Kreatywność w czasie kwarantanny – wywiad z Kasią Słomką

by Agnieszka

Łączy nas coś więcej niż wspólny taras. Zostałyśmy sąsiadkami jakieś 4 lata temu, gdy przeprowadziłam się do Krakowa. Od tamtej pory dzielimy codzienność. Połączyła nas też pasja do tworzenia, działania, smacznego jedzenia i kobiecego świata. Kasia, choć na codzień zwracamy się do siebie zupełnie inaczej :) zajmuje się makijażem i fryzurami, przygotowując kobiety do sesji fotograficznych, ślubów, wielkich wyjść. Jest makijażystką samoukiem z ogromnym talentem. Ma świetne wyczucie stylu, tworzy piękne makijaże i wciąż się doskonali. W czasie kwarantanny Kaśka wzięła się za filmy makijażowe, które można oglądać na YouTubie i szkoli się w fotografii. Podczas sesji portretowych byłam modelką, co sprawiło mi dużo frajdy, a w efekcie mam mnóstwo pięknych zdjęć. Co z tego wyszło? Pokażę Ci odrobinę w tym wpisie, jak również i w kolejnych postach. 

Zanim zacznę wypytywać Cię o kurs i fotografię, powiedz jak zaczęła się Twoja przygoda z makijażem?

Mój pierwszy aktywny kontakt z makijażem to koniec podstawówki. Był wymuszony olbrzymimi kompleksami z powodu trądziku, który zaatakował mnie wraz nadejściem okresu dojrzewania. Wtedy z pomocą mamy i jej kosmetyków uczyłam się maskować to i owo na buzi. Już wtedy silnie odczułam terpautyczną moc makijażu. Wraz z przykryciem niedoskonałości moja zachwiana pewność siebie wracała do normy. Z czasem poznawałam coraz więcej kosmetyków kolorowych – pamiętam fenomenalnie pachnące pomadki, prasowane pudry, korektory w sztyfcie…i zauważyłam plastyczną naturę kosmetyków – zachowywały się jak farby albo pastele i to na niespotykanym płótnie, bo na kobiecej twarzy. 

Makijaż jako pasja towarzyszył mi odkąd pamiętam – lubiłam malować siebie, siostrę, mamę i koleżanki. Tata podsunął mi pomysł zajęcia się makijażem na poważnie. Zaczęłam się samodzielnie doszkalać z pomocą YouTube ćwicząc do oporu. Moje wysiłki podobały się i pomalutku zaczęło przybywać chętnych klientek, a marzenie o wykonywaniu na co dzień tego, co daje mi spełnienie i satysfakcję zaczęło rosnąć.

To piękne, bo otrzymałaś ogromne wsparcie w rodzinie. Skąd się wzięła nazwa Twojej marki: Muskatie? I skąd w ogóle pomysł na firmę?

Zacznijmy od początku, czyli od tego, że nigdy w życiu nie wyobrażałam sobie siebie jako przedsiębiorcy. Ceniłam sobie (z perspektywy czasu nudną) stabilizację korporacji i stały dochód. Co więcej, moje wykształcenie filologiczne ze specjalizacją język słowacki i doświadczenie zawodowe w rekrutacji i sprzedaży nie ma nic wspólnego z moim obecnym zajęciem. Mam szczęście, że mój mąż trzymał za mnie kciuki i mocno wspierał mnie w formalnych kwestiach podczas zakładania tego biznesu i pozyskania dotacji. A bałam się cholernie! Nerwy zjadały mnie od środka!

Pytałaś o nazwę. Muskatie pojawiła się nie z przypadku. Pomysł podchwyciła moja przyjaciółka Magda, kiedy pewnego dnia, niezadowolona z ówczesnej pracy, jednocześnie dorywczo pracując jako makijażystka, będąc u niej powiedziałam: chciałabym mieć swój mały salonik makijażowy, w którym każda klientka byłaby luksusowo częstowana kieliszkiem białego wina i czekoladką ze specjalnej szufladki na małe przyjemności. Magda ze swoim analitycznym umysłem połączyła fakty: muskat (moje ulubione białe wino) + styl moich makijaży będący muskaniem pędzlami z delikatnym efektem końcowym, do tego katie, czyli moje imię po angielsku. Dodatkowo, litery mua występujące w nazwie to skrót od ang. MakeUp Artist i bam! Mamy to!!! 

