Jak samodzielnie ogarnąć domowy chaos?

by Agnieszka

Bycie samodzielnym rodzicem to nie lada wyzwanie. Wyzwanie pod względem ekonomicznym, wychowania, gotowania, ubrania, sprzątania i każdym innym. Szczególnie jest to trudne, gdy w takim gospodarstwie domowym jest tylko jeden rodzic (bez innych dorosłych domowników) i dziecko (lub dzieci, bo sytuacje są różne). Ciężko jest ogarnąć domowy chaos w pojedynkę, łącząc to z pracą i wszelkimi obowiązkami związanymi z codziennością. Jako doskonale doświadczona mama w tym temacie mam kilka wskazówek jak ogarnąć domową przestrzeń i nie zginąć pod grubą warstwą niepozmywanych naczyń, piętrzącego się prania, papierów, porozwalanych zabawek, brudnych podłóg i kurzu. 

Jak to było u mnie w domu?

Pochodzę z pełnej rodziny. Z domu, w którym oboje rodziców zawsze pracowało. Z domu, w którym zawsze było czysto, pachnąco i po prostu domowo. Mama uwielbiała porządek i kochała gotować, a my – 3 domowników mogliśmy zawsze liczyć na ciepły obiad i coś pysznego. Nie brakowało tam też miłości, wspólnych chwil, wyjazdów, urlopów, spacerów i tego wszystkiego co robi się razem. Jak mama na to wszystko miała czas i jak to ogarniała? Nie wiem! Co do bałaganu, to owszem był, ale w moim nastoletnim pokoju :) Taki wiecie, artystyczny nieład… ale to o chyba normalne ;)

Dokładnie taki ciepły dom chciałam stworzyć dla mojej córki, no ale nie udało się. Bo do tanga trzeba dwojga. 

Jak więc ogarnąć domowy chaos w pojedynkę?

Przyznaję, jest to dla mnie ciężkie do realizacji, bo jestem z tym wszystkim sama, a prócz tych domowych obowiązków pracuję i jeszcze prowadzę bloga. I oczywiście, że mam gorsze chwile i tego wszystkiego po dziurki w nosie. Ale te chwilowe kryzysy na szczęście są krótkotrwałe. Na co dzień walczę z chaosem i wypracowałam sobie pewien schemat, który się doskonale sprawdza i dzisiaj się nim z Wami podzielę. Są to dla mnie bardzo ważne punkty, bo pracuję zdalnie i by móc się skupić na pracy potrzebuję, bo wokoło mnie panował ład i porządek. 

Praca zdalna

10 złotych rad

  • Odkładaj rzeczy na miejsce – tak zawsze mówiła moja mama. Kiedyś to zdanie wywoływało we mnie sporo frustracji, a teraz tę zasadę stosuję. I działa! Bałagan jest mniejszy. 
  • Zminimalizuj ilość rzeczy w swoim otoczeniu – to temat rzeka, a post o minimalizmie się pisze. Kiedyś nie mogłam przejść obojętnie obok dekoracyjnych świeczek, słoiczków, buteleczek, wazonów… Jak dobrze, że z tego wyrosłam. Aktualnie (UWAGA – mniej więcej od 3 lat!) jestem w fazie pozbywania się nadmiaru rzeczy z naszego otoczenia. Ogarniam nie tylko ciuchy, z których wyrosłyśmy lub nam się znudziły. W ruch idą wszelkie dekoracje, o których pisałam wyżej, zabawki, domowe i dziecięce akcesoria, itd. Gdy otoczenie jest mniej zagracone to mieszka się lepiej, ale też łatwiej jest utrzymać porządek. 
  • Rób od razu – ten punkt jest trochę związany z punktem pierwszym. I tak, po pobudce i wstaniu z łóżka – ścielę je, a piżamki lądują w łazienkowej szafce. Po posiłku – zmywam od razu naczynia (jeśli się spieszę, to oczywiście zostawiam, ale to później leży i mnie denerwuje). I tak ze wszystkim co robię, staram się od razu to ogarniać i odkładać na swoje miejsce.
  • Lista “TO DO”. Jeśli śledzicie mojego bloga to wiecie, że już drugi rok z rzędu nie robię postanowień noworocznych. Zamiast tego uczę się planować. Robię listę rzeczy, które danego dnia chcę lub powinnam zrobić (słowo “muszę” staram się wykreślać ze swojego słownika). Tak więc zazwyczaj dzień wcześniej lub rano, na małej kartce robię taką listę. Kładę ją przed komputerem, czyli gdzieś na poziomie swojego wzroku i z przyjemnością wykreślam później to, co już zrobiłam. Taka lista dotyczy zarówno pracy jak i domowych obowiązków. Dzięki temu schemat dnia jest uporządkowany i mogę zrobić więcej.

