MyLifestyle & Muskatie: test czerwonych, matowych szminek

by Agnieszka
Czerwona szminka

What red can do for the spirit, it can also do for the face – Sophia Loren

Lubię pomalowane na czerwono usta. Mocno kojarzą mi się z kobiecością, siłą i niezależnością. Mam kilka czerwonych szminek w swojej kolekcji, dlatego też postanowiłam zrobić test i pokazać je na blogu. Powiem Ci która z nich jest najlepsza, która długo się utrzymuje na ustach i jest odporna na ścieranie. Jak zawsze będzie szczerze i bez owijania w bawełnę. Tak naprawdę tylko jedna z nich jest prawdziwym hitem – możesz jeść, pić, przetrwać imprezę lub spotkanie, a ona będzie w nienaruszonym stanie. Wytrzyma nawet 8 godzin! Poznaj zatem moje czerwone szminki, a także zobacz film na YouTube mój i Kasi, która fantastycznie złapała mnie na zdjęciach. 

Test czerwonych, matowych szminek

Wskazówka!

Na rynku dostępna jest cała masa produktów. Jak więc znaleźć tę najlepszą szminkę i odpowiednią czerwień dla siebie? Musisz próbować, testować i czytać recenzje, takie jak te. I musisz wiedzieć, że czerwone usta sprawdzą się nie tylko podczas wielkich imprez, ale też na codzień. Inaczej będziesz wyglądać jeśli mocno obrysujesz usta, a inaczej jeśli tylko trochę pomadki wklepiesz opuszkiem. Wiesz, że odrobinę pomadki możesz też wklepać w kości policzkowe i użyć jej jako róż?

Test czerwonych, matowych szminek

Test czerwonych, matowych szminek

Numer 1 – Mumi Cosmetics Matte Essence Longlasting kolor 110 Still in Love

O kosmetykach Mumi pisałam TUTAJ. Pomadka Matte Essence Longlasting w kolorze klasycznej czerwieni jest prawdziwym hitem i wg Muskatie wygląda na moich ustach najlepiej. Też uważam, że to mój kolor. Dzięki długiemu aplikatorowi zakończonemu gąbeczką precyzyjnie umalujesz usta. To zdecydowanie najlepsza matowa pomadka jaką miałam. Trzyma się na ustach niesamowicie długo i jest odporna na ścieranie. Zastyga na wiele, długich godzin. Nie roluje się i nie wysusza ust. Można jeść, pić, rozmawiać, śmiać się, a pomadka na ustach pozostaje bez zmian! My te pomadki przywiozłyśmy z Włoch i niestety nie są dostępne w Polsce, ale można złożyć zamówienie poprzez stronę internetową Mumi Cosmetics. PS. Na zdjęciu głównym też mam na ustach pomadkę Mumi.

Moja ocena: 10/10

Czerwona szminka

Numer 2 – Golden Rose Matte Lipstick Crayon nr 21

Pomadka w kredce od Golden Rose w kolorze zgaszonej czerwieni to mój numer 2. Jest trwała (co prawda nie wytrzymuje tylu godzin co pomadka Mumi), ale nie ściera się, ładnie się prezentuje, jest bardzo dobra jakościowo. Aplikuje się szybko i bez problemu. Dobrze kryje, ma kremową strukturę no i ta cena: ok. 12 zł. Dzięki temu, że pomadka jest w kredce to może zastąpić konturówkę – bez problemu obrysujesz kontur ust. Choć Golden Rose ma w swojej ofercie bogatą gamę kosmetyków, to uważam że wyspecjalizowała się w produktach do ust. Kredki Golden Rose to naprawdę “must have” w każdej kosmetyczce. 

Moja ocena: 8/10

Czerwona szminka

Numer 3 – Szminka Mumi Cosmetics w kolorze chłodnej czerwieni nr 82 Still in Love 

Kolejny produkt marki Mumi Cosmetics to szminka w klasycznym opakowaniu w kolorze chłodnej czerwieni. Szminka nie jest tak bardzo matowa jak dwie pierwsze pozycje. Ta ma też zupełnie inną formułę i kolor niż Mumi Cosmetics Matte Essence Longlasting, choć nazwa Still in love jest identyczna. Szminka Mumi jest bardziej nawilżająca, nie klei się, długo utrzymuje się na ustach, ale odbija się na szklankach, a po jedzeniu wymaga poprawy i kolejnej aplikacji produktu. Pomimo tego, że zostawia ślady jest wysoko w moim rankingu. Polecam też próbować mniejszej ilości produktu i roztarcie go opuszkiem na ustach. 

Moja ocena 7/10 

Czerwona szminka

Numer 4 – Malinowa czerwień od Golden Rose Velvet Rose (nr 11)

I znów mamy Golden Rose. Tym razem, pomadka z serii Velvet Mate, która została przez Wizaż mianowana Kosmetykiem Wszech Czasów. W swojej kolekcji mam ich już kilka, ale teraz pokażę Ci malinową czerwień, nr 11. Używam jej rzadko i tylko na jakieś specjalne wyjścia. Pomadka tworzy miękkie i aksamitne wykończenie. Nawilża i odżywia usta. Jest w pełni matowa, ale zarazem bardzo delikatna, bo zawiera witaminę E oraz składniki nawilżające. Prawdziwa, makijażowa perełka, która jest zamknięta w ciemnoczerwonym opakowaniu – jak klasyczna szminka. Ogromny plus za cenę, ok. 10. Minus za zostawienie śladów, np. na szklance. 