To nie pierwszy raz, kiedy spojrzenie z zewnątrz, i to od innej kobiety otworzyło mi na coś oczy i poszerzyło horyzonty.
Firmę założyłam rok temu, po tym jak druga fajna babka z mojego towarzystwa obiektywnie i wprost stwierdziła, że przecież mogę otworzyć swój biznes, zwłaszcza, że jestem w tym przecież dobra i na dodatek mogę z nią pracować na co dzień. Mowa o Izie z bellove.pl, do której trafiłam na kobiece zdjęcia z przyjaciółkami, które pomalowałam do zdjęć. Tak między nami zaiskrzyło, że już w studiu zostałam :) Nigdy nie przypuszczałam, że nasza współpraca tak pięknie się rozwinie. I to na tylu płaszczyznach!

Kobiece wsparcie, dobre słowo i komplement cieszy najbardziej!

Zdecydowanie! Nikt inny nie zrozumie kobiety tak, jak druga kobieta. 

Kwarantanna – okropny czas dla przedsiębiorców. Jest ciężko. Ty firmę masz od roku. Jak sobie radzisz w tym kiepskim czasie?

Dobre pytanie. Sytuacja jest ciężka dla wielu przedsiębiorców z naszej branży – wszystkie usługi kosmetyczne i fryzjerskie zostały zawieszone na całe 2 miesiące, czyli na ten okres zostaliśmy pozbawieni dochodów. Zwłaszcza ci, którzy nie mają usług niezwiązanych bezpośrednio z klientem.
Dla mnie osobiście najtrudniejsza była izolacja od ludzi, brak możliwości wyjścia z domu i stworzenia czegoś. Ponieważ jestem zwierzęciem typowo stadnym i kreatywnym, które nie lubi siedzieć w miejscu, z tym miałam największy kłopot. Jednak jak wspominałaś już – poradziłam sobie nabywając nowe umiejętności. Spróbowałam swoich sił w nagrywaniu filmów na YouTube o tematyce makijażowej oraz podjęłam się szkolenia z fotografii, którą interesowałam się też od dawna. 

Kurs był tylko w formie zdalnej? 

Tak, oczywiście :) Kurs składa się z kilkunastu odcinków podzielonych na sekcje tematyczne. W każdym z nim pokazana jest teoria i praktyka z punktu widzenia dwóch fotografów: Izy Garbarz i Agi Świat – autorek kursu. Każda z nich fotografuje w innym stylu i ma inne doświadczenia. Odcinki zawsze kończą się zadaniem do wykonania na podstawie omówionych kwestii i wskazówek. Możesz kupić kurs w wersji podstawowej albo z grupą wsparcia na fb. Skorzystałam z drugiej opcji i co tydzień “spotykałyśmy się” z Izą, która omawiała, oceniała i korygowała nasze prace. Jakie zadania były do wykonania sama już wiesz, ponieważ dzielnie mi modelowałaś :) Chciałam jeszcze nadmienić, że miałam tę przyjemność i brałam czynny udział w tworzeniu kursu: jestem autorką wszystkich zaprezentowanych look’ów oraz występuję w nim jako modelka :) 

MyLifestyleTak, pozowałam jak umiałam! I polecam się na przyszłość! Będę miała wspaniałą pamiątkę na starość… A jak już jesteśmy w temacie fotografii, powiedz dlaczego zdecydowałaś się na ten kurs?

