – podoba mi się :))

  3. A wiesz, że tych lulków,to w ogole nie kojarzę? :D

  4. Sukienka w paski jest świetna. Te mgiełki mnie zaciekawiły, będę musiała wypróbować.

  5. Mgiełki do ciała to też moje odkrycie tego lata! Najchętniej wybieram te cytrusowe :)

  6. Mi akurat “Prosty układ” niestety wybitnie nie przypadl do gustu :/ Poza tym ciekawe propozycje :)

  7. Ja też w tym roku przekonałam się do krótkich spodenek i sukienek. Przy 25 stopniach w cieniu mogłam ze sobą polemizować, ale przy 32 nie ma takiej opcji. Ma być wygodnie :D

  8. Lubię takie stylizacje – ze smakiem, nie przebrane, które można czasem lekko zmodyfikować.

  9. Bardzo fajny pomysł na odkrycia miesiąca-)
    Ładna letnia sukienka,akurat lubię sukienki i mogę w nich chodzic każdego dnia.
    Lodów nie jadam, jeziora lubię, czytam książki podróżnicze.
    No i zdecydowanie polecam kosmetyki Bielendy.Świetna firma, uzywam ich codziennie.
    Widac,że jesteś bardzo pozytywną osobą-)
    Chyba sama sobie zrobię taką listę.
    Pozdrawiam-)

  10. Bardzo mi się podoba sukienka i letnia sesja nad wodą :)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.