3 dni w Mediolanie – mini przewodnik

by Agnieszka

Dzisiejszy wpis: 3 dni w Mediolanie to będzie taki mini przewodnik, zupełnie po mojemu. W tym wpisie pokażę Wam jak zorganizować podróż do Mediolanu, zdradzę jak upolować tanie bilety, gdzie spać, gdzie zjeść i co zobaczyć. Oj bardzo marzyła mi się taka podróż! I o dziwno nie planowałam jej długo, a to za sprawą Body Positive Catwalk – ale o tym w innym wpisie.

Jakiś czas temu przeorganizowałam trochę menu bloga i powstała zakładka “PODRÓŻE”. To tutaj będę wrzucać moje większe i mniejsze wypady. A wracając do Mediolanu…. to była podróż nieco spontaniczna :) Spędziłyśmy tam w sumie 3,5 dnia, ale jeden dzień przeznaczyłyśmy na wypad do Bergamo. Przed wyjazdem zrobiłam reserch i odwiedziłam kilka stron w poszukiwaniu wiedzy o Mediolanie. Spotkałam się z wieloma nieprzychylnymi opiniami – że to betonowa dżungla, bród i smród. I wiecie co? Nie mogę się z tym zgodzić! Choć rzeczywiście Mediolan to potężna metropolia.

Jak upolować tanie bilety?

Podróż organizowałyśmy na własną rękę, bez pomocy biur podróży. Bilety do Mediolanu kupiłam ok. 2 tygodnie przed wylotem. Korzystałam z wyszukiwarki lotów na Skyscanner. W wybranych początkowo przez nas datach, bilet tam i z powrotem kosztował ok. 1200 zł – to zdecydowanie nie na moją kieszeń. Okazało się, że jak zmienimy datę lotu na dzień następny to bilet w obie strony kosztuje 266 zł. Warto kombinować i sprawdzać różne warianty. Przez późniejszy powrót zyskałam prawie 1000 zł w kieszeni i jeden dzień dodatkowo :) Lot trwał około 1,5 h. Leciałyśmy z krakowskich Balic, lądowałyśmy na lotnisku Malpensa, które położone jest ok. 50 km od centrum miasta. Z lotniska kursują autobusy oraz pociągi. My korzystałyśmy z autobusu Malpensa Shuttle Bus i za bilet płaciłyśmy 6 euro. Dojechałyśmy nim do głównego dworca w Mediolanie. 

Jak znaleźć nocleg?

Z tym nie było problemu. Przy wyborze noclegu kierowałam się trzema kryteriami: mieszkanie miało być w centrum, miało być schludnie i jak najtaniej. Korzystałam z Airbnb. Klikając tutaj zgarniecie zniżkę 138 zł na pierwszą podróż. Nasz apartament za jedną dobę kosztował ok. 180 zł. W środku było duże łóżko, łazienka i aneks kuchenny. Było czysto, skromnie, ale ładnie. Nie potrzebowałyśmy wiele. I tak tam wracałyśmy tylko na spanie. Mieszkanko znajdowało się w prawdziwym włoskim, wąskim podwórzu. Na sznurkach suszyło się pranie, a na dole były tyły restauracji. Niesamowicie pachniało jedzeniem… Cały proces dotyczący zameldowania i pobytu przebiegał wzorowo. Tuż po rezerwacji otrzymałyśmy maila od właściciela z niezbędnymi wskazówkami – skąd odebrać klucze wraz ze szczegółową mapką jak trafić na miejsce. Po dotarciu do Mediolanu przemiły Marcello czekał na nas z kluczami, instrukcjami a nawet zdjęciami budynku i podwórza, które miały nam ułatwić dotarcie na miejsce. To był organizacyjny szok! Oczywiście pozytywny :) do apartamentu dotarłyśmy późnym wieczorem, byłyśmy głodne i zmęczone. Wybrałyśmy się na dół do restauracji, gdzie zamówiłyśmy oczywiście przepyszną pizzę. Ja dosłownie chłonęłam ten klimat! Uwielbiam Włochy tak… po prostu! Zobaczcie sami w jakich okolicznościach mieszkałyśmy. Mnie to kręci! Kolorowe okiennice, wąskie uliczki, trattorie ♥️

9 rzeczy, które trzeba zobaczyć w Mediolanie

  • słynna katedra Duomo, która jest wizytówką Mediolanu oraz wejście na jej dach – niesamowity widok z tarasu na dachu, szczególnie polecam przy zachodzie słońca. Taras czynny jest w godzinach 9-19. Co do katedry – niejednokrotnie widziałam ją na Instagramowych zdjęciach czy w przewodnikach. Jednak to nie to samo, co na żywo. Po wyjściu z podziemnej stacji metra stałyśmy jak wryte! Duomo zrobił na nas ogrooomne wrażenie. Coś pięknego i wierzcie mi, że ciężko to opisać słowami. Najlepiej sprawdzić na własnej skórze. 