Moja ocena: 7/10

Czerwona szminka

Numer 5 – malinowa czerwień Lord & Berry Cherry 20100 Crayon Lipstick 

Wiesz co, lubię takie połączenia – szminka w kredce. Pozawala na szybkie i precyzyjne umalowanie ust. Po umalowaniu usta są suche, ale nie wysuszone. To sprawia, że usta nie kleją się. Produkt się nie roluje (czego nie znoszę) i jest trwały. Pozostawia lekkie dla ślady na szklance. Tak, kolejny raz piszę o tej szklance, bo dla niektórych to kluczowa informacja. Dla mnie to trochę obciachowe wychodzić ze spotkania i zostawiać umazaną szminką filiżankę po kawie lub herbacie. Jeśli chodzi o kolor kredki Lord & Berry to jest on bardzo intensywny, a chłodna malinowa czerwień to idealny kolor dla kobiet o chłodnym typie urody. 

Moja ocena 7/10

Czerwona szminka

Numer 6 – Avon Mark Liquid Lip Lacquer Matte kolor irresistible 

Na miejscu znalazła się pomadka marki Avon w kolorze zimnej czerwieni. Pomadkę bardzo szybko nakłada się za pomocą aplikatora. Jest miękka i nieziemsko aksamitna. Za pomocą kilu ruchów można idealnie rozprowadzić ją na ustach. Ładnie pachnie, ma piękny kolor, małe, zgrabne opakowanie i jedyne do czego się przyczepię to trwałość. Niestety, zostawia bardzo duże ślady na szklance (przypadkowo ubrudziłam też swoją bluzkę, ale ładnie się spiera ;)), a po jedzeniu konieczna jest kolejna aplikacja.

Moja ocena 5/10

Czerwona szminka

Numer 7 – Pierre Rene Professional Slim Lipstic nr 28 jasna czerwień 

Na ostatnim miejscu pojawia się szminka w kolorze jasnej czerwieni od Pierre Rene. Duży plus za kolor! Jednak tutaj znajduję więcej minusów niż plusów. Pomadka jest w formie cienkiego, wykręcanego sztyftu, przez co jest trudna w aplikacji w kącikach ust. Przy malowaniu pomagałam sobie pędzelkiem do pomadek. Ciężko też ładnie obrysować usta. No i ta trwałość… pozostawia wiele do życzenia, ale za to ładnie pachnie :)

Moja ocena 4/10

Czerwona szminka

Red lips

ZOBACZ MÓJ FILM:

ZOBACZ FILM MUSKATIE I JEJ MAKIJAŻ KROK PO KROKU: 

Do tej pory nic nie przebiło mojego numeru 1 czyli pomadki Mumi Cosmetics. Jak na razie nie znalazłam polskiego odpowiednika, choć bardzo dobrymi produktami są pomadki w kredce z Golden Rose. Daj znać jakie są Twoje ulubione pomadki i czy szalejesz z czerwienią na codzień czy tylko podczas wielkich wyjść?

Czerwona szminka

Czerwone pomadki

PS. Chyba przyznasz mi rację, że Muskatie to ma oko i świetnie zrobiła te zdjęcia? Po więcej inspiracji zajrzyj do niej na Instagram –> TUTAJ.

 

Może Ci się również spodobać

13 komentarzy

Honorata 21 kwietnia 2020 - 21:22

A ja wybieram kolory naturalne i częściej błyszczyk. Pomadkę mam tylko ochronną 😂

Reply
Agnieszka 27 kwietnia 2020 - 15:57

Oj ja od zawsze lubię wszelkie pomadki, szminki i błyszczyki. Choć tych ostatnich używam najrzadziej, ale oczywiście mam je w swojej kolekcji :)

Reply
Bookendorfina Izabela Pycio 23 kwietnia 2020 - 07:36

Z takimi czerwonymi kolorami nie jest mi po drodze, preferuję brzoskwiniowe lub beżowe odcienie. :)

Reply
Agnieszka 27 kwietnia 2020 - 15:57

Nudziaki też kocham! :)

Reply
Atrakcyjne wakacje z dzieckiem 24 kwietnia 2020 - 06:33

Zdecydowanie numer 4 👍

Reply
Edyta 28 kwietnia 2020 - 11:18

Ja jestem chyba jedną z nielicznych kobiet, która nienawidzi szminek i pomadek :) Nie cierpię mieć nic na ustach i toleruję tylko jedną szminkę od Toma Forda. Trochę kosztowała, ale to jedyna szminka, której nie czuję na ustach. Szminka oczywiście w czerwieni ;)

Reply
Agnieszka 4 maja 2020 - 08:15

No i super. Minimalizm górą! ;)

Reply
Amelka 29 kwietnia 2020 - 14:09

Uwielbiam matowe szminki:) U mnie zdecydowanie górują nudziaki

Reply
Agnieszka 4 maja 2020 - 08:14

Masz jakieś ulubione marki?

Reply
Ewa 20 maja 2020 - 15:05

Piękne kolory! Ja jestem zbyt mało odważna, żeby wyjść na ulicę w czerwonych ustach, które szalenie mi się podobają! Może kiedyś do tego dorosnę…

Reply
Agnieszka 16 czerwca 2020 - 23:11

Polecam spróbować :)

Reply
Emilia 9 czerwca 2020 - 14:46

Widzę, że jest w czym wybierać! Zaopatrzę się w jakąś jedną lub dwie pomadki z tych marek, chociaż może niekoniecznie w czerwonym kolorze, a jakimś delikatniejszym :)

Reply
Agnieszka 16 czerwca 2020 - 23:12

Na lato najlepiej błyszczyk lub jakiś nudziak. Chociaż na letnią randkę czerwone usta sprawdzą się idealnie :*

Reply

Zostaw komentarz