Lista "must have"

  • 20-21 – to czas na spanie. Odkąd pamiętam moje dziecko chodzi spać między 20, a 21. Nie pozwalam na szaleństwa do północy. Dlaczego tak? To proste – by mieć wolne wieczory. To wtedy mam czas dla siebie. Piszę teksty, siedzę z maseczką na twarzy, ogarniam kuchnię, łazienkę, pranie, albo co rzadko się zdarza – włączam jakiś film. To wtedy tworzę też listę na kolejny dzień. Są też takie wieczory, że moje baterie są maksymalnie wyczerpane i idę spać razem z Zuzą, ale wtedy staram się wstać wcześniej. Wyjątkiem od tej naszej reguły są wakacje i weekendy u dziadków, które rządzą się swoimi prawami. Wtedy pełna zgoda – bo ja mam ten czas dla siebie, a Zuźka urzęduje z babcią i dziadziem. 
  • Wstań rano godzinę wcześniej lub chociaż pół. Przyznam się – nie znoszę wstawać rano. Pamiętam jak kiedyś (oj to było bardzo dawno temu) mogłam spać do południa. Jednak odkąd jestem mamą musiałam się przestawić – sami rozumiecie – siła wyższa. Tak się przyzwyczaiłam, że nawet w wolne dni budzę się koło 7. Od pewnego czasu (szczególnie gdy ta moja lista do zrobienia jest dość długa) wstaję godzinę wcześniej. Albo chociaż pół. Myję twarz i zęby, robię szybki make up, ubieram się i siadam do pracy lub biorę się za domowe obowiązki. Jeśli jestem bardzo zmęczona lub po prostu mi się nie chce – to wcześniejsze wstawanie odpuszczam.

Jak samodzielnie ogarnąć domowy chaos?

  • Korzystaj z nowych technologii, które ułatwiają codzienność. Dla mnie odkurzanie było czymś, przed czym broniłam się rękami i nogami. Nie chodzi tu o sam proces odkurzania, ale o wcześniejsze przygotowania. Robiło mi się gorzej, na samą myśl, bo odkurzacz trzeba wyciągnąć z szafy lub z innego schowka, poszukać końcówek, złożyć go, rozwinąć kabel. A później w drugą stronę. Weź to wszystko schowaj… Dlaczego o tym piszę? Bo mamy XXI wiek i nowe, przydatne i ułatwiające życie technologie. Jednym z takich nowoczesnych sprzętów jest iRobot Roomba z serii 600. Jak dla mnie, to nieoceniona pomoc przy domowych porządkach. iRobot wykorzystuje dwie szczotki do wszystkich powierzchni, dlatego sprząta podłogi bardzo dokładnie. Jedna szczotka poluzowuje brud, a druga obracając się w przeciwnym kierunku wyłapuje go. 3-stopniowy system sprzątania to prawdziwy cios dla brudu. Dwie szczotki główne nadają się do wszystkich powierzchni, a specjalnie zaprojektowana szczotka do sprzątania w narożnikach sprawia, że żaden okruszek nie zostanie pominięty. Bardzo dobrze razi sobie z podłogami, jak również z dywanami. Aby rozpocząć sprzątanie wystarczy Roombę naładować i uruchomić – nawet z poziomu telefonu i mieszkanie odkurza się samo. A my mamy czas na przyjemności, zabawę lub pracę. iRobot Roomba może sprzątać także, gdy nie ma Cię w domu. Za pomocą aplikacji możesz go zaprogramować i wracać do czystego mieszkania. Po zakończonej pracy odkurzacz samodzielnie wraca do stacji dokującej. Dzięki ustawieniu wirtualnej ściany przy firankach i zasłonach mam pewność, że iRobot ominie ten obszar. Ty swoją wirtualną ścianę możesz ustawić gdziekolwiek chcesz, np. przy miskach psa lub kota, by Roomba nie wjeżdżała na ten teren – wystarczy zablokować jej dostęp. My korzystamy z takich nowoczesnych rozwiązań, bo cenimy swój czas i lubimy wygodę.
Jak Roomba poradziła sobie u nas? Zobacz na najnowszym filmie na YouTubie: TUTAJ.