Do tej pory już 3 razy podchodziłam do nauki fotografowania, zawsze z miernym skutkiem. Odkąd pamiętam mimowolnie ciągnęło mnie do asystowania poza kontrolowaniem wizerunku modelki. Sama z siebie biegłam trzymać blendę, poprawiałam światło, podrzucałam pomysły. Czuję się  swobodnie dbając o wszystkie szczegóły na zdjęciu i uczestnicząc w jego tworzeniu nie tylko pod kątem makijażu. Do szczęścia brakowało mi umiejętności obsługi aparatu, a dokładniej zrozumienia go. Dzięki ćwiczeniom, tysiącem pytań i setkami zdjęć pomału udaje mi się osiągać zamierzone efekty:) Iza w kursie tłumaczy każdy aspekt powstawania zdjęcia – od inspiracji do pomysłu, poprzez plan, organizację, światło, ustawienia aparatu, rolę kolorów, rodzaje portretu – wszystko przystępnie, treściwie i skutecznie :)

Zdradzisz jakie masz marzenia jeśli chodzi o Twoją markę: Muskatie?

Pewnie! Uważam, że marzenia przychodzą do ludzi nie bez powodu – są dane odpowiednim osobom :)
Lista moich marzeń i docelowo planów jest ciekawa i niekrótka. Przede wszystkim marzę o tym, żeby muskatie zapadało kobietom w pamięć. Chcę pozostawiać w nich przyjemne wspomnienia z naszego spotkania, doznanie szczypty luksusu i dopieszczenia, zaufanej atmosfery i poczucia swojego wyjątkowego piękna. Każda kobieta niesamowicie mnie inspiruje. Moja głowa zawsze kipi od pomysłów na subtelne podkreślenie unikatowej urody każdej, która trafia w moje pędzle.  Po drugie mam jeszcze jedno marzenie – wykonać makijaż Kate Winslet :) Dodatkowo w ramach swojej działalności realizuję się także jako modelka normal size. Skrycie chciałabym zobaczyć się na billboardach :)

Muskatie

Czy ktoś szczególnie Cię inspiruje?

Oczywiście! Śledzę wiernie i czujnie moje niedoścignione wzory zarówno z rodzimego podwórka jak i zagranicznego.
Na podium polskich makijażystek, których pracą inspiruję się i niedługo mam nadzieję się z nią osobiście spotkać jest Kasia Zaremba. Makijażystka gwiazd, pracuje m.in. przy takich produkcjach jak Taniec z gwiazdami. Jej wyjątkowo elegancki styl i niesamowita precyzja pracy bardzo są fascynujące.

Dalej Patrycja Dobrzeniecka, która malowała mnie do sesji zdjęciowej w magazynie Viva. Kobieta petarda, królowa glow, pasjonatka sesji modowych, jak żywcem wyjęta z magazynu Vogue. Wielbicielka kobiecości i nieprzesadzonych looków. Co ciekawe, sama nie maluje oczu a w pracy nie używa sztucznych rzęs!

Rynek zagraniczny to Lisa Eldridge – makijażystka gwiazd, ikona kobiecych makijaży, indywidualnie dopasowanych do modelki. Poza tym wyjątkowo elegancka kobieta.

Shelbey Wilson – młodziutka dziewczyna z ogromnym talentem i smykałką do tworzenia minimalistycznych makijaży i to w świetle dziennym, czyli tak jak ja – bez świateł, bez filtrów.

Sam Chapman – pierwsza makijażystka YouTube, w której się dosłownie zakochałam. Powiedziała kiedyś zdanie, które mocno utkwiło mi w pamięci: ”nie śledzę innych mua w sieci, ponieważ nie mam wtedy szans na realizację swoich pomysłów. Przeszkadzają mi.” Ma to sens, żeby czasami się wyłączyć. 

Mary Greenwell  makijażystka ś.p. księżnej Diany i gwiazd Hollywood. Zachwyciło mnie w jaki sposób pracuje dłońmi i jak opowiada o makijażu. Kobieta po 60-tce z pasją jakich mało. 

To top of the top, ale mogłabym jeszcze opowiadać:)

Czy masz swoje ulubione marki kosmetyczne czy w Twojej kosmetyczce panuje totalny misz-masz?