  • galeria Vittorio Emanuelle – najbardziej elegancki pasaż w Mediolanie i masa luksusowych sklepów. Trudno jej nie zauważyć – galeria znajduje się tuż przy Piazza Duomo. Z ciekawostek zdradzę Wam, że jest to jedna z najstarszych na świecie galerii handlowych i została otwarta w 1867 r.  

  • La Scala czyli Teatro alla Scala, który znajduje się tuż za Galerią Vittorio Emanuelle. To w La Scala jest najsłynniejsza scena operowa w Mediolanie i jedna z najważniejszych na całym świecie. Kiedyś tam wrócę i pójdę na jakiś spektakl. Mam nadzieję, że będzie mi to dane.

  • Castello Sforzeco i Park Sempione – w murach zamku znajdziecie m.in. siedzibę Museo d’Arte Antica. Oprócz tego miejsce zachęca do spacerów po dziedzińcu i odpoczynku. Wejście na dziedziniec jest bezpłatne, ale za zwiedzanie muzeum trzeba płacić. Dla maluchów jest Sforzinda – miejsce zabaw i odkryć. Zajęcia są dla dzieci w wieku 4 do 11 lat. My nie korzystałyśmy z tych atrakcji – w końcu był to prawdziwy babski wypad :) Park Sempione znajdziecie tuż po przejściu przez Zamek Sforzów. W pięknym parku można odpocząć, zorganizować piknik, spotkać się ze znajomymi, itd. 

  • Brera i Palazzo di Brera. Brera spokojna dzielnica sztuki i designu. Jeśli macie dość hałaśliwego miasta to koniecznie się tam wybierzcie. Bo Brera zachwyca pod każdym względem! Znajdziecie tam wiele krętych i wąskich uliczek, które są charakterystyczne dla Południa Włoch. Póżniej w planach miałyśmy zwiedzanie Ogrodu Botanicznego, który znajduje się przy gmachu Akademii Sztuk Pięknych – niestety Ogród dla zwiedzających był zamknięty. Ale przy okazji trafiłyśmy na piękny dziedziniec Palazzo di Brera. A ten golas to podobno Napoleon – to na jego życzenie powstał ten pomnik :) 

  • tarasy Bosco Verticale – na tych wieżowcach królują rośliny. Na powierzchni 8900 metrów kwadratowych rośnie ok. 900 drzew. Te leśne wieżowce są obowiązkowym punktem podczas wycieczki po Mediolanie. Do dzielnicy, w której są tarasy dojedziecie oczywiście metrem. I znów się powtórzę – zdjęcie tego nie oddaje – na żywo jest to niesamowity, zapierający dech widok. Taki leśny taras to marzenie! 

Gdzie zjeść w Mediolanie?

Jeśli chodzi o włoskie jedzenie to jest to moja ulubiona kuchnia, która często gości w naszym domu. Cieszyłam się, że znów będę mogła jej spróbować u źródła. Powiem Wam, że nie zawiodłam się! Pasta, pizza, tiramisu – rządziły naszym wyjazdem. No dobra i prosecco ;)

Tam wszystko smakuje zupełnie inaczej. Nawet zwykła rukola z mozzarellą, pomidorkami polana oliwą i octem balsamicznym smakowała wyjątkowo. Nie mogę pominąć włoskich lodów, którymi wiele osób się zachwyca – rzeczywiście smakują nieziemsko. Polecam spróbować ich w mniejszych lodziarniach, gdzie przygotowywane są według tradycyjnych, rodzinnych receptur. Czy polecę Wam konkretne restauracje? Nie. Kierujcie się nosem. My wchodziłyśmy do zupełnie przypadkowych restauracji i zawsze było smacznie. Każdy posiłek to była kulinarna uczta. 


Jak podróżować po Mediolanie?