Domowy minimalizm

iRobot Roomba

iRobot Roomba

  • Ustalaj priorytety i to co ważne, rób najpierw. Na wspomnianej już liście, rzeczy najważniejsze oznaczam wykrzyknikami i na nich skupiam się w pierwszej kolejności. Później cała reszta. Nie mam ciśnienia, że muszę zrobić wszystko. Co się uda, to się uda. A co nie – dopisuję do listy na kolejny dzień. 
  • Odpuść i daj na luz. Nie wszystko zawsze musi lśnić. Lubię porządek, ale nie za wszelką cenę. 
  • Czym skorupka za młodu nasiąknie czyli zaangażuj młodzież. Ucz dziecko od małego, żeby zabawki, gry, książeczki i kolorowanki wracały na swoje miejsce. Niech pomaga w przygotowaniu posiłków lub po, chociażby zanosząc naczynia do kuchni. Zaangażuj dziecko we wspólne sprzątanie łazienki. Przecież gumowe rękawice, ścieranie kurzu lub mycie lustra może być też fajną zabawą i wspólnie spędzonym czasem.

Poznaliście 10 moich złotych rad, pomagających ogarnąć domowy chaos. Co byście dodali do tej listy? Macie jakieś sprawdzone sposoby na ogarnięcie codzienności? Dajcie znać! Kto wie, może wykorzystam je u siebie :)

FOLLOW ME ON INSTAGRAM & FACEBOOK

 

*wpis powstał we współpracy z iRobot Roomba

Może Ci się również spodobać

24 komentarze

Aga 19 lutego 2020 - 13:22

Wszystko co napisałaś zgadza się tylko to wstawanie wcześniej…. Oj ciężko, ciężko…
Czekam na post o minimalizmie jakieś wyprzedaże itp. Będą? Ja osobiście też już staram się wyrzucać wszystko co nie wygląda ładnie, trzymanie starych rzeczy które już są sprane typu koce pościel koszulki z myślą a może jeszcze się na coś przyda tworzy bałagan i zabiera sporo miejsca w domu to samo tyczy się co chwilę nowych ozdób świątecznych co roku Pepco itp. sklepy oferują nam różne piękne ozdoby tanio i ładnie to się kupuje tylko wyrzucić później szkoda a gdzie to trzymać. Czekam na kolejne posty pozdrawiam

Reply
Ania - Dużo na s 20 lutego 2020 - 08:42

Zastanawiam się nad tym odkurzaczem. Tylko u nas wymagania są trochę większe – sierść psa, żwirek roznoszony przez kota, trociny wylatujące z klatek świnki morskiej i sześciu chomików, plus czwórka dzieci. Trzy razy dziennie odkurzam i mam dość. Nie wiem tylko, czy rumba podoła zadaniu ;)

Reply
Agnieszka 20 lutego 2020 - 20:05

OMG! Podziwiam! Twoja organizacja musi być na perfekcyjnym poziomie! Co do iRobota – trzeba pamiętać, że by na podłodze nie było zabawek i innych zbędnych rzeczy. Nie walczę z sierścią psa, a koty mam tylko na podłodze ;) więc tutaj się nie wypowiem. Ale z wszelkimi okruszkami sobie poradziła.

Reply
Paola 28 lutego 2020 - 11:49

Ania żwirek i sierść zbierze na pewno to wiem, u mnie zbiera. Co do trocin – nie wiem, podejrzewam że tak. Podziwiam że tyle odkurzasz naprawdę. Kup Roombę koniecznie, szkoda życia na takie harowanie

Reply
Agnieszka 20 lutego 2020 - 20:02

Co do wyprzedaży – to rzeczy wystawiam regularnie: na olx i na grupach na FB. Zastanawiałam się właśnie czy wrzucić też na bloga – bo sporo jeszcze jest :)
Z mojego doświadczenia wiem, że najgorsze jest takie magazynowanie “przydasiów”, które tylko zajmują miejsce. Ja sobie na to nie mogę pozwolić, bo mam za mało miejsca i nadmiar rzeczy mnie po prostu przytłacza. Stąd dążenie do minimalizmu ;) Pozdrowienia!

Reply
Anna Sikorska 20 lutego 2020 - 17:16

Z wielką przyjemnością przeczytałam Twój post. Twoje rady są bardzo uniwersalne, bo na pewno nie jedna rodzina czy student może się do nich stosować :) Gratuluje Ci ogarniania tak wielu spraw. Nie znam Cię, ale z tego, co i jak piszesz, płynie mnóstwo ciepła i prawdziwego doświadczenia w codziennych sprawach. Życzę Ci dużo dobrego!