Zdecydowanie misz masz. Wychodzę z założenia, że nie wszystko co drogie jest dobre i nie wszystko, co tanie jest słabe. Naprawdę dobre jest to, co się u ciebie sprawdza. I to wszystko! Istnieją kosmetyki o wyspecjalizowanych formułach, specyficznych składach, konkretnych ukierunkowanych właściwościach i działaniach i te zazwyczaj są z górnej półki cenowej. Tak czy siak, zawsze wybieram ten, który spełni oczekiwaną rolę, bez znaczenia jest tutaj cena. 

Jesteś wulkanem energii, czego Ci czasami zazdroszczę. Jak to się robi?

Hahhahaaa nie lubię stagnacji i nudy, uwielbiam się uczyć i próbować nowych rzeczy, stąd ciągły pęd i energia o której mówisz :) Poza tym, kocham ludzi, a każdy człowiek “coś” w sobie ma i to powoduje w mojej głowie lawinę pomysłów. Często wydaje mi się, że braknie mi życia na wszystko, czego chcę doświadczyć, tyle rzeczy i osób ciekawi i inspiruje.

Wiesz co, ja też się boję, że mi braknie czasu. Oby nie! Życzę Ci, żeby wszystkie marzenia się spełniły i żebyśmy miały co wspominać na stare lata, siedząc w wymarzonym ogródku z lampką zimnego prosecco. Dziękuję, że zgodziłaś się na kobiece ploteczki w innej formie. 

Kasia to połączenie pasji, energii, ogromnej chęci do życia i wiedzy w swojej dziedzinie. W zeszłym roku w ramach konkursu wysłała swoje zdjęcia do Vivy i została zaproszona na piękną sesję. Na moją prośbę udostepniła mi zdjęcia, które koniecznie chciałam Ci pokazać. To dowód, że trzeba próbować, nie bać się i działać! Koniecznie zajrzyj na stronę Kasi, a przede wszystkim na Jej instagram. A strona to: Muskatie.com

Muskatie

Muskatie

Makijaż jako pasja towarzyszył mi odkąd pamiętam – lubiłam malować siebie, siostrę, mamę i koleżanki. Tata podsunął mi pomysł zajęcia się makijażem na poważnie. Zaczęłam się samodzielnie doszkalać z pomocą YouTube ćwicząc do oporu.

 

*podobieństwo i zbieżność nazwisk przypadkowa :)

Może Ci się również spodobać

8 komentarzy

Z filiżanką kawy 30 maja 2020 - 12:25

Kasia jest nie tylko wybitna makijażystką, ale też cudowną, ciepłą i piękną kobietą. Gdybym jej nie poznała to do ślubu malowałabym się sama :). To osoba, której nie tylko możesz zaufać, ale przede wszystkim zrelaksujesz się w jej towarzystwie. Idealna makijażystka przed wielkimi wyjściami. Kasiu, rozwijaj się i podbijaj świat <3

Reply
Agnieszka 16 czerwca 2020 - 23:05

I ta energia… czasami aż zazdroszczę :)

Reply
Kasia muskatie 19 czerwca 2020 - 18:25

Awwww dziewczyny! Obrastam w piórka! Jeszcze bardziej mi się chce. Energię do pracy zawsze mam i będę miała, bo po prostu to kocham i się w tej dziedzinie wyjątkowo realizuję. Co więcej, spotykam same fajne babki, mam tylko piękne panny młode, czego chcieć więcej?:)

Reply
Pojedztam.pl 30 maja 2020 - 16:47

Bardzo ciekawy wywiad, a Kasię kojarzyłyśmy już wcześniej.

Reply
Kasia muskatie 31 maja 2020 - 15:37

Naprawdę?:) Jest mi szalenie miło!!!

Reply
Agnieszka 16 czerwca 2020 - 23:05

A dziękuję :)

Reply
Bookendorfina Izabela Pycio 30 maja 2020 - 19:52

Bardzo kibicuję takim fantastycznym kobietom, które wiedzą, czego w życiu chcą, potrafią bawić się pasją, czerpią radość z każdego sukcesu. :)

Reply
Kasia muskatie 31 maja 2020 - 15:44

Dzięki wielkie! Cieszę się, że mam wspierające babki za sobą:)

Reply

Zostaw komentarz