My wszędzie jeździłyśmy metrem lub poruszałyśmy się pieszo. Polecamy to rozwiązanie. O ile dobrze pamiętam metro  w Mediolanie ma tylko 6 linii i jest dużo łatwiej niż w Paryżu, który linii metra ma 14…

Bilety online

Pamiętacie o platformie Musement, o której wspominałam we wpisie o Paryżu? Musement to platforma, na której możecie kupić bilety z pominięciem kolejki (szczególnie przydatne przy podróżach z dzieckiem i dla tych, którzy cenią swój czas). Całą ofertę atrakcji znajdziecie tutaj:  https://www.musement.com/pl/. Serwis Musement pomaga wydobyć to, co najlepsze z miejsc obranych jako cel wizyty, przedstawiając świetną ofertę lokalnych wycieczek i atrakcji.

Jak skorzystać? Wystarczy się zalogować i w lewym górnym rogu wpisać miasto, np. Mediolan. System wyszuka atrakcje i bilety. Wszystko jest jasne i czytelne. Bilety online to świetny pomysł i ogromne ułatwienie.

Musement

 

Musement

I na koniec widok z dachu katedry Duomo i sama katedra.

To była podróż taka na luzie. Nigdzie się nie spieszyłyśmy, nie goniłyśmy z listą by odhaczyć kolejne “obowiązkowe” punkty w Mediolanie. Chciałyśmy odpocząć – byłyśmy bez dzieci (!!), trochę się wyspać, chłonąć ten klimat na maksa. Czy się udało? Zdecydowanie! 

Za zdjęcia i za wspólną podróż dziękuję Kasi ♥️ i czekam na kolejny trip! 

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

styczeń 2020

Może Ci się również spodobać

24 komentarze

maniekkaminski 15 lutego 2020 - 12:45

Dziękuję za bardzo ciekawy i przyjemnie napisany przewodnik po Mediolanie. Co do zabytków architektury, jestem jak najbardziej za takim zwiedzaniem. Do tego ja nie potrafię leżeć np. na plaży czy w hotelu i ciągle bym coś zwiedzał. Włoskie jedzenie jest u mnie zaraz po azjatyckim więc przydadzą się informacje na temat restauracji. Co do podróżowania, wolę zwiedzać pieszo. Domyślam się że tam jest wszędzie daleko, jednakże z dala od głównych ulic i zgiełku, zapewne jest również wiele ciekawych miejsc. Spontaniczne wyprawy to jednak z tym u mnie jest problem. Zawsze są zaplanowane, a jak coś się zmienia w międzyczasie, zawsze dla mnie jest problemem. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za super przewodnik. P. S. Piękne zdjęcia.

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:02

A ja dziękuję za komentarz. Mężczyźni rzadko się tu u mnie pojawiają :) Co do leżenia na plaży – też uwielbiam :) Ale staram się to rozgraniczać – są podróże z przeznaczeniem na aktywny wypoczynek i zwiedzanie, ale są i takie pozwalające na słodkie lenistwo i odpoczynek. Pozdrawiam serdecznie :)

Reply
Martyna 15 lutego 2020 - 14:23

Bardzo interesujące wpisy, myślę, że będę tu wpadać częściej:) pozdrawiam

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:03

Serdecznie zapraszam :)

Reply
Matka na Szczycie 15 lutego 2020 - 17:20

Ale fantastycznie! Ja to pewnie bym tam wpadła w szał zakupowy :D

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:03

Noooo…. ja z tym walczę ;)

Reply
zfilizankakawy 16 lutego 2020 - 12:06

Aga! Przez ten wpis jeszcze mocniej żałuję, że wiosną dwa lata temu nie zdążyliśmy z Ł. nawet zahaczyć o Mediolan. Bergamo nas zachwyciło, a później objechaliśmy Toskanię, która tak nas pochłonęła, że na Mediolan nie starczyło czasu. No to teraz mam jeszcze większą motywację, żeby tam wrócić, bo na Twoich zdjęciach metropolia wygląda niesamowicie klimatycznie, a katedra zwala z nóg. Marzy mi się takie powłóczenie po tych wszystkich wąskich i kolorowych uliczkach i zakamarkach, picie włoskiej kawy i jedzenia tych wszystkich pyszności, o których wspominasz. Mam nadzieję, że te pyszne lody nie kosztują tyle ile w Paryżu ;) No, a jeśli dodatkowo metro jest prostsze w obsłudze niż we francuskiej stolicy to już w ogóle bajka :)

