Czego zazdroszczę innym kobietom?

by Agnieszka
MyLifestyle

Czy zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym, czego zazdrościsz innym kobietom? Założę się, że zastanawiasz się nad tym dość często. Bo my kobiety takie już jesteśmy. Wciąż się porównujemy do innych, czasami smucimy, a niekiedy pojawia się złość i bezsilność. Zazdrościmy innym kobiecej sylwetki, długich nóg albo dużego biustu, oliwkowej skóry miłej w dotyku, loków, zaradności, dobrej pracy, ubrań, stylu, samochodu, domu, kosmetyków… Jest milion rzeczy, których możemy zazdrościć. Ale czy jest sens? Czy to sprawi, że poczujemy się lepiej? No nie! Raczej doprowadzi to do złego samopoczucia i niskiej samooceny.

Mylifestyle

Czego zazdroszczę innym kobietom?

Na pewno nie zazdroszczę urody, figury czy rzeczy materialnych – nabytych. Ostatnio mam dziwną fazę i zazdroszczę innym pełnej rodziny. Szczególnie podczas wakacji, gdzie my we dwie mijamy teoretycznie szczęśliwe pary z dziećmi. Czy to dziwi? Niektórych tak. Bo mówią:

  • „przecież Ty masz tak dobrze!”
  • „oj też bym tak chciała”
  • „też byłam sama z mamą i to były piękne chwile”
  • „mam dosyć swojego małżeństwa, beznadziejnego męża, dostosowywania się”
  • „jestem w związku, ale nie mogę do końca być sobą”
  • „kłótnie są u nas codziennie, mam dosyć. Moje dziecko nie ma spokoju.”

Takie wiadomości otrzymuję od Was. Obecnie „tak mam dobrze”, bo długo pracowałam nad tym, by tak było. Walczyłam o spokój, który mam teraz. O pracę, nasze babskie wypady, na robienie (teoretycznie) tego co się chce. Tak, to prawda, że nie muszę dostosowywać się do faceta i wkurwiać się kiedy on kolejny raz upija się do nieprzytomności, gdy rodzina jest obok. Że w głowie mu same imprezy i jego inne priorytety. Tak, mogę jechać gdzie chcę, robić co chcę, kupować co chcę, posprzątać albo i nie. Jednak czasami brakuje mi tej drugiej osoby. Wsparcia, przytulenia, dobrego słowa. Wiem, że mojej Córce czasami też. Wiem, że chciałaby mieć w domu mężczyznę, no i rodzeństwo. Na szczęście jest kochany Dziadzio, który częściowo rekompensuje brak męskiego towarzystwa na co dzień. Podsumowując, tak czasami brakuje mi pełnej rodziny i tego zazdroszczę innym. Ale później Wy sprowadzacie mnie na ziemię. Skłaniam się wtedy do refleksji, doceniam mocno to co mam i w jakim miejscu znajduję się aktualnie. 

Jak sobie poradzić z zazdrością i samotnością?

  1. Doceń to co masz – a najlepiej przelej to na papier. Zobaczysz to pomaga!
  2. Nie użalaj się nad sobą. Krem który ma koleżanka możesz sobie kupić, ale miłości już nie. Dlatego ten temat odpuść. Zajmij się sobą i pielęgnuj relacje, które już masz. Rozmawiaj z dziećmi, przyjaciółmi, rodzeństwem, rodziną. Brak faceta przy boku to nie koniec świata. 
  3. Nie patrz na innych, myśląc, że mają lepiej. Niekonicznie tak może być. Często to tylko pozory. I mąż sąsiadki, który myje okna pod publiczkę, kłania się w pas sąsiadom z uśmiechem na ustach mówi głośne “Dzień dobry!”, a w domu to z niego kawał **uja i przez uchylone (umyte wcześniej) okna same *urwy lecą. A ten pan na zewnątrz taki miły… 
  4. Weź odpowiedzialność za siebie i zrób krok, ku lepszemu samopoczuciu. Zapisz się na kurs, znajdź lepszą pracę jeśli potrzebujesz, zacznij spełniać swoje marzenia. A miłość przyjdzie z czasem… albo i nie…

A Ty? Czego zazdrościsz innym kobietom?

 

Może Ci się również spodobać

7 komentarzy

Emilia 20 listopada 2020 - 13:02

Ale to zawsze tak jest, ze trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie podwórka… przykre, dlatego całkiem zgadzam się z Tobą, że trzeba nauczyć się doceniać, co mamy. Tak, jak jest, jest wystarczająco dobrze :) Trzymaj się!

Reply
Agnieszka 20 listopada 2020 - 14:27

Otóż to! Dzięki :)

Reply
Świat karinki 21 listopada 2020 - 10:18

Chwilę musiałam pomyśleć czego zazdroszczę 😂 i w sumie to najbardziej talentu do gotowania bo ja w te klocki średnio 🙈

Reply
blogierka 22 listopada 2020 - 01:40

Ja chyba nie zazdroszczę nieczego innym kobietom chociaż wiadomo, że wolałabym super zarabiać, mieć piękne zęby , wlane mieszkanie, itp ale doceniam też to, co mam.

Reply
Szlak Za Szlakiem 23 listopada 2020 - 09:08

Staram się doceniać to co mam, ale przyznam czasem przychodzą chwile, gdy mówię “też bym tak chciała”. Najczęściej daję się na to nabrać przeglądając niektóre profile na Insta, mimo że wiem, że często są to sytuacje wyreżyserowane. Co do miłości – nigdy nie wiesz, kogo jeszcze spotkasz na swojej drodze i kiedy się to stanie. Trzymam za Ciebie kciuki i muszę powiedzieć, że jesteś silną kobietą, a tego TOBIE mogą pozazdrościć inne.

Reply
Karolina Kosek 23 listopada 2020 - 12:52

to zadziwiające, ale ja niczego nie zazdroszczę. Jedne kobiety po prostu mają coś naturalnie, inne na to pracują, ale w zamian mają coś innego, równowaga jest zachowana, a ja po prostu dążę do swoich celów :-)

Reply
Lubie 25 listopada 2020 - 09:56

Ja raczej staram się nie zazdrościć, a jeśli już to w motywujący, pozytywny sposób. Kocham kobiety i uważam, że w tym zdominowanym przez mężczyzn świecie powinnyśmy się wspierać, nie kopać pod sobą dołki :)

Reply

Zostaw komentarz