Reply
Agnieszka 20 lutego 2020 - 20:06

Bardzo Ci dziękuję za komentarz :) To dla mnie ważne i takie wiesz, motywujące! Zapraszam częściej :*

Reply
Marta 20 lutego 2020 - 20:40

Brawa za minimalizm! Im mniej rzeczy w domu tym większy porządek. Jestem tego samego zdania. Zbieractwo to jakiś koszmar, a wazoniki, figurki, świeczki i inne to tylko dodatkowe elementy, które trzeba odkurzać. Gratuje dodatkowo samodyscypliny. Praca w domu to musi być wyzwanie. Pozdrawiam:)

Reply
Edyta 21 lutego 2020 - 08:20

Ja zamówiłam taki odkurzacz typu Rumba i czekam, mam nadzieję, że jeszcze dziś przyjdzie!

Reply
Agnieszka 30 marca 2020 - 23:57

Dobry wybór!

Reply
Anna 25 lutego 2020 - 10:03

Od jakiegoś czasu zainteresowałam się tematem minimalizmu. Musiałam bo w domu mam masę rzeczy, ktore tak naprawde jedynie mnie przytłaczały i w dużej mierze wcale nie były mi przydatne. Postanowiłam coś z tym zrobić i zadbac o porządek. Wyrzucałam i oddawałam stopniowo rzeczy do niczego nie potrzebne oraz popsute.

Obecnie jeśli już coś kupuję to jest to rzecz przemyślana oraz taka, która rzeczywiście mi sie w przyszłości przyda :)

Reply
Agnieszka 30 marca 2020 - 23:58

Brawo! Konsumpcjonizm to zmora w dzisiejszym świecie

Reply
Monika 25 lutego 2020 - 13:01

Jak Ci się sprawdza ten odkurzacz? Ja się zastanawiam nad takim, ale nie wiem czy poradzi sobie z całym domem ;)

Reply
Paola 28 lutego 2020 - 11:52

Poradzi poradzi u mnie radzi sobie świetnie – odkurza dywany i podłogi gdy wszyscy poza domem czasem tylko sama muszę odkurzyć jakieś kąty czy między meblami, resztę robi Roomba nawet pod łóżkiem odkurza

Reply
Agnieszka 30 marca 2020 - 23:59

A bardzo dobrze :) poradzi sobie, tylko pewnie częściej będzie trzeba opróżniać pojemnik na śmieci i kurz.

Reply
Arielka 26 lutego 2020 - 17:50

Bardzo przydatne tipy. Chociaż z tym odkładaniem na miejsce mam największy problem ;) Siostra ma takiego iRobota i ogromnie jej zazdroszczę, kazałam mężulkowi odkładać kasę bo na rocznicę ślubu chcę dostać Roombę :D

Reply
Agnieszka 29 lutego 2020 - 11:22

To będziesz miała super prezent i więcej czasu :) Mam nadzieję, że się uda :)

Reply
Janina 27 lutego 2020 - 09:58

Samodzielnie jest ciężko, ale ja mam pomocników w postaci Roomby, męża i dzieciaków. Wiadomo iRobot najczęściej u nas sprząta, ale pozostali też dają radę, dzięki czemu w domu jest przeważnie czysto :P

Reply
Agnieszka 29 lutego 2020 - 11:23

Pozazdrościć takich skarbów! U mnie córka też czasami sprząta, ale muszę jednak przyznać, że jest mistrzynią bałaganu (to po mnie!). Jednak im człowiek starszy tym większą wagę przywiązuje do czystości i otoczenia :)

Reply
Ania 2 marca 2020 - 13:04

Myślałam o odkurzaczu który wszystko robi sam, mam taki stojący, ale szczerze to szybciej odkurzę miotłą ;)
Mam za dużo schodów chyba na roombę

Reply
Agnieszka 31 marca 2020 - 00:01

Poważnie? Moja mama ma odkurzacz stojący i miotła poszła w kąt :) Jest bardzo zadowolona. A jeśli chodzi o roombę i schody – wystarczy ustawić wirtualną ścianę i będzie dobrze.

Reply
Monika 26 marca 2020 - 06:47

Mam odkurzacz automatyczny i mogę polecić. Wiadomo, ze nie odkurzy on drobniejszych zakamarków ale na co dzień jest wygodny i mozna właczyć go sobie jak jest się w pracy w biurze :)

Sama ostatnio postanowilam uporządkować sobie czas oraz
staram sie znacznie mniej czasu spędzać przed fb
Mam okreslone dni wstawania oraz kładzenia sie spać
czytam znacznie wiecej ksiązek

Jak również staram sie znaleźć czas codziennie na ćwiczenia.

Reply
Agnieszka 31 marca 2020 - 00:02

Dobrze! :) Ja też planuję i łatwiej jest ogarnąć codzienność :)

Reply
Ala 25 maja 2020 - 16:48

Bardzo fajny wpis. W moim nieładzie artystycznym, każda wskazówka na wagę złota! :)

Reply

Zostaw komentarz