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:05

Lody są tańsze niż w Paryżu i metro mniej skomplikowane :D Widzisz, Ciebie ominął Mediolan, a mnie Toskania!! Ale jeszcze się tam pojawię i to mam nadzieję, że nie raz. No i pewnie u Ciebie to też kwestia czasu ;)

Reply
Świat Karinki 16 lutego 2020 - 16:10

Mam nadzieję że kiedyś uda mi się go odwiedzić

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:05

W takim razie trzymam kciuki! :)

Reply
Gosia Ostrowska 17 lutego 2020 - 08:10

Aga widzę, że wyjazd byl wspaniały. Cudne zdjecia i świetny poradnik dla chcących odwiedzić Mediolan. Może kiedyś i ja sie tam wybiorę.

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:06

Tak! Prawdziwy, babski wypad, choć nie ukrywam, że były momenty, że tęskniłam za Zuzką.. Za to w Paryżu byłyśmy już razem :)

Reply
Po prostu MAMA 17 lutego 2020 - 08:21

Niestety tam nas jeszcze nie pognało… Jeszcze ;)

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 11:07

Jeszcze! To mi się podoba. Zatem mam nadzieję, że się uda :)

Reply
Ewa 17 lutego 2020 - 11:09

Te rozwiązania z biletami online wydają się być super i niesamowicie pomocne. Czy na miejscu nie ma żadnego problemu z ich użyciem i realizacją wycieczki?

Reply
Agnieszka 17 lutego 2020 - 20:04

Absolutnie! Nie ma żadnego problemu, za to ogromne ułatwienie :)

Reply
Natalia 17 lutego 2020 - 12:16

Super wpis. Ja nigdy nie byłam w Mediolanie, ale mąż mnie próbuje namówić od dłuższego czasu;)

Reply
Agnieszka 21 kwietnia 2020 - 16:07

O matko! Cudnie! Korzystaj jak tylko będzie okazja. Ja wsiadłabym w samolot bez zastanawiania się :D

Reply
niezleziolkoblog 18 lutego 2020 - 07:00

Super wpis,piękne zdjęcia! Zachęciłaś mnie by odwiedzić Mediolan :)

Reply
IzabelaAB 16 kwietnia 2020 - 23:33

Gdy mieszkałam w Szwajcarii często jeździliśmy do Como i czasami jak chcieliśmy odmiany, to z Como do Mediolanu, bo to tylko godzina jazdy. Przyznam, że dla mnie 3 dni w samym Mediolanie to za dużo, ale wiem, że to zależy od tego jak się chce spędzić czas. Wy miałyście babski wypad bez napinki i jestem pewna, że to był super czas. Ja uwielbiam Włochy i w sumie tam nie liczy się dla mnie czas, tylko atmosfera, jedzenie i zwyczajne bycie tam. :)

Reply
Sławka 17 kwietnia 2020 - 13:22

Mnie na Włochy namawiać nie trzeba :) Kocham ten kraj. To dlatego też tam braliśmy ślub :) Byłam już kilkanaście razy, ale poza Rzymem i Florencją nie odwiedziłam żadnego innego dużego miasta. Pewnie to dlatego, że moja ulubiona forma zwiedzania to kamper ;) Za przewodnik po Mediolanie dziękuję. Jak już tam trafię, to się przyda.

Reply
Agnieszka 21 kwietnia 2020 - 16:09

Poważnie? To zazdroszczę! Tego kampera też! Mam nadzieję, że prędzej czy później będzie mi dane odwiedzić właśnie te mniejsze miasteczka.

Reply
Psyche Tee - Wirtualny Gabinet Psychologiczny 17 kwietnia 2020 - 19:11

Nie byłam w Mediolanie, jest to jedno z wielu miejsc, jakie chciałabym odwiedzić.
Niestety nie wiem dlaczego, część zdjęć mi się nie otworzyła. Natomiast przepiękne jest to, przy tęczowej ścianie:)

Reply
Agnieszka 21 kwietnia 2020 - 16:09

O kurczę! Może jakieś chwilowe problemy z siecią? Póki co nie miałam innych zgłoszeń. PS. Trzymam kciuki za Twoje podróże :)

Reply

Zostaw komentarz